Witajcie :-*
Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o pewnym cudownym kosmetyku, który jest obecnie moim numerem jeden oraz najważniejszym punktem w pielęgnacji twarzy :)
Mowa o Kremie Natura Siberica z Czarnym Kawiorem, który wybrałam sobie w ramach współpracy ze sklepem SKARBY SYBERII .
Strasznie się cieszę, że go wybrałam, zwłaszcza, że był to trochę wybór w ciemno ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
środa, 3 września 2014
środa, 30 lipca 2014
Alterra Hydro krem na noc BIO Winogrona i Biała herbata
Cześć :-*
Dzisiaj słów kilka o sympatycznym kremie na noc od Alterry, z którym bardzo się polubiła moja cera :)
Krem kupiłam pod koniec czerwca, gdy tylko pojawił się w moim Rossmannie.
Kosztował 8,49 ,- za 50 ml.
Kosmetyk zapakowany w kartonik, szata graficzna miła dla oka, tubka zakręcana nakrętką, szkoda, że nie na klik, no ale nie będę się czepiać kremu w tak przystępnej cenie ;)
Składowo też super się prezentuje, Alterra przyzwyczaiła nas już trochę do pięknych, naturalnych składów, alkohol jak w każdym ich kosmetyku pełni funkcję naturalnego konserwantu.
Mamy tutaj olej sojowy, masło shea, oliwę z oliwek, olej z nasion winogron, ekstrakt z zielonej herbaty, olej słonecznikowy, kwas hialuronowy, petavitin ( opatentowany kompleks naturalnych węglowodanów, który dzięki właściwościom przyciągania wilgoci przyczynia się do tego,że skóra wygląda świeżo i zdrowo).
Nie zawiera barwników, ani substancji konserwujących. Brawo za brak silikonów, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych.
Kremik delikatnie pachnie, ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, moim zdaniem idealnie nadawałby się również na dzień, bo zaobserwowałam ładny efekt zmatowienia, mimo, że krem jest dla cery suchej. Dla mojej mieszanej cery okazał się idealny.
Nie odnotowałam efektu zapychania, podrażnienia, wręcz przeciwnie łagodzi i miło odświeża.
Krem fajnie nawilża, aczkolwiek boję się , że dla posiadaczek bardzo suchej skóry będzie jednak za słaby.
Ogólnie warto wypróbować, za niewielkie pieniądze otrzymasz krem z bogatym składem, który możesz użyć zarówno pod makijaż (nie roluje się), jak i na noc w te letnie dni.
Miałyście go? Jak u Was się spisał?
Miłego upalnego dnia, buziaki Skarby :-***
Wasza Glam ♥
Dzisiaj słów kilka o sympatycznym kremie na noc od Alterry, z którym bardzo się polubiła moja cera :)
Krem kupiłam pod koniec czerwca, gdy tylko pojawił się w moim Rossmannie.
Kosztował 8,49 ,- za 50 ml.
Kosmetyk zapakowany w kartonik, szata graficzna miła dla oka, tubka zakręcana nakrętką, szkoda, że nie na klik, no ale nie będę się czepiać kremu w tak przystępnej cenie ;)
Składowo też super się prezentuje, Alterra przyzwyczaiła nas już trochę do pięknych, naturalnych składów, alkohol jak w każdym ich kosmetyku pełni funkcję naturalnego konserwantu.
Mamy tutaj olej sojowy, masło shea, oliwę z oliwek, olej z nasion winogron, ekstrakt z zielonej herbaty, olej słonecznikowy, kwas hialuronowy, petavitin ( opatentowany kompleks naturalnych węglowodanów, który dzięki właściwościom przyciągania wilgoci przyczynia się do tego,że skóra wygląda świeżo i zdrowo).
Nie zawiera barwników, ani substancji konserwujących. Brawo za brak silikonów, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych.
Kremik delikatnie pachnie, ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, moim zdaniem idealnie nadawałby się również na dzień, bo zaobserwowałam ładny efekt zmatowienia, mimo, że krem jest dla cery suchej. Dla mojej mieszanej cery okazał się idealny.
Nie odnotowałam efektu zapychania, podrażnienia, wręcz przeciwnie łagodzi i miło odświeża.
Krem fajnie nawilża, aczkolwiek boję się , że dla posiadaczek bardzo suchej skóry będzie jednak za słaby.
Ogólnie warto wypróbować, za niewielkie pieniądze otrzymasz krem z bogatym składem, który możesz użyć zarówno pod makijaż (nie roluje się), jak i na noc w te letnie dni.
Moja ocena: +4/5
Miałyście go? Jak u Was się spisał?
Miłego upalnego dnia, buziaki Skarby :-***
Wasza Glam ♥
Etykiety:
Alterra,
krem do twarzy,
pielęgnacja twarzy,
recenzja
piątek, 4 lipca 2014
Krem na noc do cery normalnej i mieszanej FITO.
Dzień doberek ♥
Wczoraj mogłyście poczytać o kremie pod oczy, dziś pora na mój ulubiony ostatnio krem do twarzy :)
3, 2, 1 ... zaczynamy :)
Krem zamawiałam na TUTAJ ( na Skarbach Syberii ) za 23,90,- Obecnie w promocji za 15,90,- !!!!
Poj. 50 ml.
Składniki aktywne:
olejek ylang-ylang, olej z pestek winogron, olej słonecznikowy, oliwa z oliwek, wit. E
Krem zapakowany był w kartonik, w środku dodatkowe zabezpieczenie/wieczko.
Kolor lekko zielonkawy, wspaniała aksamitna konsystencja, charakterystyczny zapach, ale mnie się podoba :)
MOJA OPINIA:
Od dawna byłam ciekawa tego kremu i jego właściwości. Rosyjskie kosmetyki podbijają moje serce świetnymi składami, mam do nich wielką słabość :)
Jak dla mnie krem jest rewelacyjny, moja mieszana cera go pokochała :) Kosmetyk rozprowadza się gładko po twarzy i mega szybko się wchłania, skóra jest ukojona, świetnie nawilzona, odprężona i gładka, taka jak lubię i zmatowiona ♥
Krem stosuję już dobrze ponad miesiąc, a wciąż mam ponad pół słoiczka, jest bardzo wydajny.
Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha, taki mój nocny ideał ;)
Bogaty skład zachęca i dobrze służy cerze, która rano jest promienna i wypoczęta ☻
POLECAM !!!
Czy Wy też macie bzika na punkcie rosyjskich kosmetyków? Jak jest Wasz ulubiony krem na noc?
Buziaki, Wasza Glam ♥♥♥
Wczoraj mogłyście poczytać o kremie pod oczy, dziś pora na mój ulubiony ostatnio krem do twarzy :)
3, 2, 1 ... zaczynamy :)
Krem zamawiałam na TUTAJ ( na Skarbach Syberii ) za 23,90,- Obecnie w promocji za 15,90,- !!!!
Poj. 50 ml.
Składniki aktywne:
olejek ylang-ylang, olej z pestek winogron, olej słonecznikowy, oliwa z oliwek, wit. E
Krem zapakowany był w kartonik, w środku dodatkowe zabezpieczenie/wieczko.
Kolor lekko zielonkawy, wspaniała aksamitna konsystencja, charakterystyczny zapach, ale mnie się podoba :)
MOJA OPINIA:
Od dawna byłam ciekawa tego kremu i jego właściwości. Rosyjskie kosmetyki podbijają moje serce świetnymi składami, mam do nich wielką słabość :)
Jak dla mnie krem jest rewelacyjny, moja mieszana cera go pokochała :) Kosmetyk rozprowadza się gładko po twarzy i mega szybko się wchłania, skóra jest ukojona, świetnie nawilzona, odprężona i gładka, taka jak lubię i zmatowiona ♥
Krem stosuję już dobrze ponad miesiąc, a wciąż mam ponad pół słoiczka, jest bardzo wydajny.
Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha, taki mój nocny ideał ;)
Bogaty skład zachęca i dobrze służy cerze, która rano jest promienna i wypoczęta ☻
POLECAM !!!
Moja ocena: 5/5
Czy Wy też macie bzika na punkcie rosyjskich kosmetyków? Jak jest Wasz ulubiony krem na noc?
Buziaki, Wasza Glam ♥♥♥
Etykiety:
FITO,
krem do twarzy,
pielęgnacja twarzy,
recenzja,
rosyjskie kosmetyki
czwartek, 12 czerwca 2014
Celia Woman Satin Mat - Lekki krem - baza nawilżająco - matujący do cery normalnej, tłustej i mieszanej.
Hej :-***
Przybywam do Was dzisiaj z szybką recenzją lekkiego kremu - bazy, którego od kilku tygodni używam codziennie pod makijaż. Ciekawi Was jak się spisał ? Zapraszam do czytania :)
Kremik przykuł moją uwagę w Biedronce :) Skusiło mnie przyjemne dla oka, kobiece, błyszczące opakowanie w promocyjnej cenie 8,99 ,- za 50 ml
Ponadto hasło : "Bez parabenów, silikonów, barwników, alergenów i parafiny " skutecznie mnie przekonało, by zabrać go ze sobą do domu :)
Skład:
Obietnice producenta:
Do największych PLUSÓW zaliczam:
+ cena
+ wydajność
+ lekka konsystencja
+ idealny pod makijaż ( nie roluje się, współgra z podkładem )
+ nie zapycha
+ pięknie pachnie
+ aksamitna cera
+ efekt matu
+ można go zmieszać z za ciemnym podkładem
+ idealny na dzień
+ wygodna tubka
+ otwór dozuje odpowiednią ilość kosmetyku
+ przyjemnie się aplikuje, szybko wchłania
Do MINUSÓW:
- nie nawilża wystarczająco, aby był godny polecenia na noc
- tubka mogłaby mieć nakrętkę np. na klik, a nie odkręcaną zakrętkę ( nie przeszkadza mi to straszliwie, ale gdyby zamykanie było inne, byłby idealny ;) )
Podsumowując:
Jestem bardzo zadowolona z tego kremu - bazy :) Za niewielkie pieniądze nabyłam kosmetyk, który idealnie nadaje się pod makijaż, świetnie matuje moją mieszaną cerę. Buzia wygląda świeżo, promiennie i się nie świeci.
W największe upały radziła sobie bardzo dobrze, przedłużała trwałość makijażu, choć nie oszukujmy się - w taki upał to tylko kwestia czasu kiedy i tak wszystko spłynie/zniknie z naszych twarzy :)
Macie, znacie ? A może macie inny wariant z tej serii ? Ja szczerze polecam wypróbować :)
Buziaki Skarby :-*** Wasza Glam ♥
Przypominam o wciąż trwającym LETNIM ROZDANIU !!! Nie sądziłam, że zgłoszeń będzie tak wiele, jesteście wspaniałe ♥♥♥
W związku z dużą ilością zgłoszeń do każdego zestawu trafi żel pod prysznic Isana z limitowanej edycji ( Alpen Gluck oraz Steife Brise ), wiem, że wiele z Was ma problem z ich zdobyciem :) Będą też odlewki moich ulubionych kosmetyków, zgłaszajcie się !!!!
Przybywam do Was dzisiaj z szybką recenzją lekkiego kremu - bazy, którego od kilku tygodni używam codziennie pod makijaż. Ciekawi Was jak się spisał ? Zapraszam do czytania :)
Kremik przykuł moją uwagę w Biedronce :) Skusiło mnie przyjemne dla oka, kobiece, błyszczące opakowanie w promocyjnej cenie 8,99 ,- za 50 ml
Ponadto hasło : "Bez parabenów, silikonów, barwników, alergenów i parafiny " skutecznie mnie przekonało, by zabrać go ze sobą do domu :)
Skład:
Obietnice producenta:
Do największych PLUSÓW zaliczam:
+ cena
+ wydajność
+ lekka konsystencja
+ idealny pod makijaż ( nie roluje się, współgra z podkładem )
+ nie zapycha
+ pięknie pachnie
+ aksamitna cera
+ efekt matu
+ można go zmieszać z za ciemnym podkładem
+ idealny na dzień
+ wygodna tubka
+ otwór dozuje odpowiednią ilość kosmetyku
+ przyjemnie się aplikuje, szybko wchłania
Do MINUSÓW:
- nie nawilża wystarczająco, aby był godny polecenia na noc
- tubka mogłaby mieć nakrętkę np. na klik, a nie odkręcaną zakrętkę ( nie przeszkadza mi to straszliwie, ale gdyby zamykanie było inne, byłby idealny ;) )
Podsumowując:
Jestem bardzo zadowolona z tego kremu - bazy :) Za niewielkie pieniądze nabyłam kosmetyk, który idealnie nadaje się pod makijaż, świetnie matuje moją mieszaną cerę. Buzia wygląda świeżo, promiennie i się nie świeci.
W największe upały radziła sobie bardzo dobrze, przedłużała trwałość makijażu, choć nie oszukujmy się - w taki upał to tylko kwestia czasu kiedy i tak wszystko spłynie/zniknie z naszych twarzy :)
Moja ocena : -5/5
Macie, znacie ? A może macie inny wariant z tej serii ? Ja szczerze polecam wypróbować :)
Buziaki Skarby :-*** Wasza Glam ♥
Przypominam o wciąż trwającym LETNIM ROZDANIU !!! Nie sądziłam, że zgłoszeń będzie tak wiele, jesteście wspaniałe ♥♥♥
W związku z dużą ilością zgłoszeń do każdego zestawu trafi żel pod prysznic Isana z limitowanej edycji ( Alpen Gluck oraz Steife Brise ), wiem, że wiele z Was ma problem z ich zdobyciem :) Będą też odlewki moich ulubionych kosmetyków, zgłaszajcie się !!!!
piątek, 18 kwietnia 2014
URODA Melisa - Tonik plus Krem silnie nawilżający.
Hej Girls ♥
Zastanawiałam się jak właściwie zacząć recenzję duetu od Urody, bo jak w jednej linii kosmetyków może być zarówno hit jak i kit ??? Jesteście ciekawe " o co kaman " ? Zapraszam do lektury :)
Najpierw do moich zbiorów trafił tonik, gdy pewnego dnia ujrzałam go w małej drogerii aż mi się oczy zaświeciły, bo szukałam go wcześniej czytając pochlebne recenzje i trudno u mnie z jego dostępnością, a tu nagle zupełnie niespodziewanie ukazał się mym oczom i przykuł uwagę :)
Zapytałam od razu czy jest jeszcze coś z pozostałych kosmetyków z tej serii, micel albo jakiś krem, Pani obiecała, że coś sprowadzi, więc na początek musiałam się zadowolić tonikiem :)
Za buteleczkę 200 ml zapłaciłam 6,95 ,-
Bardzo podoba mi się opakowanie, proste, ale eleganckie zarazem. Otwieranie na klik, otwór jest w sam raz, dozuje odpowiednią ilość toniku. Zapach też jest bardzo przyjemny, delikatny, wyczuwa się w nim tytułową melisę :) i ten kolor, miło zielony ♥
Skład:
... bardzo przyjemny, sorbitol, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z melisy, prowitamina B5, alantoina.
Niżej etykieta z opisem składników:
Jest to chyba najlepszy tonik jaki miałam do tej pory, świetnie odświeża, nawilża i łagodzi. Najprzyjemniejsze jednak dla mnie w jego działaniu jest to, że DOSKONALE NIWELUJE UCZUCIE ŚCIĄGNIĘCIA po myciu żelem do twarzy !!!
Jeszcze więcej opinii możecie o nim poczytać na KWC na wizażu.
I to jest HIT tej recenzji ♥
Moja ocena: 5/5
Po kilku dniach wróciłam do tej samej drogerii i był, jeden jedyny, ostatnia sztuka (jak widać bardzo chodliwe te kosmetyki) , nie zastanawiając się ani chwili dokonałam zakupu i tak do domu wróciłam z Kremem silnie nawilżającym.
Tego samego wieczora rozpoczęłam testowanie :)
Za krem 50 ml zapłaciłam 6,49 ,-
Skład podobny do tonikowego , dochodzi kwas hialuronowy, mnie jednak zaniepokoiło petrolatum w składzie, wiadomo pochodna parafiny (oleju mineralnego ) , a bardzo nie lubię nakładać na twarz kosmetyków z parafiną, na ciało jeszcze ujdzie, ale na buzię NIE...
Postanowiłam jednak , że dam mu szansę, może nie będzie źle skoro tonik z tej serii tak świetnie się spisuje.
Już od pierwszej aplikacji coś mi nie odpowiadało, krem miał jakby woskową konsystencję, miałam wrażenie, że skóra nie oddycha, cera była bardzo błyszcząca, tłusta, pory zaczęły się rozszerzać...
Po kilku dniach cera była nieźle zapchana, pojawiło się sporo wyprysków.
Skończyło się na tym, że rozczarowana odstawiłam krem i zużyłam go do rąk i stóp, w tej roli był dobry :)
Raczej nie polecam cerom wrażliwym, tłustym i mieszanym.
I to jest KIT tej recenzji.
Moja ocena: 3/5
Miałyście coś z Urody??? Lubicie? Jak się u Was sprawdzają ich kosmetyki?
Miłego piątku, Glam :-***
Zastanawiałam się jak właściwie zacząć recenzję duetu od Urody, bo jak w jednej linii kosmetyków może być zarówno hit jak i kit ??? Jesteście ciekawe " o co kaman " ? Zapraszam do lektury :)
Najpierw do moich zbiorów trafił tonik, gdy pewnego dnia ujrzałam go w małej drogerii aż mi się oczy zaświeciły, bo szukałam go wcześniej czytając pochlebne recenzje i trudno u mnie z jego dostępnością, a tu nagle zupełnie niespodziewanie ukazał się mym oczom i przykuł uwagę :)
Zapytałam od razu czy jest jeszcze coś z pozostałych kosmetyków z tej serii, micel albo jakiś krem, Pani obiecała, że coś sprowadzi, więc na początek musiałam się zadowolić tonikiem :)
Za buteleczkę 200 ml zapłaciłam 6,95 ,-
Bardzo podoba mi się opakowanie, proste, ale eleganckie zarazem. Otwieranie na klik, otwór jest w sam raz, dozuje odpowiednią ilość toniku. Zapach też jest bardzo przyjemny, delikatny, wyczuwa się w nim tytułową melisę :) i ten kolor, miło zielony ♥
Skład:
... bardzo przyjemny, sorbitol, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z melisy, prowitamina B5, alantoina.
Niżej etykieta z opisem składników:
Jest to chyba najlepszy tonik jaki miałam do tej pory, świetnie odświeża, nawilża i łagodzi. Najprzyjemniejsze jednak dla mnie w jego działaniu jest to, że DOSKONALE NIWELUJE UCZUCIE ŚCIĄGNIĘCIA po myciu żelem do twarzy !!!
Jeszcze więcej opinii możecie o nim poczytać na KWC na wizażu.
I to jest HIT tej recenzji ♥
Moja ocena: 5/5
Po kilku dniach wróciłam do tej samej drogerii i był, jeden jedyny, ostatnia sztuka (jak widać bardzo chodliwe te kosmetyki) , nie zastanawiając się ani chwili dokonałam zakupu i tak do domu wróciłam z Kremem silnie nawilżającym.
Tego samego wieczora rozpoczęłam testowanie :)
Za krem 50 ml zapłaciłam 6,49 ,-
Skład podobny do tonikowego , dochodzi kwas hialuronowy, mnie jednak zaniepokoiło petrolatum w składzie, wiadomo pochodna parafiny (oleju mineralnego ) , a bardzo nie lubię nakładać na twarz kosmetyków z parafiną, na ciało jeszcze ujdzie, ale na buzię NIE...
Postanowiłam jednak , że dam mu szansę, może nie będzie źle skoro tonik z tej serii tak świetnie się spisuje.
Już od pierwszej aplikacji coś mi nie odpowiadało, krem miał jakby woskową konsystencję, miałam wrażenie, że skóra nie oddycha, cera była bardzo błyszcząca, tłusta, pory zaczęły się rozszerzać...
Po kilku dniach cera była nieźle zapchana, pojawiło się sporo wyprysków.
Skończyło się na tym, że rozczarowana odstawiłam krem i zużyłam go do rąk i stóp, w tej roli był dobry :)
Raczej nie polecam cerom wrażliwym, tłustym i mieszanym.
I to jest KIT tej recenzji.
Moja ocena: 3/5
Miałyście coś z Urody??? Lubicie? Jak się u Was sprawdzają ich kosmetyki?
Miłego piątku, Glam :-***
Etykiety:
krem do twarzy,
pielęgnacja twarzy,
recenzja,
tonik,
Uroda Melisa
środa, 9 kwietnia 2014
Pielęgnacja twarzy z Eveline Argan Oil.
Cześć Dziewczyny :-)
Chciałam się z Wami podzielić dzisiaj moimi odczuciami po stosowaniu serii z Eveline Argan Oil.
Jesteście ciekawe jak się spisała u mnie ta linia? Zapraszam na recenzję :)
Całą serię zakupiłam w Rossmannie na promocji. Cena regularna to 16 zł za szt, mnie się udało kupić po 9 zł każdy produkt :) Żal było nie wziąć na wypróbowanie :)
KREM NA DZIEŃ
No cudownie ♥ Same świetne składniki :)
No to jeszcze zoom na SKŁAD:
Bardzo dobry :) Bogaty jak na krem na dzień :)
Krem ma lekką, wodnistą konsystencję, bardzo dobrze się wchłania, dobrze nawilża, nie zapycha, idealny pod makijaż.
Po miesięcznej kuracji zauważyłam poprawę cery, skóra była dobrze nawilżona, nabrała blasku, krem służył buzi.
KREM NA NOC
SKŁAD:
Tutaj również mamy bardzo dobry skład.
Krem miał cudowną konsystencję, jak takie masełko do ciała, bardzo odżywczy i treściwy.
Po nocy skóra była mięciutka, nawilżona i wypoczęta, po miesiącu drobne zmarszczki się wygładziły.
Trochę jednak przeszkadzała mi ta treściwa, gęsta konsystencja, rano buzia świeciła się, a ja miałam uczucie lekkiego dyskomfortu zanim umyłam twarz.
KREM POD OCZY
SKŁAD:
Z kremem pod oczy szybko się pożegnałam niestety, kolejny krem pod oczy z Eveline, który bardzo mnie podrażniał.
Po aplikacji oczy piekły jak diabli, zachodziły mgłą, a powieki były tak opuchnięte, że wyglądałam jakbym miała oczy otwarte do połowy ;)
Nie chcę go jednak źle oceniać, ponieważ wiem, że wielu z Was służy bardzo dobrze, a moje uczulenie to kwestia indywidualna.
Podsumowując cała seria bardzo ładnie się prezentuje w łazience :) Kremiki mają ładne dla oka opakowania, takie ekskluzywne, szklane słoiczki, złote etykiety.
Polecam wypróbować całą linię albo krem, który najbardziej wpadł Wam w oko :)
Miałyście? Jak u Was się spisywały?
Buziaki, miłego dnia ♥♥♥
Glam :-*
Chciałam się z Wami podzielić dzisiaj moimi odczuciami po stosowaniu serii z Eveline Argan Oil.
Jesteście ciekawe jak się spisała u mnie ta linia? Zapraszam na recenzję :)
Całą serię zakupiłam w Rossmannie na promocji. Cena regularna to 16 zł za szt, mnie się udało kupić po 9 zł każdy produkt :) Żal było nie wziąć na wypróbowanie :)
KREM NA DZIEŃ
No cudownie ♥ Same świetne składniki :)
No to jeszcze zoom na SKŁAD:
Bardzo dobry :) Bogaty jak na krem na dzień :)
Krem ma lekką, wodnistą konsystencję, bardzo dobrze się wchłania, dobrze nawilża, nie zapycha, idealny pod makijaż.
Po miesięcznej kuracji zauważyłam poprawę cery, skóra była dobrze nawilżona, nabrała blasku, krem służył buzi.
Ocena: 5/5
KREM NA NOC
SKŁAD:
Tutaj również mamy bardzo dobry skład.
Krem miał cudowną konsystencję, jak takie masełko do ciała, bardzo odżywczy i treściwy.
Po nocy skóra była mięciutka, nawilżona i wypoczęta, po miesiącu drobne zmarszczki się wygładziły.
Trochę jednak przeszkadzała mi ta treściwa, gęsta konsystencja, rano buzia świeciła się, a ja miałam uczucie lekkiego dyskomfortu zanim umyłam twarz.
Ocena: 4/5
KREM POD OCZY
SKŁAD:
Z kremem pod oczy szybko się pożegnałam niestety, kolejny krem pod oczy z Eveline, który bardzo mnie podrażniał.
Po aplikacji oczy piekły jak diabli, zachodziły mgłą, a powieki były tak opuchnięte, że wyglądałam jakbym miała oczy otwarte do połowy ;)
Nie chcę go jednak źle oceniać, ponieważ wiem, że wielu z Was służy bardzo dobrze, a moje uczulenie to kwestia indywidualna.
Ocena: 3/5
Podsumowując cała seria bardzo ładnie się prezentuje w łazience :) Kremiki mają ładne dla oka opakowania, takie ekskluzywne, szklane słoiczki, złote etykiety.
Polecam wypróbować całą linię albo krem, który najbardziej wpadł Wam w oko :)
Miałyście? Jak u Was się spisywały?
Buziaki, miłego dnia ♥♥♥
Glam :-*
Etykiety:
Eveline,
krem do twarzy,
krem pod oczy,
pielęgnacja twarzy,
recenzja
środa, 15 stycznia 2014
Avon, Anew Clinical, Therma Firm Face Lifting Cream, czyli krem aktywnie liftingujący.
Cześć :)
Od dawna szukam idealnego kremu do twarzy, takiego, który by faktycznie spełniał obietnice producenta, nie zapychał i pomagał okiełznać nieubłaganie mijający czas odbijający się na twarzy :)
Zastanawiacie się czy ten z dzisiejszej recenzji podbił moje serce ???
Zapraszam do lektury :)
Co obiecuje nam producent:
Rewolucyjny krem liftingujący - alternatywa dla specjalistycznych zabiegów, dokonywanych w gabinetach kosmetycznych.
Kosmetyk powstał w oparciu o innowacyjną technologię Triple-Sonic Technology, która pomaga wzmacniać zawartość połączeń między warstwami skóry. Krem sprawia, że skóra wygląda wyraźnie młodziej.
Już po 3 dniach stosowania kobiety stwierdziły widoczny i odczuwalny efekt liftingu skóry, poprawę jej zawartości i jędrności.
Przy dłuższym stosowaniu:
- Zauważalna poprawa zawartości skóry aż o 51%
- u 76% kobiet zauważono poprawę napięcia skóry
- u 70% stwierdzono poprawę jędrności skóry
Kosmetyk przebadany dermatologicznie.
Hipoalergiczny.
Nie zatyka porów.
Testowany klinicznie, łagodny i delikatny.
SKŁAD:
Krem otrzymujemy w kartoniku, w którym skrywa się bardzo elegancki, ciężki słoiczek o poj 30ml.
Kosmetyk zabezpieczono dodatkowo plastikową pokryweczką.
Muszę stwierdzić, że jest to jeden z najlepszych kremów jakich do tej pory przyszło mi używać.
Mam wrażenie, że on rzeczywiście DZIAŁA!!!
Konsystencja kremu jest bardzo treściwa, wspaniale się aplikuje, palce same pod nim suną po twarzy :)
Moje odczucia:
NA PLUS
- mimo gęstej, maślanej konsystencji krem jest faktycznie lekki
- nie zapycha porów
- ma przyjemny, delikatny zapach
- doskonały pod makijaż, ponieważ doskonale się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy
- mimo, że jest mniejszy (30ml) niż standardowe kremy (50ml) jest bardzo wydajny i na długo wystarcza
- świetnie nawilża i czuć po czasie, że skóra jest bardziej napięta, jak obiecuje producent robi się gęstsza ;)
- buzia wygląda świeżo i promiennie
- nie podrażnił, nie uczulił
NA MINUS
- dostępność , tylko u konsultantek Avon
- cena około 60 zł, w promocji 39 zł, ja swój kupiłam za 50 zł w zestawie z perfumą i łańcuszkiem, więc się "opylało" :-)
Moja ocena: 5/5
Znacie ten krem, używałyście???
Jaki krem polecacie? Mam 30 lat, pojawiają się pierwsze "zmarcholce" , więc wszystkie uwagi i sugestie będą cenne :)
Buziaki Gwiazdy moje kochane :-***
Yours Glam :-*
Od dawna szukam idealnego kremu do twarzy, takiego, który by faktycznie spełniał obietnice producenta, nie zapychał i pomagał okiełznać nieubłaganie mijający czas odbijający się na twarzy :)
Zastanawiacie się czy ten z dzisiejszej recenzji podbił moje serce ???
Zapraszam do lektury :)
Co obiecuje nam producent:
Rewolucyjny krem liftingujący - alternatywa dla specjalistycznych zabiegów, dokonywanych w gabinetach kosmetycznych.
Kosmetyk powstał w oparciu o innowacyjną technologię Triple-Sonic Technology, która pomaga wzmacniać zawartość połączeń między warstwami skóry. Krem sprawia, że skóra wygląda wyraźnie młodziej.
Już po 3 dniach stosowania kobiety stwierdziły widoczny i odczuwalny efekt liftingu skóry, poprawę jej zawartości i jędrności.
Przy dłuższym stosowaniu:
- Zauważalna poprawa zawartości skóry aż o 51%
- u 76% kobiet zauważono poprawę napięcia skóry
- u 70% stwierdzono poprawę jędrności skóry
Kosmetyk przebadany dermatologicznie.
Hipoalergiczny.
Nie zatyka porów.
Testowany klinicznie, łagodny i delikatny.
SKŁAD:
Krem otrzymujemy w kartoniku, w którym skrywa się bardzo elegancki, ciężki słoiczek o poj 30ml.
Kosmetyk zabezpieczono dodatkowo plastikową pokryweczką.
Muszę stwierdzić, że jest to jeden z najlepszych kremów jakich do tej pory przyszło mi używać.
Mam wrażenie, że on rzeczywiście DZIAŁA!!!
Konsystencja kremu jest bardzo treściwa, wspaniale się aplikuje, palce same pod nim suną po twarzy :)
Moje odczucia:
NA PLUS
- mimo gęstej, maślanej konsystencji krem jest faktycznie lekki
- nie zapycha porów
- ma przyjemny, delikatny zapach
- doskonały pod makijaż, ponieważ doskonale się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy
- mimo, że jest mniejszy (30ml) niż standardowe kremy (50ml) jest bardzo wydajny i na długo wystarcza
- świetnie nawilża i czuć po czasie, że skóra jest bardziej napięta, jak obiecuje producent robi się gęstsza ;)
- buzia wygląda świeżo i promiennie
- nie podrażnił, nie uczulił
NA MINUS
- dostępność , tylko u konsultantek Avon
- cena około 60 zł, w promocji 39 zł, ja swój kupiłam za 50 zł w zestawie z perfumą i łańcuszkiem, więc się "opylało" :-)
Moja ocena: 5/5
Znacie ten krem, używałyście???
Jaki krem polecacie? Mam 30 lat, pojawiają się pierwsze "zmarcholce" , więc wszystkie uwagi i sugestie będą cenne :)
Buziaki Gwiazdy moje kochane :-***
Yours Glam :-*
Etykiety:
Avon,
krem do twarzy,
pielęgnacja twarzy,
recenzja
poniedziałek, 7 października 2013
GARNIER Hydra Adapt Matujący krem - sorbet.
Witajcie :-*
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami odczuciami i wrażeniami z używania kremu od Garniera, który ma szerokie grono zwolenniczek jak i przeciwniczek :) Zastanawiacie się do której grupy się zaliczam??? Zapraszam na recenzję :)
Kilka słów od producenta :
SKŁAD:
Czas na moją opinię :)
Skusiłam się na krem w ostatniej chwili przed wyjazdem na wakacje do Egiptu, hhhmmm pomyślałam, będzie tam upał jak cholera, więc przyda się coś co będzie nawilżało, ale przede wszystkim matowiło choć na jakiś czas :) Akurat była promocja w Rossmanie i zapłaciłam za niego tylko 7.99 ,-
Produkt zapakowany w ładny kartonik. Sam krem zamknięty w miękkiej tubce z zamknięciem na klik, dozuje odpowiednią porcję kosmetyku. Heh, to chyba tyle plusów i pochwał na temat tego kremu ;)
No to teraz przejadę się po nim i wytknę mu kilka minusów i to WIELKICH dla mnie :/
MINUSY:
- Alkohol wysoko w składzie, już sam zapach jest odrzucający, jedzie "denatem" paskudnie ;)
- Mam wrażenie, że tubka nie była całkowicie pełna, jakby brakowało z 1/3 zawartości, dziwne zjawisko ;), a miało być 50ml ???
- Z pewnością nie matuje.
- Po czasie zaczął zapychać bleeee....
- Mało wydajny.
- Podrażniacz.
- Dziwna konsystencja, doprawdy, nawet nie potrafię jej do czegokolwiek porównać ;P, no jakiś taki grudkowaty w każdym bądź razie ;)
- Nic dobrego na pewno nie robi, a i zaszkodzić może ;)
Moja ocena: 2/5
Dziewczyny nie polecam tego badziewia, wiem już , że z Garniera to tylko odżywki do włosów ;)))
Miałyście ten krem???? Jak Wasze doznania po stosunku z nim hi hi ????
Ja mu serdecznie dziękuję, wiem, że już nigdy więcej się nie spotkamy ;P
Miłego poniedziałku, Kissuję mocno,
Yours Glam :-***
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami odczuciami i wrażeniami z używania kremu od Garniera, który ma szerokie grono zwolenniczek jak i przeciwniczek :) Zastanawiacie się do której grupy się zaliczam??? Zapraszam na recenzję :)
Kilka słów od producenta :
SKŁAD:
Czas na moją opinię :)
Skusiłam się na krem w ostatniej chwili przed wyjazdem na wakacje do Egiptu, hhhmmm pomyślałam, będzie tam upał jak cholera, więc przyda się coś co będzie nawilżało, ale przede wszystkim matowiło choć na jakiś czas :) Akurat była promocja w Rossmanie i zapłaciłam za niego tylko 7.99 ,-
Produkt zapakowany w ładny kartonik. Sam krem zamknięty w miękkiej tubce z zamknięciem na klik, dozuje odpowiednią porcję kosmetyku. Heh, to chyba tyle plusów i pochwał na temat tego kremu ;)
No to teraz przejadę się po nim i wytknę mu kilka minusów i to WIELKICH dla mnie :/
MINUSY:
- Alkohol wysoko w składzie, już sam zapach jest odrzucający, jedzie "denatem" paskudnie ;)
- Mam wrażenie, że tubka nie była całkowicie pełna, jakby brakowało z 1/3 zawartości, dziwne zjawisko ;), a miało być 50ml ???
- Z pewnością nie matuje.
- Po czasie zaczął zapychać bleeee....
- Mało wydajny.
- Podrażniacz.
- Dziwna konsystencja, doprawdy, nawet nie potrafię jej do czegokolwiek porównać ;P, no jakiś taki grudkowaty w każdym bądź razie ;)
- Nic dobrego na pewno nie robi, a i zaszkodzić może ;)
Moja ocena: 2/5
Dziewczyny nie polecam tego badziewia, wiem już , że z Garniera to tylko odżywki do włosów ;)))
Miałyście ten krem???? Jak Wasze doznania po stosunku z nim hi hi ????
Ja mu serdecznie dziękuję, wiem, że już nigdy więcej się nie spotkamy ;P
Miłego poniedziałku, Kissuję mocno,
Yours Glam :-***
Etykiety:
garnier,
krem do twarzy,
pielęgnacja twarzy,
recenzja
Subskrybuj:
Posty (Atom)
