Witajcie :-*
Przybywam do Was dzisiaj z recenzją mojego ulubieńca wśród balsamów/kremów/maseł do ciała.
Odkryłam go zupełnie przypadkiem, na chybił trafił wybrałam go w ramach współpracy ze sklepem z rosyjskimi kosmetykami SKARBY SYBERII. Jak się okazało był to baaardzo trafny wybór i od tamtej pory nie wyobrażam już sobie wieczornego rytuału bez tego kremu.