Nie wiem jak tam u Was, ale mnie już dobija ta pogoda, za oknem ciemno, zimno, pada deszcz i dopadła mnie chandra...
Bo, gdy na dworze jest :
Pies prosi się o zabawę ( a Pańci się nie chce ) :
W piekarniku siedzi :
A ja i tak w międzyczasie podjadam :
To znaczy tylko jedno, że jest NIE DOBRZE :))))
No właśnie, jak każda kobieta miewam właśnie taki paskudny nastrój czasami, wszystko mnie przytłacza, a to cera robi psikusy, a to włosy do niczego, nie mogę na nie patrzeć, wiec znowu czarne myśli się pojawiają czy ich nie przyciemnić, aby zlikwidować te rudości, albo obciąć je drastycznie na krótko i nie musieć ich oglądać ;)
Macie dziewczyny takie dni marudzenia??? Czy ta pogoda też działa na Was tak zniechęcająco???
A jeszcze rok temu i dwa i trzy lata temu o tej porze był mega upał :) Lato w pełni :) Kojarzę tą datę, ponieważ dziś mija trzecia rocznica ślubu i właśnie był wtedy upał feeest :)
Życzę Wam miłego dnia, obyście się nie zasmucały i wreszcie wyszło jakieś słońce :))))
Ja niestety idę na drugą zmianę do pracy, choć dzisiaj najchętniej :
Ściskam Was, Glam :***






