Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lipca 2013

Pojedynek żeli do higieny intymnej :)

Cześć,

Po kilkudniowej nieobecności wpadam do Was z porównawczą recenzją żeli do higieny intymnej :)


Facelle intim - Sensitive



Skład:         

Bardzo mi się podoba ;) Kwas mlekowy, mocznik, ekstrakt z rumianku i awokado, alantoina.

+ super skład z łagodnymi substancjami myjącymi
+ działa łagodząco, kojąco, gojąco ;)
+ konsystencja w sam raz, nie za gęsta, nie za rzadka
+ fajnie się pieni
+ ma wiele zastosowań, wiem, że większość włosomaniaczek myje nim włosy :) , można także myć całe ciało plus twarz
+ tani ( w promocji 4,99 )
+ dostępny ( Rossmann )

Na minus zaliczam chyba tylko zapach, jakiś taki nijaki, nie bardzo mi podchodzi :)

Ocena:     5/5

Green Pharmacy - Szałwia lekarska i Alantoina



Skład:  
 
 
Hhmmm w składzie widzimy sls, więc nie wiem, z której strony ta delikatna pielęgnacja ;)
Ponadto obiecany ekstrakt z szałwii i alantoina.
 
+ dzięki sls dobrze się pieni
+ pięknie pachnie :)
 
I to chyba tyle z plusów, nie zauważyłam łagodzącego działania, czy uczucia ukojenia.
 
Ocena:     2/5
 
Pojedynek definitywnie wygrywa Facelle :) Ma wspaniały, łagodny skład, ma wiele zastosowań, jest delikatny i z pewnością będę go jeszcze dłuuugo używać :) , a przygoda z Green Pharmacy była jednorazowa ;)
 
Używacie Facelle? Dalej jest dla Was wielkim hitem?
Jakich używacie płynów do higieny intymnej? Co polecacie ?
 
Buziaki od Glam :-***

wtorek, 16 lipca 2013

Dzień przemiłych niespodzianek :)

Hej Moje Kochane :)

Nie dość, że piękna pogoda u mnie dzisiaj, byłam na odwiedzinach u najlepszej przyjaciółki :-* To do tego spotkała mnie dzisiaj super promocja w mojej małej drogeryjce :)
Poleciałam do niej z myślą o zakupie BB kremu z Bell, który polecała Kasia z Włosowo-jedzeniowo-kosmetycznie , niestety nie było już dostępnych, może w przyszłym tygodniu dowiozą :)
Na szczęście jednak nie była to bezowocna wizyta w drogerii ;) Moje oczy rozszerzyły się w szaleńczej euforii na widok promocji produktów z Green Pharmacy :) Zaczęłam szybko biegać oczami co jest ciekawego i wreszcie go dojrzałam :) Jeeeeest :) Olejek Łopianowy z Arganowym :)
Mało do góry nie podskoczyłam z radości :)



Promocja polegała na tym, że przy zakupie dwóch produktów GP otrzymujemy krem do rąk GRATIS :) A że polowałam na ten olejek arganowy, a paprykowy już się powoli kończy połakomiłam się jeszcze na łopianowy ze skrzypem polnym :) Tak oto dostało mi się Aloesowy kremik do rąk :))) Olejki kosztowały 8 zł za sztukę.

Drugą miłą niespodzianką jest wizyta Pani listonoszki sprzed kilku minut :), która dostarczyła mi paczuszkę z niemieckimi kosmetykami, na które skusiłam się dzięki cynkowi Kosmetasi o darmowej wysyłce w sklepie Anna Cosmetic :)


Skusiłam się na dwa obłędnie pachnące żele pod prysznic, olejek do włosów, szampon z kofeiną oraz profesjonalną maskę naprawczą z olejami :)
Uśmiech nie schodzi mi z twarzy taka jestem zajarana :) Nigdy nie miałam jeszcze nic z Balei, ani Alverde :)

Znacie moje dzisiejsze zdobycze? Używacie, lubicie?

Ściskam Was mocno, Glam :-*

piątek, 12 lipca 2013

Pielęgnacja włosów z Green Pharmacy :)

Cześć :)

Dzisiaj chcę Wam pokazać jaka rodzinka kosmetyków Green Pharmacy zamieszkuje moją łazienkę i dba o moje włosy :)
Wiem, że zdania na temat składów i ogólnie tych kosmetyków są podzielone i albo się je kocha albo nienawidzi ;) Ja jednak należę do fanów tej firmy i bardzo lubię moją włosową serię :)


Swoją przygodę z kosmetykami zaczęłam ponad rok temu, gdy zaczynałam swoją przygodę z włosomaniactwem ;) i szukałam czegoś na moje zniszczone rozjaśnianiem włosy. Właśnie wtedy na którymś z blogów przeczytałam recenzję balsamu z olejkiem łopianowym i tak się to wszystko zaczęło ;)

Pierwszym nabytkiem był właśnie Balsam do włosów przeciw wypadaniu OLEJEK ŁOPIANOWY

 

Od tamtej pory zużyłam już wiele buteleczek balsamu i nigdy nie może go braknąć w mojej łazience :) Jest jednym z moich niezawodnych ulubieńców :)

+ Balsam zamknięty w miękkiej, przezroczystej buteleczce o poj. 300ml , z wygodnym otwieraniem :) Widzimy ile produktu nam zostało.
+ Bardzo ładny zapach, ziołowy, ale nie nachalny :)
+ Konsystencja w sam raz, nie spływa z włosów.
+ Ułatwia rozczesywanie.
+ Największy plus za działanie - włosy są nawilżone, pełne blasku i bardzo sypkie, to był pierwszy kosmetyk, który wywołał moją euforię po wydobyciu blasku :)
+ Zahamował wypadanie, jednak trzeba go systematycznie stosować :)
+ Dostępność i cena
+ Oceniam na 5/5

Następnie dołączył do mnie Eliksir ziołowy do włosów wzmacniający, przeciw wypadaniu :)



To jest chyba jedyny przeciętniaczek z całej rodzinki :) Oczekiwałam, że będzie się pięknie uzupełniał z balsamem, jednakże mam wrażenie, że "tyłka nie urywa" ;)

+ Eliksir w przezroczystej buteleczce o poj. 250 ml z naprawdę świetnym atomizerem :) Myślę, że jak go wykończę to buteleczka przyda się na którąś wcierkę np. :)
+ Nabłyszcza włosy
+ Piękny zapach
+ Dostępność i cena
+ Pojawiło się sporo baby hair na "zakolach" :) i to chyba tyle plusów :)

- Nie zauważyłam obiecanego wzmocnienia, ani ograniczenia wypadania
- Ot taka sobie przyjemna mgiełka do włosów :)
Oceniam na    3/5

Jak już zaczęłam się wkręcać bardziej to do ekipy dołączył Szampon do włosów normalnych Pokrzywa zwyczajna :)



Zależało mi na łagodnym szamponie bez sls-ów, do częstego stosowania... i taki ten szampon jest dla mnie :)

+ Przezroczysta buteleczka o poj 350 ml, z wygodnym zamknięciem na zatrzask.
+ Dokładnie oczyszcza skórę głowy
+ Nie podrażnia skalpu, delikatny
+ Żelowa konsystencja, dobrze się pieni
+ Miły zapach
+ Domywa oleje
+ Dostępność i cena

- Plącze włosy, trochę mam skołtunione, ale taki chyba urok takich szamponów ;)
Oceniam na   4+/5

W międzyczasie naczytałam się "ochów i achów" nad Olejkiem łopianowym z czerwoną papryką i zapragnęłam go baaardzo ;))))



Pokochałam go od pierwszego użycia :)

+ Buteleczka 100 ml
+ Regularnie stosowany powoduje wysyp baby hair, włosy rosną mocniejsze, zdrowsze.
+ Nakładany na ciepło przyjemnie relaksuje skórę głowy, sama przyjemność :)
+ Włoski faktycznie podrosły, więc działa 8-)
+ Szczerze polecam ten jak i inne olejki z tej serii, niedrogie a dobre ;)
+ Cena

- Najgorzej było z dostępnością, nigdzie nie mogłam go dostać, aż wreszcie się udało w małej drogeryjce ;)
Oceniam na    5/5

Jako ostatni, całkiem niedawno dołączył do nas Jedwab w płynie, czyli Serum na łamliwe końcówki.






+ Serum zamknięte w przezroczystej buteleczce z pompką, co ułatwia aplikację i ilość preparatu.
+ Przepiękny zapach, jestem nim mocno zauroczona :)
+ Dla mnie wspaniały skład, nie tylko silikony jak to w takich produktach zazwyczaj, ale drogocenne olejki : Ryżowy, cedrowy i kameliowy, a także wyciąg z aloesu, bardzo liczę na ich działanie w przyszłości przy dłuższym stosowaniu, mam nadzieję, że będzie wzmacniać włosy,a końcówki nie będą się łamać i rozdwajać :)
+ Mięciutkie końce, ładnie się układają, są pełne blasku :)
Oceniam na   5/5  a na wspaniałą i dokładniejszą recenzję tegoż serum odsyłam do Kasi i jej super bloga :) Włosowo-kosmetyczno-jedzeniowo ;) tam więcej szczegółów ;)))))

Dotrwałyście do końca Sagi rodu Green Pharmacy????
Lubicie kosmetyki z tej firmy, używałyście któregoś z moich ulubieńców?

Buziaki, Glam <3


piątek, 31 maja 2013

Szampony.

Cześć Wam :*

Jak Wam mija piątek? Macie długi weekend czy musiałyście iść do pracy dzisiaj?
Ja miałam wolne, więc korzystając z okazji chciałam Wam pokazać szampony, które goszczą na mojej łazienkowej półce :)


1. GREEN PHARMACY  Pokrzywa zwyczajna.





Łagodny szampon do codziennego stosowania, bez silikonów, parabenów, sls-ów. Lubię szampony z tej serii, nie podrażniają skóry głowy, dobrze oczyszczają, skóra głowy jest ukojona :) W duecie z balsamem z tej samej firmy z olejkiem łopianowym przeciw wypadaniu znacznie ograniczył wypadanie włosów, szczerze polecam :)))

2. BINGO SPA Szampon do pielęgnacji skóry głowy i włosów Czekolada&Pomarańcza

 Mam trochę mieszane uczucia co do tego szamponu, dobrze się pieni, pachnie obłędnie, miałoby się ochotę go zjeść :) Niby do skalpu, a podrażnił mi skórę głowy, zagościły na niej bolące strupki, teraz dokańcza go mój mąż, któremu nic się po nim nie dzieje :)
Podchodziłam do niego kilka razy,bo nie byłam pewna czy to na pewno od niego,ale za każdym razem głowa swędziała i pojawiały się strupki.
Nie polecam, ale kto wie czy na innej głowie nie spisałby się lepiej ;)
Mąż zadowolony, więc może u Ciebie tez by się sprawdził :)






3. Mrs. POTTER'S Pielęgnacja i blask NASTURCJA I EKSTRAKT PERŁOWY


Chyba najczęściej goszczące w mojej łazience szampony, aksamitna konsystencja , piękny zapach, doskonale domywają skórę głowy, mam wrażenie, że włosy już przy spłukiwaniu są miłe, nie skołtunione.
Zdecydowanie polecam, jest wiele rodzaji, więc każdy znajdzie coś dla siebie :)

4. Joanna NATURIA Mak i Bawełna do włosów farbowanych.


Kolejne fajne, zwykłe szampony z serii Naturia z pewnością są znane większości z Was :)
Cóż więcej pisać, szampon ma za zadanie oczyścić skórę głowy i włosy z resztek produktów, które się na nich nazbierały, nadbudowały i przygotować do dalszych zabiegów odżywiania i te szampony świetnie się do tego nadają :)

5. ZIAJA Szampon wygładzający włosy suche i zniszczone MASŁO KAKAOWE
                                                       
Świetny szampon, cudnie pachnie, w duecie z odżywką z tej samej serii REWELACJA!!!

Nie podrażnia, dobrze oczyszcza, tani, duża butelka, lubię Ziaję :)))



Używałyście któregoś z nich, znacie, lubicie??? Wiem, że teraz króluje Natura Siberica, ale zakupy poczynione były już dawno, zanim odkryłam rosyjskie kosmetyki ;P

Mam wrażenie, że od dekoloryzacji moje włosy słabiej rosną, postanowiłam je troszkę wspomóc i zakupiłam CP, po którym zawsze włosy dostają kopa i rosną jak szalone, zobaczymy czy i tym razem dadzą radę :)

Pozdrawiam, Wasza Glam :***



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...