Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loreal. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 lipca 2014

Ochrona włosów latem z L'OREAL ELSEVE Sun Defense.

Hej :)

Jak tam mijają Wam upalne dni? Bo mnie strasznie, mam drugą zmianę i w pracy po prostu sauna, wracam do domu ugotowana ;)
Dzisiaj post o duecie z L'oreala, na który skusiłam się w Biedronce, był to spontan, bo produkty były przecenione i hasło ochrony przed słońcem skutecznie mnie skusiło :)
Pielęgnacja włosów latem jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ mam zniszczone, suche włosy, które uwielbiają porcję solidnego nawilżenia.
Jesteście ciekawe jak spisuje się ów duet? Zapraszam na recenzję :)


Kosmetyki przykuły moją uwagę ładnymi, eleganckimi opakowaniami w letnich barwach.
Szampon 250 ml był przeceniony z 8,99,- na 6,69,- z kolei maska 300 ml z 14,99,- na 12,99,-


Na szampon skusiłam się całkowicie spontanicznie, z reguły wybieram szampony bez sls, z krótkim składem, takie typowe oczyszczacze, a najlepiej jeszcze na jakieś rosyjskie ;)
Muszę jednak przyznać, że szampon bardzo pozytywnie mnie zaskoczył swoim działaniem.



Uważam, że szampon ma nienajgorszy skład: mamy filtry UV ( ethylhexyl methoxycinnamate, benzophenone-4 ), substancje myjące i kondycjonujące, ułatwiające rozczesywanie, wyciąg z kwiatów lotosu ( nelumbium speciosum extract ).


Szampon ma perłową konsystencję, pięknie pachnie i świetnie się pieni. Już po samym szamponie włosy są miękkie, śliskie podczas spłukiwania. Nie obciąża włosów.
Jestem mile zaskoczona, na lato naprawdę godny polecenia :)


Maska zamknięta w wygodnym słoiku 300 ml, lubię takie rozwiązania, możemy wybrać produkt do samego końca i nabrać tyle kosmetyku ile nam trzeba.


Przez kształt słoiczka nijak nie mogłam złapać ostrości etykiety ;)
W składzie również mamy filtry UV ( takie jak w szamponie ), poza tym jest to typowo emolientowy skład, nastawiony na dogłębne nawilżenie włosów, zapobiegający ucieczce wody , gliceryna wysoko, nie wiem tylko czym jest ten drogocenny nektar? Może to ten wyciąg z lotosu, ale jedzie mi tu trochę " chłytem marketingowym " ;)


Maska ma bardzo treściwą konsystencję, coś jak masełko, bardzo fajnie aplikuje się na włosy i równie bosko pachnie jak szampon :)
W działaniu ( przynajmniej na moje zniszczone włosy ) SUPER !!! Włosy są wygładzone jak po prostownicy, sypkie, lśniące i nawilżone, nic się nie puszy, ale też maska nie obciąża włosów, są dociążone, ale wciąż lekkie i mięsiste. Podbiła moje serce niczym ukochany Kallos Keratin.


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego duetu i będzie on teraz najczęstszym gościem na moich włosach, bo radzi sobie świetnie, ma filtry UV i pięknie pachnie ( mąż co chwilę wącha moje włosy i się zachwyca ) .

A Wy jak dbacie o swoje włoski latem ???
Wasza Glam ♥

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

LOREAL Sublime MOUSSE 415 Subtelny Zmrożony Kasztan, czyli o farbie w piance ...

Witam ♥

Jakiś czas temu skusiłam się na farbę w piance od Loreal, była w Rossmannie w promocji za 21,99,-
Kiedyś używałam farb - pianek ze Schwarzkopfa Perfect Mousse i byłam bardzo zadowolona, więc pomyślałam, że warto wypróbować kolejną delikatną farbę tego typu.
Ciekawe efektów i działania ? Zapraszam na relację z farbowania ;)


Farba zapakowana w elegancki kartonik, w środku emulsja rozwijająca 1, buteleczka z kolorem 2, pięknie pachnąca odżywka 3, wysokiej jakości rękawiczki, pompka, instrukcja.


Cała procedura jest szybka, łatwa i przyjemna :) Do większej buteleczki z emulsją rozwijającą 1 wlewamy wybrany przez nas kolor 2.


Delikatnie, kilka razy obracamy buteleczkę, aby składniki się wymieszały, producent zakazuje energicznego "trzepania" ;)

Po chwili otrzymujemy ...


... i możemy zaczynać :)

Farbę przyjemnie i bardzo szybko się aplikowało, nic nie spływało, jedno opakowanie starczyło w zupełności na dokładne pokrycie całych  włosów, lekko sięgających za ramiona.
Farba nie śmierdziała, nie szczypała skóry głowy.
Niby wszystko pięknie i cudownie, aczkolwiek nie jestem do końca zadowolona z tej pianki.
Liczyłam na lekki efekt, a włosy w rzeczywistości wyszły dużo ciemniejsze niż tego oczekiwałam.
Najgorsze jednak ze wszystkiego jest to, że STRASZNIE WYSUSZYŁA włosy, nawet super odżywka dołączona do farby nie dała rady, włosy kilka dobrych dni były baaardzo suche i szorstkie!!! Mało tego, na drugi dzień na skalpie zaczęły pojawiać się swędzące strupki ...
 Wwrrrr, nie kupię jej więcej, pianka od Schwarzkopfa spisuje się u mnie o wiele lepiej...

Ocena: 3/5

Efekt w cieniu:


Efekt w świetle słońca przy oknie :


Używałyście tej pianki??? Jakie macie zdanie na jej temat? Też Wam tak wysusza włosy ?
Ja na pewno więcej jej nie kupię !!!
Miłego wieczoru Moje Kochane :-***
Wasza Glam ♥

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...