Witajcie :-*
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o "maskowaniu" ombre :)
W lipcu zaszalałam, nie do końca przemyślałam i zrobiłam sobie ombre, możecie o tym przeczytać i zobaczyć efekty TUTAJ.
Wasze zdania były dość mocno podzielone, więc zaczęłam się zastanawiać czy dobrze zrobiłam. Efekt bardzo mi się podobał na kręconych włosach, jednak na moich prostych już nie do końca. Ponadto kolor odbiegał od wymarzonego, a to dlatego, że włosy zostały tylko zdekoloryzowane, bojąc się większych zniszczeń nie chciałam nakładać na nie farby.
Początkowo wszystko było ok, jednak z każdym myciem włosy rudziały coraz bardziej, a kondycja włosów uległa znacznemu pogorszeniu, końce były postrzępione, nawet zaczęły się ciągnąć i być "gumowate", po prostu na własne życzenie je zniszczyłam :/
Połowę ścięłam, jest lepiej, aczkolwiek to co zostało na dole wciąż woła o pomstę do nieba !!!
Żal mi jednak całkowicie obciąć na krótko włosy, więc postanowiłam:
A. przemęczyć się
B. lekko przyciemnić tą brzydką rudość
Wybrałam farbę Schwarzkopf w formie maski COLOR MASK w odcieniu średniego brązu nr 500.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktualizacja włosowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktualizacja włosowa. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 sierpnia 2014
poniedziałek, 28 lipca 2014
My new ombre hair :)
Hellołłł Miśki :)
Dawno nie było włosowej aktualizacji, a sporo się zmieniło ostatnimi czasy ;)
Stres w pracy, zmęczenie i chandra spowodowały chęć zmiany wizerunku, na dodatek w moim mieście otworzył się nowy salon fryzjerski... Wieść z ulotki głosiła, że Panie od wielu lat pracują przy sesjach zdjęciowych, współpracują z agencjami modelek, biorą udział w kampaniach reklamowych, Fashion Week'u oraz przygotowaniach do MISS WORLD.
Pomyślałam "Wow" i nakręcałam się coraz bardziej na odwiedziny w STUDIU FRYZUR KURTYKA .
Wreszcie nadszedł dzień, w którym chandra i depresja wzięła górę ;) Postanowiłam pójść i coś ze sobą zrobić :)
Oto efekty:
Właściwie to nie wiem co mnie naszło akurat na ombre :) Aczkolwiek na lato jest to dla mnie miła odmiana.
Panie pracują na dobrej jakości włoskich kosmetykach, także włosy nie ucierpiały podczas zabiegu.
A wiecie czym dziewczyny czeszą włoski ? Tangle Teezerem ;) Idą z postępem :)
Jako, że jestem bardzo zmienna i humorzasta jeśli chodzi o włosy są dni kiedy uwielbiam swoje nowe "hairy", a raz jak mam gorszy dzień stwierdzam, że mi się nie podobają i najchętniej "zaciapałabym" je znowu na jeden kolor ;)
A Wam jak się podoba moje nowe ombre? Zostałybyście przy nim czy raczej jesteście fankami jednego koloru?
Miłego dnia Skarby :-***
Wasza Glam ♥
Dawno nie było włosowej aktualizacji, a sporo się zmieniło ostatnimi czasy ;)
Stres w pracy, zmęczenie i chandra spowodowały chęć zmiany wizerunku, na dodatek w moim mieście otworzył się nowy salon fryzjerski... Wieść z ulotki głosiła, że Panie od wielu lat pracują przy sesjach zdjęciowych, współpracują z agencjami modelek, biorą udział w kampaniach reklamowych, Fashion Week'u oraz przygotowaniach do MISS WORLD.
Pomyślałam "Wow" i nakręcałam się coraz bardziej na odwiedziny w STUDIU FRYZUR KURTYKA .
Wreszcie nadszedł dzień, w którym chandra i depresja wzięła górę ;) Postanowiłam pójść i coś ze sobą zrobić :)
Oto efekty:
Właściwie to nie wiem co mnie naszło akurat na ombre :) Aczkolwiek na lato jest to dla mnie miła odmiana.
Panie pracują na dobrej jakości włoskich kosmetykach, także włosy nie ucierpiały podczas zabiegu.
A wiecie czym dziewczyny czeszą włoski ? Tangle Teezerem ;) Idą z postępem :)
Jako, że jestem bardzo zmienna i humorzasta jeśli chodzi o włosy są dni kiedy uwielbiam swoje nowe "hairy", a raz jak mam gorszy dzień stwierdzam, że mi się nie podobają i najchętniej "zaciapałabym" je znowu na jeden kolor ;)
A Wam jak się podoba moje nowe ombre? Zostałybyście przy nim czy raczej jesteście fankami jednego koloru?
Miłego dnia Skarby :-***
Wasza Glam ♥
niedziela, 22 czerwca 2014
FINAŁ AKCJI " Zapuszczamy włosy na lato !!! " - aktualizacja włosowa.
Hej :)
W marcu zdecydowałam dołączyć do akcji organizowanej przez CZARNULĘ :) i wspólnie z innymi dziewczynami zapuszczać włosy.
Dziś pokażę Wam jak wyglądają moje włosy i ile udało mi się wyhodować centymetrów przez ten czas :)
Nie obyło się bez zawahań i gorszych momentów, w których miałam ochotę po prostu obciąć włosy, zwłaszcza, gdy zaczęły bardzo wypadać i straciłam aż 1 cm z objętości kucyka.
Udało się zahamować wypadanie, niestety na objętość trzeba będzie trochę poczekać.
Dzisiaj " Pierwszego Dnia Lata " moje włosy wyglądają tak:
Ogółem od 3 marca ( w ten dzień ostatni raz podcinałam końce ) przybyło mi 7 cm włosów !!!
Przyznam, że liczyłam na więcej, aczkolwiek cieszę się i z tego co udało się wyhodować.
W okresie zapuszczania stosowałam maseczkę drożdżową, o której pisałam TUTAJ
Ponadto wcierałam w skalp Banię Agafii Aktywator wzrostu, suplementem był "maxi krzem".
Włosy mam przesuszone na końcach, proszą już o podcięcie, nie jestem zadowolona z ich jakości, są matowe, brak im nawilżenia ,nie wiem czy jest sens zapuszczania takiego siana, zastanawiam się nie tylko nad podcięciem, ale i ścięciem krócej, ale jeszcze biję się z myślami :)
A jak tam Wasz przyrost w ostatnim czasie? Zapuszczałyście włosy na lato ???
Miłej niedzieli, buziaki :-***
Wasza Glam ♥
W marcu zdecydowałam dołączyć do akcji organizowanej przez CZARNULĘ :) i wspólnie z innymi dziewczynami zapuszczać włosy.
Dziś pokażę Wam jak wyglądają moje włosy i ile udało mi się wyhodować centymetrów przez ten czas :)
Nie obyło się bez zawahań i gorszych momentów, w których miałam ochotę po prostu obciąć włosy, zwłaszcza, gdy zaczęły bardzo wypadać i straciłam aż 1 cm z objętości kucyka.
Udało się zahamować wypadanie, niestety na objętość trzeba będzie trochę poczekać.
Dzisiaj " Pierwszego Dnia Lata " moje włosy wyglądają tak:
| Z lampą |
Trochę statystyki :
- długość od czubka głowy 42 cm
- pasmo przy uchu 28 cm
- pasmo na karku 25 cm
- grzywka 20 cm
- obwód kucyka 7 cm
Ogółem od 3 marca ( w ten dzień ostatni raz podcinałam końce ) przybyło mi 7 cm włosów !!!
Przyznam, że liczyłam na więcej, aczkolwiek cieszę się i z tego co udało się wyhodować.
| Bez lampy |
| Bez lampy |
W okresie zapuszczania stosowałam maseczkę drożdżową, o której pisałam TUTAJ
Ponadto wcierałam w skalp Banię Agafii Aktywator wzrostu, suplementem był "maxi krzem".
Włosy mam przesuszone na końcach, proszą już o podcięcie, nie jestem zadowolona z ich jakości, są matowe, brak im nawilżenia ,nie wiem czy jest sens zapuszczania takiego siana, zastanawiam się nie tylko nad podcięciem, ale i ścięciem krócej, ale jeszcze biję się z myślami :)
A jak tam Wasz przyrost w ostatnim czasie? Zapuszczałyście włosy na lato ???
Miłej niedzieli, buziaki :-***
Wasza Glam ♥
niedziela, 4 maja 2014
Zapuszczamy włosy na lato, czyli włosowa aktualizacja :)
Witam cieplutko ♥
Dawno nie było u mnie włosowej aktualizacji, więc najwyższy czas, aby się pojawiła :) W końcu biorę udział w akcji CZARNULI , więc raz na jakiś czas muszę conieco napisać o postępach ;)
Właściwie przechodzę ostatnio włosowy kryzys :( Opuściłam się w ich pielęgnacji, olejowałam może ze dwa razy w kwietniu i niestety widać tego efekty, włosy matowe, łamiące, bez życia , na domiar złego tak zaczęły wypadać, że objętość kucyka zmniejszyła się o 1cm !!!
Jestem załamana, bo widzę prześwity, chodzę i rozpaczam, że jak tak dalej pójdzie to będę łysa :/
Ostatnio to już nawet wymyśliłam, że perukę kupię i się na łyso ogolę sama ;) ale mąż mnie odwiódł od tego zwariowanego pomysłu " No jak włosomaniaczka może chodzić w peruce? Zwariowałaś, a sens Twojego bloga? " No i wyrwał mnie z tych depresyjnych myśli ;)
Nie chcę się spinać, bo mam wrażenie, że im bardziej się stresuję i o tym myślę, tym więcej włosów mi wypada ...
Dawno nie było u mnie włosowej aktualizacji, więc najwyższy czas, aby się pojawiła :) W końcu biorę udział w akcji CZARNULI , więc raz na jakiś czas muszę conieco napisać o postępach ;)
Właściwie przechodzę ostatnio włosowy kryzys :( Opuściłam się w ich pielęgnacji, olejowałam może ze dwa razy w kwietniu i niestety widać tego efekty, włosy matowe, łamiące, bez życia , na domiar złego tak zaczęły wypadać, że objętość kucyka zmniejszyła się o 1cm !!!
Jestem załamana, bo widzę prześwity, chodzę i rozpaczam, że jak tak dalej pójdzie to będę łysa :/
Ostatnio to już nawet wymyśliłam, że perukę kupię i się na łyso ogolę sama ;) ale mąż mnie odwiódł od tego zwariowanego pomysłu " No jak włosomaniaczka może chodzić w peruce? Zwariowałaś, a sens Twojego bloga? " No i wyrwał mnie z tych depresyjnych myśli ;)
Nie chcę się spinać, bo mam wrażenie, że im bardziej się stresuję i o tym myślę, tym więcej włosów mi wypada ...
| MAJ 03.05.2014
- długość od czubka głowy 38 cm
- pasmo przy uchu 24 cm
- pasmo na karku 21 cm
- grzywka 16 cm
- obwód kucyka 7 cm
|
| MARZEC 03.03.2014
- długość od czubka głowy 35 cm
- pasmo przy uchu 21 cm
- pasmo na karku 18 cm
- grzywka 13 cm
- obwód kucyka 8 cm
|
Tak jak wspomniałam, czuję, że moje włosy choć podrosły, znacznie się przerzedziły, wypadają garściami, budząc moje przerażenie swym widokiem w odpływie ;(
Postaram się jednak dotrwać do końca akcji, aczkolwiek, jeśli nadal tak będzie to będę zmuszona je ściąć...
Ponadto skóra głowy też ostatnio płata mi figle, zaskakujące jest to, że przed włosomaniactwem miałam "stalowy skalp", nie było mowy, aby cokolwiek mogło go podrażnić, a odkąd zaczęłam go delikatniej traktować zaczęły się pojawiać strupki, skalp zaczął być wrażliwy, macie podobnie???
Co do pielęgnacji to myję je na przemian szamponem Alterra z Pszenicą i szamponem oliwkowym DeBa z sls w celu dokładnego oczyszczenia.
Z odżywek/masek używałam w ostatnim czasie Odżywki DeBa z olejami oraz Kallosa Silk różowego, który ładnie wygładza.
Wcierki Jantar i Joanna Rzepa.
Z olejami zawaliłam na całej linii, raz olejowałam BDFM oraz Bielendą Arganową.
Na ostatnich dwóch zdjęciach widać jakie są rzadkie na czubku...
A jak tam Wasze włoski się miewają w ostatnim czasie ???
Polecacie jakiś suplement albo skuteczne "coś" na wypadanie ???
Miłej niedzieli Skarby :-***
Wasza Glam ♥
niedziela, 16 marca 2014
Palette Intensive Color Creme RFE3 Intensywny ciemny bordo.
Hej Miśki :-***
Przychodzę do Was w ten niedzielny wieczór z recenzją farby od Palette oraz efektami koloryzacji :)
Akcja przyciemniania moich włosów trwa ;) Jednakże tym razem zamarzył mi się odcień z refleksem, mam dość płaskich brązów, a ostatnio mam wkręta na odcienie fioletów/śliwek/burgundów ;)
W sklepie mój wzrok przykuło następujące opakowanie:
Jakże spodobał mi się ten odcień :))))
Farba jest obecnie w Rossmannie za 8,99,-
Nic nie piekło, nie podrażniło, czas trzymania na włosach 30 min. Nakładamy na suche, nieumyte włosy. Farbę dobrze się nakłada, ma kremową konsystencję, nie spływa z włosów.
Użyłam dwóch opakowań, wolałam, żeby nie brakło ;)
A oto efekty :
Zdjęcia robione bez lampy, chciałam Wam pokazać w jakim są stanie, jak wielotonowy jest kolor, w każdym pomieszczeniu inny, inaczej wygląda w słońcu przy oknie, inaczej w cieniu.
Ogólne jestem bardzo zadowolona z efektu, cieszę się, że zdecydowałam się na to bordo ;)
Na koniec zobaczcie jak uczesała mnie dzisiaj przyjaciółka ;))))
Bardzo ubolewam, że jestem "lewusem" i nie potrafię sobie tak zrobić sama ;-P
Jak Wam się podoba mój nowy kolor???
Życzę Wam miłego niedzielnego wieczoru, mój jest słodki, bo opycham się ukochanymi galaretkami :)
Buziaki Skarby :-***
Wasza Glam :-***
Przychodzę do Was w ten niedzielny wieczór z recenzją farby od Palette oraz efektami koloryzacji :)
Akcja przyciemniania moich włosów trwa ;) Jednakże tym razem zamarzył mi się odcień z refleksem, mam dość płaskich brązów, a ostatnio mam wkręta na odcienie fioletów/śliwek/burgundów ;)
W sklepie mój wzrok przykuło następujące opakowanie:
Jakże spodobał mi się ten odcień :))))
Farba jest obecnie w Rossmannie za 8,99,-
Nic nie piekło, nie podrażniło, czas trzymania na włosach 30 min. Nakładamy na suche, nieumyte włosy. Farbę dobrze się nakłada, ma kremową konsystencję, nie spływa z włosów.
Użyłam dwóch opakowań, wolałam, żeby nie brakło ;)
A oto efekty :
Zdjęcia robione bez lampy, chciałam Wam pokazać w jakim są stanie, jak wielotonowy jest kolor, w każdym pomieszczeniu inny, inaczej wygląda w słońcu przy oknie, inaczej w cieniu.
Ogólne jestem bardzo zadowolona z efektu, cieszę się, że zdecydowałam się na to bordo ;)
Na koniec zobaczcie jak uczesała mnie dzisiaj przyjaciółka ;))))
| skóra głowy troszkę się zafarbowała ;) |
Bardzo ubolewam, że jestem "lewusem" i nie potrafię sobie tak zrobić sama ;-P
Jak Wam się podoba mój nowy kolor???
Życzę Wam miłego niedzielnego wieczoru, mój jest słodki, bo opycham się ukochanymi galaretkami :)
Buziaki Skarby :-***
Wasza Glam :-***
Etykiety:
aktualizacja włosowa,
farbowanie,
Palette,
recenzja
wtorek, 25 lutego 2014
JOANNA NATURIA bez amoniaku 140 Herbaciany Brąz
Hej :-*
Od jakiegoś czasu coraz bardziej zaczęłam sobie uświadamiać, że mój obecny kolor włosów nie spełnia moich oczekiwań i czuję się w nim po prostu źle, że to nie moja bajka, wiele osób mi bliskich, znajomych, kolegów w pracy, przyjaciół wciąż cicho podpowiadało "lepiej Ci było w ciemnych"," kiedy znowu będziesz ciemnowłosa? " Oczywiście było też kilka wyjątków, osób, które dopingowały moją walkę o jaśniejsze tony ;)
Ja jednak czułam się coraz gorzej i postanowiłam zafarbować kudełki czymś ciemniejszym.
Postanowiłam, że farba będzie bez amoniaku, żeby szybko się wypłukała, gdyby ewentualnie był za mocny efekt.
Zdecydowałam się na :
Farbę kupiłam u siebie w Drogerii Kosmeteria za 6,75,-
W składzie ma obiecany kolagen morski :) Ma dość rzadką konsystencję, nie spływa z włosów, ale trzeba uważać przy nakładaniu, żeby nie zachlapać okolicy ;)
Farba ma wodę 6%, tubkę kremu koloryzującego, instrukcję, rękawiczki, brak odżywki, ale mój Kallos Keratin robi całą robotę i jest stworzony do włosów po tego typu zabiegach :)
Czas na efekty :)
PRZED PO


Podsumowując:
Jestem bardzo zadowolona z efektu, czuję , że znowu JESTEM SOBĄ :))))
Zdecydowanie lepiej czuję się w ciemnych włosach, myślę, że będę podążać w tym kierunku, koniec eksperymentów z blondami :)
Farba dobrze się spisała, nie pogorszyła stanu włosów, wizualnie nawet je poprawiła, zobaczymy jak będzie z trwałością, ale póki co cieszę się tą małą zmianą i wreszcie czuję się dobrze ze sobą :)
Kolor w każdym świetle wygląda inaczej, w cieniu są ciemne, do słońca nabierają "burgundowego" połysku, to taki ciepły brązik :-D
Jeśli lubicie farby bez amoniaku lub chcecie łagodnie zmienić odcień włosków to polecam spróbować, bo farba jest tania i jest kilka fajnych kolorów do wyboru :)
Jak Wam się podoba efekt??? Lepiej moim włosom w brązach???
Miłego dnia Skarby, ja szykuję się na drugą zmianę bbrrrr, nie lubię, zwłaszcza, gdy piękna pogoda za oknem :/
Buziaki , Glam :-***
EDIT:
12.03.2014
Mija 3 tygodnie od farbowania. Włosy są w dobrym stanie, farba trochę się wypłukała, ale myślałam, że będzie gorzej ;-)
Piszę, ponieważ po tygodniu po farbowaniu zauważyłam WZMORZONE WYPADANIE włosów, teraz jest jeszcze gorzej, po myciu to mega wielka garść kudłów zostaje w odpływie, wypadają jakby się wściekły :////
Myślę, że to ta farba jest winowajcą, podobnie miałam rok temu po szamponie Joanny Multi Color, taki w niebieskim opakowaniu.
póki co NIE POLECAM ryzykować !!!!!!!!
I znowu muszę zacząć walkę z wypadaniem :(
Buziaki Glam :-*
Od jakiegoś czasu coraz bardziej zaczęłam sobie uświadamiać, że mój obecny kolor włosów nie spełnia moich oczekiwań i czuję się w nim po prostu źle, że to nie moja bajka, wiele osób mi bliskich, znajomych, kolegów w pracy, przyjaciół wciąż cicho podpowiadało "lepiej Ci było w ciemnych"," kiedy znowu będziesz ciemnowłosa? " Oczywiście było też kilka wyjątków, osób, które dopingowały moją walkę o jaśniejsze tony ;)
Ja jednak czułam się coraz gorzej i postanowiłam zafarbować kudełki czymś ciemniejszym.
Postanowiłam, że farba będzie bez amoniaku, żeby szybko się wypłukała, gdyby ewentualnie był za mocny efekt.
Zdecydowałam się na :
Farbę kupiłam u siebie w Drogerii Kosmeteria za 6,75,-
W składzie ma obiecany kolagen morski :) Ma dość rzadką konsystencję, nie spływa z włosów, ale trzeba uważać przy nakładaniu, żeby nie zachlapać okolicy ;)
Farba ma wodę 6%, tubkę kremu koloryzującego, instrukcję, rękawiczki, brak odżywki, ale mój Kallos Keratin robi całą robotę i jest stworzony do włosów po tego typu zabiegach :)
Czas na efekty :)
PRZED PO

Podsumowując:
Jestem bardzo zadowolona z efektu, czuję , że znowu JESTEM SOBĄ :))))
Zdecydowanie lepiej czuję się w ciemnych włosach, myślę, że będę podążać w tym kierunku, koniec eksperymentów z blondami :)
Farba dobrze się spisała, nie pogorszyła stanu włosów, wizualnie nawet je poprawiła, zobaczymy jak będzie z trwałością, ale póki co cieszę się tą małą zmianą i wreszcie czuję się dobrze ze sobą :)
Kolor w każdym świetle wygląda inaczej, w cieniu są ciemne, do słońca nabierają "burgundowego" połysku, to taki ciepły brązik :-D
Jeśli lubicie farby bez amoniaku lub chcecie łagodnie zmienić odcień włosków to polecam spróbować, bo farba jest tania i jest kilka fajnych kolorów do wyboru :)
Jak Wam się podoba efekt??? Lepiej moim włosom w brązach???
Miłego dnia Skarby, ja szykuję się na drugą zmianę bbrrrr, nie lubię, zwłaszcza, gdy piękna pogoda za oknem :/
Buziaki , Glam :-***
EDIT:
12.03.2014
Mija 3 tygodnie od farbowania. Włosy są w dobrym stanie, farba trochę się wypłukała, ale myślałam, że będzie gorzej ;-)
Piszę, ponieważ po tygodniu po farbowaniu zauważyłam WZMORZONE WYPADANIE włosów, teraz jest jeszcze gorzej, po myciu to mega wielka garść kudłów zostaje w odpływie, wypadają jakby się wściekły :////
Myślę, że to ta farba jest winowajcą, podobnie miałam rok temu po szamponie Joanny Multi Color, taki w niebieskim opakowaniu.
póki co NIE POLECAM ryzykować !!!!!!!!
I znowu muszę zacząć walkę z wypadaniem :(
Buziaki Glam :-*
Etykiety:
aktualizacja włosowa,
farbowanie,
Joanna Naturia
niedziela, 2 lutego 2014
Aktualizacja włosowa LUTY 2014
Witajcie :-***
Jak Wam minął weekend ? Ja zaliczyłam wczoraj wieczorem z mężem wypad do kina :D
Byliśmy na "Wilku z Wall Street" :) Podobało nam się, Leoś się spisał, świetnie zagrał :)
Dzisiaj błogie lenistwo i ładowanie sił na jutrzejszy ciężki dzień pracy :)
Przychodzę dzisiaj do Was z aktualizacją włosową, dawno nie było takowej na blogu ;)
Włosy mimo podcinania znowu podrosły, co bardzo mnie cieszy, postanowiłam je zapuszczać, następne podcięcie końców gdzieś dopiero w marcu.
Włosy trochę przeszły, przkombinowałam z koloryzacją, pisałam o tym strasznym procederze TUTAJ ;-P
Teraz wkładam całe serce w ich regenerację, zawzięłam się i nie ma, że boli...
Włosy myję co drugi dzień, obowiązkowo przed każdym myciem olejowanie na całą noc, widzę ogromną różnicę, dobrze radziłyście, olejowanie naprawdę ma sens :-****
Do pielęgnacji używałam na zmianę:
SZAMPONY:
1. Alterra Szampon nadający połysk Morela i Pszenica, bardzo fajny łagodny szampon, pisałam o nim TUTAJ .
2. Love 2 MIX Organic z efektem laminowania. Najlepszy szampon jakiego do tej pory używałam.
Dzięki niemu włosy są naprawdę gładkie, tutaj RECENZJA
3. Mrs. Potter's Pielęgnacja i blask z nasturcją i ekstraktem perłowym, szampon z sls, godny polecenia :)
ODŻYWKI / MASKI:
1. Acid Balance Maska zakwaszająca do włosów.
Bardzo fajna, profesjonalna maska, zamyka łuski włosów, kolor dłużej się trzyma.
Więcej o zakwaszaniu włosów pisałam TUTAJ .
2. Balea Odżywka z olejkiem arganowym.
Szału u mnie nie robi, używam, bo chcę wreszcie zużyć, chociaż odkąd dodaję do niej "kapkę" oleju to spisuje się znacznie lepiej.
RECENZJA
3. GlissKur Odżywka Million Gloss nadająca blasku do włosów matowych.
Oczekiwałam czegoś więcej od niej, że będzie efekt WOW, że włosy będą po niej mega błyszczące, jednak okazała się bardzo przeciętna i wypada bardzo słabo np. w porównaniu z żółtą Oil Nutritive.
4. LadySPA Kaszmirowa maska.
Jedna z moich ukochanych masek, na nią zawsze można liczyć, ładnie nawilża włosy, polecam.
Tutaj RECENZJA
OLEJE:
1. Bielenda Olejek arganowy.
Jak na razie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, nie dość, że wygodna aplikacja (spsikuję nim włosy), to cudownie nawilża i pięknie pachnie :)
2. HENAARA , dzięki wygranej u makapaki mam możliwość testowania tego cuda :) Dziękuję Kochana :-*** Olejek jest wręcz magiczny i cudownie służy włoskom :)
3. Alverde Olejek różany, porównuję go z tym alterrowym, taka sama buteleczka, podobny zapach nawet i działanie identyczne.
INNE:
1. GlissKur Ekspresowa odżywka do zniszczonych włosów, cudowna jest, dzięki niej włoski błyszczą i się rozczesują ;P
2. Wcierka Jantar, przelany do buteleczki po Rzepie Joanny. Ulubiona wcierka, przedłuża świeżość włosów, koi skórę głowy.
3. GlissKur Oil Nutritive Magiczne serum w sprayu, używam na zmianę z czarną odżywką.
4. Green Pharmacy Jedwab w płynie do zabezpieczania końców.
5. Avon Odżywka b/s Morela i Masło Shea, używam od czasu do czasu, ładnie nawilża, dociąża włosy.
Pewnie stwierdzicie, że sporo tego, ale tak jak pisałam wyżej, wkładam wiele serca w ratowanie włosów po przejściach, stąd taki pokaźny arsenał.
Znacie, używacie którychś z moich kosmetyków? Jak tam Wasze włoski się mają ?
Buziole, Glam :-****
Jak Wam minął weekend ? Ja zaliczyłam wczoraj wieczorem z mężem wypad do kina :D
Byliśmy na "Wilku z Wall Street" :) Podobało nam się, Leoś się spisał, świetnie zagrał :)
Dzisiaj błogie lenistwo i ładowanie sił na jutrzejszy ciężki dzień pracy :)
Przychodzę dzisiaj do Was z aktualizacją włosową, dawno nie było takowej na blogu ;)
![]() |
| GRUDZIEŃ 2013 |
![]() |
| LUTY 2014 |
Włosy mimo podcinania znowu podrosły, co bardzo mnie cieszy, postanowiłam je zapuszczać, następne podcięcie końców gdzieś dopiero w marcu.
Włosy trochę przeszły, przkombinowałam z koloryzacją, pisałam o tym strasznym procederze TUTAJ ;-P
Teraz wkładam całe serce w ich regenerację, zawzięłam się i nie ma, że boli...
Włosy myję co drugi dzień, obowiązkowo przed każdym myciem olejowanie na całą noc, widzę ogromną różnicę, dobrze radziłyście, olejowanie naprawdę ma sens :-****
Do pielęgnacji używałam na zmianę:
SZAMPONY:
1. Alterra Szampon nadający połysk Morela i Pszenica, bardzo fajny łagodny szampon, pisałam o nim TUTAJ .
2. Love 2 MIX Organic z efektem laminowania. Najlepszy szampon jakiego do tej pory używałam.
Dzięki niemu włosy są naprawdę gładkie, tutaj RECENZJA
3. Mrs. Potter's Pielęgnacja i blask z nasturcją i ekstraktem perłowym, szampon z sls, godny polecenia :)
ODŻYWKI / MASKI:
1. Acid Balance Maska zakwaszająca do włosów.
Bardzo fajna, profesjonalna maska, zamyka łuski włosów, kolor dłużej się trzyma.
Więcej o zakwaszaniu włosów pisałam TUTAJ .
2. Balea Odżywka z olejkiem arganowym.
Szału u mnie nie robi, używam, bo chcę wreszcie zużyć, chociaż odkąd dodaję do niej "kapkę" oleju to spisuje się znacznie lepiej.
RECENZJA
3. GlissKur Odżywka Million Gloss nadająca blasku do włosów matowych.
Oczekiwałam czegoś więcej od niej, że będzie efekt WOW, że włosy będą po niej mega błyszczące, jednak okazała się bardzo przeciętna i wypada bardzo słabo np. w porównaniu z żółtą Oil Nutritive.
4. LadySPA Kaszmirowa maska.
Jedna z moich ukochanych masek, na nią zawsze można liczyć, ładnie nawilża włosy, polecam.
Tutaj RECENZJA
OLEJE:
1. Bielenda Olejek arganowy.
Jak na razie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, nie dość, że wygodna aplikacja (spsikuję nim włosy), to cudownie nawilża i pięknie pachnie :)
2. HENAARA , dzięki wygranej u makapaki mam możliwość testowania tego cuda :) Dziękuję Kochana :-*** Olejek jest wręcz magiczny i cudownie służy włoskom :)
3. Alverde Olejek różany, porównuję go z tym alterrowym, taka sama buteleczka, podobny zapach nawet i działanie identyczne.
INNE:
1. GlissKur Ekspresowa odżywka do zniszczonych włosów, cudowna jest, dzięki niej włoski błyszczą i się rozczesują ;P
2. Wcierka Jantar, przelany do buteleczki po Rzepie Joanny. Ulubiona wcierka, przedłuża świeżość włosów, koi skórę głowy.
3. GlissKur Oil Nutritive Magiczne serum w sprayu, używam na zmianę z czarną odżywką.
4. Green Pharmacy Jedwab w płynie do zabezpieczania końców.
5. Avon Odżywka b/s Morela i Masło Shea, używam od czasu do czasu, ładnie nawilża, dociąża włosy.
Pewnie stwierdzicie, że sporo tego, ale tak jak pisałam wyżej, wkładam wiele serca w ratowanie włosów po przejściach, stąd taki pokaźny arsenał.
Znacie, używacie którychś z moich kosmetyków? Jak tam Wasze włoski się mają ?
Buziole, Glam :-****
wtorek, 21 stycznia 2014
Ku Przestrodze, czyli jak się wywinęłam z tragedii włosowej :)
Hej Skarby :-***
Jak Wam mija tydzień, bo mnie coś ciężko idzie, ale nie ma sensu się żalić na wszelkie przeciwności losu ;) Trzeba brać na klatę życiowe perypetie ;)
Chciałam w tym poście zrobić włosową aktualizację, ale stwierdziłam, że innym razem to zrobię, a dziś przedstawię Wam efekty niefortunnego farbowania jedną farbą i ratunku drugą ;P
Ciągle szukałam idealnego odcienia dla siebie, dążyłam do czegoś w stylu beżowego blondu, ale bez żadnych rudych refleksów, tego nie jestem w stanie znieść na swej łepetynie ;)
Nie przedłużając szybka fotorelacja ;)
BYŁO TAK:
DECYZJA:
Żeby nie rozjaśniło masakrycznie włosów zamieniłam wody z 9% na 6%, aby uzyskać delikatny efekt.
Włosy farbowałam wieczorem, więc dopiero rano ujrzałam "KRZYWDĘ" jaką sobie wyrządziłam :/
PO:
"Oh My God" pomyślałam !!!! Nie dość, że farba MEGA śmierdziała podczas aplikacji, że ledwo dało się oddychać w łazience, okropnie przesuszyła włosy to jeszcze TO !!! Plamy, nierówny kolor, wiele różnych tonów na jedną głowę to zdecydowanie za dużo jak dla mnie ;)
DECYZJA była NATYCHMIASTOWA ( ach jak dobrze mieć w domu składzik farb )
Przyciemnić jak najszybciej i zapomnieć o tym KOSZMARZE ;D
PO:
Wybaczcie jakość zdjęć, ale nie było męża, żeby zrobić włosową aktualizację, więc posiłkowałam się komórką.
Jestem zadowolona z efektu, kolor nie wyszedł dramatycznie ciemny, czego się obawiałam, włosy odzyskały troszkę blasku, kolor zrobił się jednolity, aczkolwiek zniszczenia poczynione przez poprzedniczkę są ogromne i cała pielęgnacja na marne, trzeba zacząć wszystko od nowa :(
Dlatego Dziewczyny !!!! Zastanówcie się 100 razy znim zrobicie coś równie spontanicznego (czyt. DURNEGO!!!) jak ja... Zniszczeń nie da się odwrócić, włosy jak nic trzeba będzie podciąć :(
Kończąc chciałam Wam podziękować bardzo za to, że jesteście ze mną :)
Jest Was już :
DZIĘKUJĘ !!!!
Przypominam również o mojej "Oddawajce" , jeszcze 2 dni :)
Buziaki :-***
Wasza Glam :-***
Jak Wam mija tydzień, bo mnie coś ciężko idzie, ale nie ma sensu się żalić na wszelkie przeciwności losu ;) Trzeba brać na klatę życiowe perypetie ;)
Chciałam w tym poście zrobić włosową aktualizację, ale stwierdziłam, że innym razem to zrobię, a dziś przedstawię Wam efekty niefortunnego farbowania jedną farbą i ratunku drugą ;P
Ciągle szukałam idealnego odcienia dla siebie, dążyłam do czegoś w stylu beżowego blondu, ale bez żadnych rudych refleksów, tego nie jestem w stanie znieść na swej łepetynie ;)
Nie przedłużając szybka fotorelacja ;)
BYŁO TAK:
DECYZJA:
Żeby nie rozjaśniło masakrycznie włosów zamieniłam wody z 9% na 6%, aby uzyskać delikatny efekt.
Włosy farbowałam wieczorem, więc dopiero rano ujrzałam "KRZYWDĘ" jaką sobie wyrządziłam :/
PO:
![]() |
| Tragedia ;) |
![]() |
| WTF ??? |
"Oh My God" pomyślałam !!!! Nie dość, że farba MEGA śmierdziała podczas aplikacji, że ledwo dało się oddychać w łazience, okropnie przesuszyła włosy to jeszcze TO !!! Plamy, nierówny kolor, wiele różnych tonów na jedną głowę to zdecydowanie za dużo jak dla mnie ;)
DECYZJA była NATYCHMIASTOWA ( ach jak dobrze mieć w domu składzik farb )
Przyciemnić jak najszybciej i zapomnieć o tym KOSZMARZE ;D
PO:
Wybaczcie jakość zdjęć, ale nie było męża, żeby zrobić włosową aktualizację, więc posiłkowałam się komórką.
Jestem zadowolona z efektu, kolor nie wyszedł dramatycznie ciemny, czego się obawiałam, włosy odzyskały troszkę blasku, kolor zrobił się jednolity, aczkolwiek zniszczenia poczynione przez poprzedniczkę są ogromne i cała pielęgnacja na marne, trzeba zacząć wszystko od nowa :(
Dlatego Dziewczyny !!!! Zastanówcie się 100 razy znim zrobicie coś równie spontanicznego (czyt. DURNEGO!!!) jak ja... Zniszczeń nie da się odwrócić, włosy jak nic trzeba będzie podciąć :(
Kończąc chciałam Wam podziękować bardzo za to, że jesteście ze mną :)
Jest Was już :
DZIĘKUJĘ !!!!
Przypominam również o mojej "Oddawajce" , jeszcze 2 dni :)

Buziaki :-***
Wasza Glam :-***
Etykiety:
aktualizacja włosowa,
Avon,
farbowanie,
Palette,
włosy
niedziela, 8 grudnia 2013
Aktualizacja włosowa - GRUDZIEŃ 2013
Hej moje Skarby :-***
Pytacie o moje włosy, co z nimi nakombinowałam ;)
Nie będę dłużej odwlekać tego momentu, poza tym strasznie dawno nie było u mnie żadnej aktualizacji, więc pokornie nadrabiam to zaniedbanie :)
Miłej lektury i oglądania :-*
Dla przypomnienia zobaczcie jak wyglądały moje włosy w październiku. Narzekałam wtedy, że są nijakie, dawno nie farbowane... Z tym przeświadczeniem i nic nie robieniem z tym faktem dotrwałam do połowy listopada....
Od jakiegoś już czasu chodził za mną blond, ale taki średni, poziom 8 to w moim odczuciu był ideał, do którego chciałabym podążać :))))
Chodziłam i myślałam o tym nieustannie :) No bo jak z takich ciemnych włosów uzyskać blond???
Rozjaśniacz odpadał, już to przerabiałam, tak powstał ten blog :) Wszystko rozpoczęło się od wielkiego błagania o pomoc po spaleniu rozjaśniaczem.....
Błędy i przestępstwa popełniane na włosach wiele mnie nauczyły, zgłębianie wiedzy nie poszło na marne, jak również Wasze blogi, istne kopalnie :)))))
Doszłam do wniosku, że powoli do celu, aż będzie tak :
KROK 1
Strategia: KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA i na początek Naturalny Blond 9jakiś łagodny bez amoniaku najlepiej.
Do kąpieli użyłam rozjaśniacza Joanna Super Blond, do którego dodałam porcję szamponu i odżywki. Masowałam włosy nieustannie przez pół godziny, najpierw na długości, bo tam włosy były ciemniejsze, na koniec 10 min góra. Włosy się rozjaśniły bez dramatycznych uszkodzeń, byłam zadowolona :)
Po wysuszeniu nałożyłam farbę NOWOŚĆ Joanna Naturia BEZ AMONIAKU Naturalny Blond, było to jednak chybione posunięcie, gdyż kolory z naturą w nazwie ZAWSZE wychodzą rudawo, mogłam dodać niebieskiego mixtonu, właściwie do teraz nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam :/
Oto efekt pierwszego kroku:
Tragedii nie było, ale to wciąż nie było TO....
Włosy się przyciemniły, więc nie było rady....
KROK 2
Strategia: KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA + WELLAton Jasny Popielaty Blond 8.1 z odrobiną niebieskiego mixtonu.
Efekt i stan obecny:
Jest już lepiej, włosy są w dobrej kondycji, funduję im oleje, maski pod czepek.
Nie obyło się jednak bez podcięcia końców, które ucierpiały najbardziej.
OBECNA PIELĘGNACJA:
Przed świętami zamierzam położyć jeszcze jakąś farbę, dla lepszych efektów może pomieszam 8,1 z 9,1, ale jeszcze nie sprecyzowałam tych planów do końca ;)
Szampony:
Odżywki / maski:
Oleje:
Wcierki i inne zabezpieczenia ;)
Suplementy:
Dotrwałyście do końca hehe ???????
Co sądzicie o mojej metamorfozie ????? Lepiej w jasnych czy jednak ciemniejszych?
Buziaki Miśki :-****
Yours Glam :-*
Pytacie o moje włosy, co z nimi nakombinowałam ;)
Nie będę dłużej odwlekać tego momentu, poza tym strasznie dawno nie było u mnie żadnej aktualizacji, więc pokornie nadrabiam to zaniedbanie :)
Miłej lektury i oglądania :-*
Dla przypomnienia zobaczcie jak wyglądały moje włosy w październiku. Narzekałam wtedy, że są nijakie, dawno nie farbowane... Z tym przeświadczeniem i nic nie robieniem z tym faktem dotrwałam do połowy listopada....
| październik 2013
|
Od jakiegoś już czasu chodził za mną blond, ale taki średni, poziom 8 to w moim odczuciu był ideał, do którego chciałabym podążać :))))
Chodziłam i myślałam o tym nieustannie :) No bo jak z takich ciemnych włosów uzyskać blond???
Rozjaśniacz odpadał, już to przerabiałam, tak powstał ten blog :) Wszystko rozpoczęło się od wielkiego błagania o pomoc po spaleniu rozjaśniaczem.....
Błędy i przestępstwa popełniane na włosach wiele mnie nauczyły, zgłębianie wiedzy nie poszło na marne, jak również Wasze blogi, istne kopalnie :)))))
Doszłam do wniosku, że powoli do celu, aż będzie tak :
![]() |
| źródło - internet |
Strategia: KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA i na początek Naturalny Blond 9jakiś łagodny bez amoniaku najlepiej.
Do kąpieli użyłam rozjaśniacza Joanna Super Blond, do którego dodałam porcję szamponu i odżywki. Masowałam włosy nieustannie przez pół godziny, najpierw na długości, bo tam włosy były ciemniejsze, na koniec 10 min góra. Włosy się rozjaśniły bez dramatycznych uszkodzeń, byłam zadowolona :)
Po wysuszeniu nałożyłam farbę NOWOŚĆ Joanna Naturia BEZ AMONIAKU Naturalny Blond, było to jednak chybione posunięcie, gdyż kolory z naturą w nazwie ZAWSZE wychodzą rudawo, mogłam dodać niebieskiego mixtonu, właściwie do teraz nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam :/
Oto efekt pierwszego kroku:
Tragedii nie było, ale to wciąż nie było TO....
Włosy się przyciemniły, więc nie było rady....
KROK 2
Strategia: KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA + WELLAton Jasny Popielaty Blond 8.1 z odrobiną niebieskiego mixtonu.
Efekt i stan obecny:
![]() |
| grudzień 2013 |
![]() |
| zdjęcie z komórki ;) |
Jest już lepiej, włosy są w dobrej kondycji, funduję im oleje, maski pod czepek.
Nie obyło się jednak bez podcięcia końców, które ucierpiały najbardziej.
OBECNA PIELĘGNACJA:
Przed świętami zamierzam położyć jeszcze jakąś farbę, dla lepszych efektów może pomieszam 8,1 z 9,1, ale jeszcze nie sprecyzowałam tych planów do końca ;)
Szampony:
Odżywki / maski:
Oleje:
Wcierki i inne zabezpieczenia ;)
Suplementy:
Dotrwałyście do końca hehe ???????
Co sądzicie o mojej metamorfozie ????? Lepiej w jasnych czy jednak ciemniejszych?
Buziaki Miśki :-****
Yours Glam :-*
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























