Witam Was serdecznie :-*
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię wszelkie masła do ciała, nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez "balsamowania się" , wiem, że wiele z Was tego nie lubi dla mnie jednak jest to nieodłączna część mojego codziennego rytuału, bez którego nie mogłabym się obejść :)
Masła wielbię najbardziej ze wszystkich mazideł do ciała, mam wrażenie, że są bardziej odżywcze niż pozostałe mleczka, czy balsamy, ponadto uwielbiam masełkową konsystencję, gęstą i treściwą :)
Jesteście ciekawe jak spisało się to masło?
Zapraszam na recenzję :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło do ciała. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 sierpnia 2014
niedziela, 13 lipca 2014
ALTERRA Masło do ciała WINOGRONA i KAKAO.
Witam Was cieplutko w ten niedzielny wieczór :-***
Dzisiaj szybka recenzja masełka od Alterry, które udało mi się wyrwać w Rossmannie w CenieNaDowidzenia za 5 zł. Cena regularna 11,99 ,-
Masełko mieści się w ładnym, białym słoiczku o poj 200 ml, dodatkowo zabezpieczone w środku sreberkiem, więc mamy pewność, że żaden "macacz" w nim nie buszował ;)
Co obiecuje nam producent?
Skład:
Bardzo ładny, bogaty, treściwy: olej sojowy, gliceryna, masło shea, olej z nasion słonecznika, olej z winogron, masło kakaowe, masło z mango, wysoko w składzie alkohol, ale to norma w kosmetykach Alterry, pełni on funkcję konserwantu w kosmetyku.
Świetna, masełkowa konsystencja, idealnie rozsmarowuje się na ciele.
Co do zapachu jest całkiem przyjemny, aczkolwiek nie oszukujmy się alkohol dosyć mocno się wybija co nie koniecznie musi się podobać... czasami to mnie nawet drażni...
Wkurza mnie też fakt, że zostawia lekko tłustawą warstewkę na ciele, kleiło się do ubrania/piżamy.
W działaniu takie sobie, niby nawilżało, ale w partiach szczególnie suchych jak moje nogi już nie do końca, zwyczajnie masełko nie dawało rady.
Do tego mało wydajne, nie wiem kiedy się skończyło, a miałam wrażenie, że dopiero co je otworzyłam.
Taki średniaczek z niego, raczej nie polecam, sama też po nie więcej nie sięgnę.
Znacie, miałyście? Jak u Was się spisywał? Macie swoje ulubione masełko?
Miłęj niedzieli, ja oglądam zmknięcie Mistrzostw Świata i czekam na mecz finałowy ;)
Buziaki Skarby :-***
Wasza Glam ♥
Dzisiaj szybka recenzja masełka od Alterry, które udało mi się wyrwać w Rossmannie w CenieNaDowidzenia za 5 zł. Cena regularna 11,99 ,-
Masełko mieści się w ładnym, białym słoiczku o poj 200 ml, dodatkowo zabezpieczone w środku sreberkiem, więc mamy pewność, że żaden "macacz" w nim nie buszował ;)
Co obiecuje nam producent?
Skład:
Bardzo ładny, bogaty, treściwy: olej sojowy, gliceryna, masło shea, olej z nasion słonecznika, olej z winogron, masło kakaowe, masło z mango, wysoko w składzie alkohol, ale to norma w kosmetykach Alterry, pełni on funkcję konserwantu w kosmetyku.
Świetna, masełkowa konsystencja, idealnie rozsmarowuje się na ciele.
Co do zapachu jest całkiem przyjemny, aczkolwiek nie oszukujmy się alkohol dosyć mocno się wybija co nie koniecznie musi się podobać... czasami to mnie nawet drażni...
Wkurza mnie też fakt, że zostawia lekko tłustawą warstewkę na ciele, kleiło się do ubrania/piżamy.
W działaniu takie sobie, niby nawilżało, ale w partiach szczególnie suchych jak moje nogi już nie do końca, zwyczajnie masełko nie dawało rady.
Do tego mało wydajne, nie wiem kiedy się skończyło, a miałam wrażenie, że dopiero co je otworzyłam.
Taki średniaczek z niego, raczej nie polecam, sama też po nie więcej nie sięgnę.
Moja ocena: +3/5
Znacie, miałyście? Jak u Was się spisywał? Macie swoje ulubione masełko?
Miłęj niedzieli, ja oglądam zmknięcie Mistrzostw Świata i czekam na mecz finałowy ;)
Buziaki Skarby :-***
Wasza Glam ♥
Etykiety:
Alterra,
masło do ciała,
pielęgnacja ciała,
recenzja
Subskrybuj:
Posty (Atom)