Cześć :-***
W ostatnim kosmetycznym folderze Biedronki ujrzałam nową odżywkę Timotei Precious Oils, postanowiłam, że polecę, zobaczę skład i się zobaczy co dalej ;-)))
No właśnie, co dalej???
Zapraszam na recenzję :)
Powiem tak, po przeanalizowaniu składu myślę, że ta odżywka jest super właśnie teraz na zimę , ma bardzo przyjemny skład, w tym tytułowe olejki.
Skład:
Mamy tu olej arganowy, migdałowy, kokosowy plus ekstrakt z jaśminu, dodatkowo kilka "łagodnych" silikonów, które ochronią nasze włosy przed zimowymi czynnikami atmosferycznymi :)
Producent obiecuje:
Konsystencja:
Moja opinia:
Odżywkę otrzymujemy w buteleczce o miłej szacie graficznej o poj. 200 ml, z zamykaniem na klik.
Cena śmieszna, bo jedyne 5,99 ,-
Piękny zapach, taki słodki i ciepły, rozkosz dla zmysłów, delikatna konsystencja, nie spływa z włosów.
Nie obciąża ( ale trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć, przetrzymana może zrobić przyklap ), włosy są miękkie i błyszczące, dobrze się rozczesują.
Bardzo wydajna, niewielka ilość wystarcza na pokrycie całych włosów.
Stosuję ją na przemian z ulubionymi maskami, aby nie przeciążyć włosów :)
Czyżby szykował się blogowy hit ???
Moja ocena: +4/5
Polecam Wam szczerze, oferta w Biedronce jest do jutra, za niewielkie pieniążki możecie sobie zafundować przyzwoitą zimową ochronę :)
Kupiłyście ją? Jakie są Wasze wrażenia???
Miłego dzionka Skarby, ja szykuję się na drugą zmianę do pracy :-*
Glam :-***


