Dzień Dobry :)
Przychodzę do Was dzisiaj z recenzją wcierki, która w moim odczuciu znacznie ograniczyła u mnie wypadanie włosów.
Stosuję ją od miesiąca, a pierwsze efekty zauważyłam po tygodniu stosowania, włosy wypadały o połowę mniej, co niezmiernie mnie ucieszyło :)
Mam również wrażenie, że włosy są dłużej świeże między jednym, a drugim myciem :)
Pojawiło się mnóstwo babyhair, co cieszy mnie niezmiernie, pocieszam się, że na miejsce wypadających urosną nowe :))))
SKŁAD:
Wcierka zamknięta jest w szklanej buteleczce o pojemności 100 ml, swoją przelałam do buteleczki po wcierce Joanna Rzepa z " dozownikiem - dzióbkiem " co znacznie ułatwia mi aplikację :), gdyż kosmetyk ma rzadką, lejącą konsystencję, jest rzadszy niż Jantar np.
Cena 14 zł w mojej drogerii, widziałam ją też w Intermarche i Rossmannie.
Podoba mi się również to, że absolutnie Radical nie podrażnił skóry głowy, jestem bardzo zadowolona z jego działania :)
W tym samym czasie zaczęłam zażywać pastylki do ssania z biotyną i pić herbatkę z pokrzywy, więc może te wszystkie rzeczy naraz sprawiły, że włosy przestały wypadać :)
Ponadto produkty Farmony nie są testowane na zwierzętach :))))
Moja ocena : 5/5
Polecam wypróbować jeśli i Was dopadło wzmożone wypadanie :-)
Znacie tą wcierkę, używacie? Jakie są Wasze ulubione wcierki? Polećcie mi coś !!!
Buziaki Skarby :-*** Glam.
czwartek, 12 grudnia 2013
środa, 11 grudnia 2013
ALTERRA szampon nadający połysk MORELA I PSZENICA
Witam gorąco :-*
Wczoraj było o szamponie z Alverde, a dzisiaj będzie szybciutka recenzja kolejnego ulubieńca :)
Zapraszam do czytanka :)
Często sięgam po szampony tej firmy, lubię proste składy, dobre oczyszczacze, ponadto dostępne w każdym Rossmannie, na dodatek w promocji zapłacimy za nie tylko 5,99 zł.
SKŁAD:
* Pojemność 200 ml
* Ładna buteleczka zamykana na klik
* Galaretkowata konsystencja
* Dobrze się pieni, domywa oleje, lekko plącze włosy, ale u mnie to normalne przy tego typu szamponach :)
* Bardzo przyjemny zapach :) Dla mnie najładniejszy z wszystkich alterrowych :)
* Nie podrażnia skóry głowy, łagodne myjadło :)
* Jeśli ktoś jeszcze nie próbował szamponów Alterry to polecam z całego serca, gdyż są tanie i dobre, same naturalne składniki :))))
Moja ocena: 5/5
Używacie szamponów Alterry? Który wariant jest the best???
Glam :-*
Wczoraj było o szamponie z Alverde, a dzisiaj będzie szybciutka recenzja kolejnego ulubieńca :)
Zapraszam do czytanka :)
Często sięgam po szampony tej firmy, lubię proste składy, dobre oczyszczacze, ponadto dostępne w każdym Rossmannie, na dodatek w promocji zapłacimy za nie tylko 5,99 zł.
SKŁAD:
* Pojemność 200 ml
* Ładna buteleczka zamykana na klik
* Galaretkowata konsystencja
* Dobrze się pieni, domywa oleje, lekko plącze włosy, ale u mnie to normalne przy tego typu szamponach :)
* Bardzo przyjemny zapach :) Dla mnie najładniejszy z wszystkich alterrowych :)
* Nie podrażnia skóry głowy, łagodne myjadło :)
* Jeśli ktoś jeszcze nie próbował szamponów Alterry to polecam z całego serca, gdyż są tanie i dobre, same naturalne składniki :))))
Moja ocena: 5/5
Używacie szamponów Alterry? Który wariant jest the best???
Glam :-*
wtorek, 10 grudnia 2013
ALVERDE Szampon przeciw wypadaniu z kofeiną
Cześć :-*
Chciałam Wam przedstawić dzisiaj szampon, który ma okropne opinie na wizażu , a mnie prawdę powiedziawszy całkiem przypadł do gustu :)
Ponoć jest on najgorszym szamponem ze wszystkich Alverde..... Hhhmmm, niestety nie mam porównania, ponieważ był to pierwszy i jedyny szampon z tej firmy jaki miałam okazję używać.
Nie wiem jak Wy, ale ja np. bardzo lubię szampony Alterry i ten bardzo mi przypominał szampony tej firmy :)
SKŁAD:
* Szampon zamknięty jest w ładnej buteleczce, z zamykaniem na klik.
* Pojemność 200 ml
* Cena od 6 zł do 10 zł ( ja za swój zapłaciłam 6,50 ,- w drogerii internetowej )
* Galaretkowata konsystencja, taka typowa jak w tych Alterrowych szamponach.
* Zapach również bardzo kojarzył mi się z alterrowym.
* Szampon fajnie się pienił jak na szampon bez sls, ładnie domywał oleje.
* Trochę plątał włosy, ale na mnie większość szamponów tak działa, poza tym za każdym razem używam maski lub odżywki, więc nie mam z tym problemu.
* Szamponu używałam za każdym razem tak, że po napienieniu i masażu skóry głowy zostawiałam go na jakieś 10 min, żeby ta tytułowa kofeina mogła podziałać ;)
* Nie wiem czy miało to jakiś wpływ na moje straszliwe wypadanie włosów, bo w tym samym czasie zaczęłam stosować wcierkę Radical, intensywnie ssać pastylki z biotyną oraz robić kompresy z maski marokańskiej :) W każdym bądź razie włosy przestały wypadać :)))))
* Podsumowując, szampon naprawdę nieźle służył moim włoskom i byłam bardzo zadowolona z jego działania.
Moja ocena : 4+/5
A jak Wasze doświadczenia z szamponami Alverde??? Hit czy kit ? Miałyście ten kofeinowy, macie porównanie z innymi szamponami? Polecacie któryś szczególnie???
Miłego dzionka Skarby :-***
Chciałam Wam przedstawić dzisiaj szampon, który ma okropne opinie na wizażu , a mnie prawdę powiedziawszy całkiem przypadł do gustu :)
Ponoć jest on najgorszym szamponem ze wszystkich Alverde..... Hhhmmm, niestety nie mam porównania, ponieważ był to pierwszy i jedyny szampon z tej firmy jaki miałam okazję używać.
Nie wiem jak Wy, ale ja np. bardzo lubię szampony Alterry i ten bardzo mi przypominał szampony tej firmy :)
SKŁAD:
* Szampon zamknięty jest w ładnej buteleczce, z zamykaniem na klik.
* Pojemność 200 ml
* Cena od 6 zł do 10 zł ( ja za swój zapłaciłam 6,50 ,- w drogerii internetowej )
* Galaretkowata konsystencja, taka typowa jak w tych Alterrowych szamponach.
* Zapach również bardzo kojarzył mi się z alterrowym.
* Szampon fajnie się pienił jak na szampon bez sls, ładnie domywał oleje.
* Trochę plątał włosy, ale na mnie większość szamponów tak działa, poza tym za każdym razem używam maski lub odżywki, więc nie mam z tym problemu.
* Szamponu używałam za każdym razem tak, że po napienieniu i masażu skóry głowy zostawiałam go na jakieś 10 min, żeby ta tytułowa kofeina mogła podziałać ;)
* Nie wiem czy miało to jakiś wpływ na moje straszliwe wypadanie włosów, bo w tym samym czasie zaczęłam stosować wcierkę Radical, intensywnie ssać pastylki z biotyną oraz robić kompresy z maski marokańskiej :) W każdym bądź razie włosy przestały wypadać :)))))
* Podsumowując, szampon naprawdę nieźle służył moim włoskom i byłam bardzo zadowolona z jego działania.
Moja ocena : 4+/5
A jak Wasze doświadczenia z szamponami Alverde??? Hit czy kit ? Miałyście ten kofeinowy, macie porównanie z innymi szamponami? Polecacie któryś szczególnie???
Miłego dzionka Skarby :-***
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Nowe zimowe piaski LOVELY już moje :)))) Plus paczuszka od Puderniczki Tekli :)
Hej :-***
Tak jak w tytule chciałabym się Wam pochwalić moimi nowymi limitowanymi piaseczkami od Lovely :)))
Uwielbiam piaskowe lakiery, długo się trzymają na paznokciach i efektownie wyglądają, miła alternatywa dla zwykłych lakierów :)
Musiałam je mieć, a wszystko jak zwykle przez Was, a dokładniej przez Hinatę :-* oraz Natalię Lily .
Zresztą zobaczcie same jak lakierki się pięknie prezentują na ich paznokietkach :)))))
Nie mogłam przejść obojętnie :)))))
Zobaczcie te cudeńka :)
Lovely Snow Dust , pięknie mieniące się piasunie ;P w kolorach srebra, złota i perłowej bieli :)
Będą się idealnie prezentować na święta :)
Oprócz lakierów w zimowej edycji Lovely możemy nabyć wypiekany puder w kompakcie oraz trzy odcienie wypiekanego różu do policzków :)
Lakiery kosztowały 8,49 ,- za sztukę.
Przy okazji skoczyłam do mojej ulubionej apteki i zaopatrzyłam się w naftę kosmetyczną, dawno nie miałam, a moje włoski bardzo ją lubią :) Wybrałam tą z olejem rycynowym.
.... a na koniec miła niespodzianka dnia :)
Zobaczcie co mi przyniósł dzisiaj listonosz :) Doszła moja wygrana od Puderniczki Tekli , a w paczuszce same wspaniałości :)
Jeszcze raz bardzo dziękuję Kochana :-***
A Wy pokochałyście piaskowe lakiery równie mocno jak ja???
Miłego wieczoru, buźka dla Was :-***
Foreverglam :-***
Tak jak w tytule chciałabym się Wam pochwalić moimi nowymi limitowanymi piaseczkami od Lovely :)))
Uwielbiam piaskowe lakiery, długo się trzymają na paznokciach i efektownie wyglądają, miła alternatywa dla zwykłych lakierów :)
Musiałam je mieć, a wszystko jak zwykle przez Was, a dokładniej przez Hinatę :-* oraz Natalię Lily .
Zresztą zobaczcie same jak lakierki się pięknie prezentują na ich paznokietkach :)))))
Nie mogłam przejść obojętnie :)))))
Zobaczcie te cudeńka :)
Lovely Snow Dust , pięknie mieniące się piasunie ;P w kolorach srebra, złota i perłowej bieli :)
Będą się idealnie prezentować na święta :)
Oprócz lakierów w zimowej edycji Lovely możemy nabyć wypiekany puder w kompakcie oraz trzy odcienie wypiekanego różu do policzków :)
Lakiery kosztowały 8,49 ,- za sztukę.
Przy okazji skoczyłam do mojej ulubionej apteki i zaopatrzyłam się w naftę kosmetyczną, dawno nie miałam, a moje włoski bardzo ją lubią :) Wybrałam tą z olejem rycynowym.
.... a na koniec miła niespodzianka dnia :)
Zobaczcie co mi przyniósł dzisiaj listonosz :) Doszła moja wygrana od Puderniczki Tekli , a w paczuszce same wspaniałości :)
Jeszcze raz bardzo dziękuję Kochana :-***
A Wy pokochałyście piaskowe lakiery równie mocno jak ja???
Miłego wieczoru, buźka dla Was :-***
Foreverglam :-***
niedziela, 8 grudnia 2013
Aktualizacja włosowa - GRUDZIEŃ 2013
Hej moje Skarby :-***
Pytacie o moje włosy, co z nimi nakombinowałam ;)
Nie będę dłużej odwlekać tego momentu, poza tym strasznie dawno nie było u mnie żadnej aktualizacji, więc pokornie nadrabiam to zaniedbanie :)
Miłej lektury i oglądania :-*
Dla przypomnienia zobaczcie jak wyglądały moje włosy w październiku. Narzekałam wtedy, że są nijakie, dawno nie farbowane... Z tym przeświadczeniem i nic nie robieniem z tym faktem dotrwałam do połowy listopada....
Od jakiegoś już czasu chodził za mną blond, ale taki średni, poziom 8 to w moim odczuciu był ideał, do którego chciałabym podążać :))))
Chodziłam i myślałam o tym nieustannie :) No bo jak z takich ciemnych włosów uzyskać blond???
Rozjaśniacz odpadał, już to przerabiałam, tak powstał ten blog :) Wszystko rozpoczęło się od wielkiego błagania o pomoc po spaleniu rozjaśniaczem.....
Błędy i przestępstwa popełniane na włosach wiele mnie nauczyły, zgłębianie wiedzy nie poszło na marne, jak również Wasze blogi, istne kopalnie :)))))
Doszłam do wniosku, że powoli do celu, aż będzie tak :
KROK 1
Strategia: KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA i na początek Naturalny Blond 9jakiś łagodny bez amoniaku najlepiej.
Do kąpieli użyłam rozjaśniacza Joanna Super Blond, do którego dodałam porcję szamponu i odżywki. Masowałam włosy nieustannie przez pół godziny, najpierw na długości, bo tam włosy były ciemniejsze, na koniec 10 min góra. Włosy się rozjaśniły bez dramatycznych uszkodzeń, byłam zadowolona :)
Po wysuszeniu nałożyłam farbę NOWOŚĆ Joanna Naturia BEZ AMONIAKU Naturalny Blond, było to jednak chybione posunięcie, gdyż kolory z naturą w nazwie ZAWSZE wychodzą rudawo, mogłam dodać niebieskiego mixtonu, właściwie do teraz nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam :/
Oto efekt pierwszego kroku:
Tragedii nie było, ale to wciąż nie było TO....
Włosy się przyciemniły, więc nie było rady....
KROK 2
Strategia: KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA + WELLAton Jasny Popielaty Blond 8.1 z odrobiną niebieskiego mixtonu.
Efekt i stan obecny:
Jest już lepiej, włosy są w dobrej kondycji, funduję im oleje, maski pod czepek.
Nie obyło się jednak bez podcięcia końców, które ucierpiały najbardziej.
OBECNA PIELĘGNACJA:
Przed świętami zamierzam położyć jeszcze jakąś farbę, dla lepszych efektów może pomieszam 8,1 z 9,1, ale jeszcze nie sprecyzowałam tych planów do końca ;)
Szampony:
Odżywki / maski:
Oleje:
Wcierki i inne zabezpieczenia ;)
Suplementy:
Dotrwałyście do końca hehe ???????
Co sądzicie o mojej metamorfozie ????? Lepiej w jasnych czy jednak ciemniejszych?
Buziaki Miśki :-****
Yours Glam :-*
Pytacie o moje włosy, co z nimi nakombinowałam ;)
Nie będę dłużej odwlekać tego momentu, poza tym strasznie dawno nie było u mnie żadnej aktualizacji, więc pokornie nadrabiam to zaniedbanie :)
Miłej lektury i oglądania :-*
Dla przypomnienia zobaczcie jak wyglądały moje włosy w październiku. Narzekałam wtedy, że są nijakie, dawno nie farbowane... Z tym przeświadczeniem i nic nie robieniem z tym faktem dotrwałam do połowy listopada....
| październik 2013
|
Od jakiegoś już czasu chodził za mną blond, ale taki średni, poziom 8 to w moim odczuciu był ideał, do którego chciałabym podążać :))))
Chodziłam i myślałam o tym nieustannie :) No bo jak z takich ciemnych włosów uzyskać blond???
Rozjaśniacz odpadał, już to przerabiałam, tak powstał ten blog :) Wszystko rozpoczęło się od wielkiego błagania o pomoc po spaleniu rozjaśniaczem.....
Błędy i przestępstwa popełniane na włosach wiele mnie nauczyły, zgłębianie wiedzy nie poszło na marne, jak również Wasze blogi, istne kopalnie :)))))
Doszłam do wniosku, że powoli do celu, aż będzie tak :
![]() |
| źródło - internet |
Strategia: KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA i na początek Naturalny Blond 9jakiś łagodny bez amoniaku najlepiej.
Do kąpieli użyłam rozjaśniacza Joanna Super Blond, do którego dodałam porcję szamponu i odżywki. Masowałam włosy nieustannie przez pół godziny, najpierw na długości, bo tam włosy były ciemniejsze, na koniec 10 min góra. Włosy się rozjaśniły bez dramatycznych uszkodzeń, byłam zadowolona :)
Po wysuszeniu nałożyłam farbę NOWOŚĆ Joanna Naturia BEZ AMONIAKU Naturalny Blond, było to jednak chybione posunięcie, gdyż kolory z naturą w nazwie ZAWSZE wychodzą rudawo, mogłam dodać niebieskiego mixtonu, właściwie do teraz nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam :/
Oto efekt pierwszego kroku:
Tragedii nie było, ale to wciąż nie było TO....
Włosy się przyciemniły, więc nie było rady....
KROK 2
Strategia: KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA + WELLAton Jasny Popielaty Blond 8.1 z odrobiną niebieskiego mixtonu.
Efekt i stan obecny:
![]() |
| grudzień 2013 |
![]() |
| zdjęcie z komórki ;) |
Jest już lepiej, włosy są w dobrej kondycji, funduję im oleje, maski pod czepek.
Nie obyło się jednak bez podcięcia końców, które ucierpiały najbardziej.
OBECNA PIELĘGNACJA:
Przed świętami zamierzam położyć jeszcze jakąś farbę, dla lepszych efektów może pomieszam 8,1 z 9,1, ale jeszcze nie sprecyzowałam tych planów do końca ;)
Szampony:
Odżywki / maski:
Oleje:
Wcierki i inne zabezpieczenia ;)
Suplementy:
Dotrwałyście do końca hehe ???????
Co sądzicie o mojej metamorfozie ????? Lepiej w jasnych czy jednak ciemniejszych?
Buziaki Miśki :-****
Yours Glam :-*
sobota, 7 grudnia 2013
PROJEKT DENKO, czyli " pustaki " z listopada :))))
Witajcie :-****
Jak tam u Was, dalej wiatrzysko szaleje? Bbbbrrrr, u mnie wciąż mocno wieje, aż się nie chce nosa wychylać z domu ....
Przybywam ze spóźnionym denkiem, miałam laptopa w naprawie, stąd tyle zaległości znowu mam...
No, ale dość paplania, zobaczcie co udało mi się wykończyć w minionym miesiącu :)
WŁOSY:
W tej kwestii działo się u mnie ostatnio najwięcej ;) Szykuję dla Was aktualizację włosową, zmieniłam kolor włosów, podcięłam je i w ogóle dużo kombinowałam hehe :)
1. JOANNA Rozjaśniacz Super Blond do pasemek
- bardzo dobry rozjaśniacz, użyłam go do kąpieli rozjaśniającej, ale o tym opowiem Wam następnym razem ;)
- KUPIĘ jeśli jeszcze kiedyś zajdzie taka potrzeba ;)
2. WELLAton Krem koloryzujący Jasny Popielaty Blond 8.1
- Fajna farba, aczkolwiek mimo popielu wyszła trochę ciepło, rudawo
- KUPIĘ
3. JOANNA Serum wygładzająco - regenerujące do końcówek włosów
- Fajne kremowe serum, wygładzające na pewno, ale regenerujące? Nie, ale warto wypróbować. Ja jednak wolę sera w formie olejków.
- Raczej NIE KUPIĘ ponownie.
4. KALLOS Maska do włosów w kremie z wyciągiem keratyny proteiny mlecznej do włosów suchych, łamiących się i po zabiegach chemicznych.
- Dzięki wygranej u Mariki - Marioli :-**** odkryłam CUDO wszechczasów :))))
- Moje włosy pokochały tę maskę od pierwszego użycia, są miękkie, lśniące, boskie :)
- Podzieliłam się z najbliższymi przyjaciółkami, dałam im odlewki, wszystkie jesteśmy zachwycone :) Efekt??? Zamówione na allegro kolejne puchy dla każdej :)
- Niedługo recenzja na blogu, ale już POLECAM!!!!!!!
- KUPIONA :))))
5. CeCe Szampon z mleczkiem kokosowym i biotyną zapobiegający wypadaniu włosów.
- Mocny szampon z sls, dodawałam go do kąpieli rozjaśniającej żeby się lepiej pieniło.
- Ładnie pachniał i domywał oleje
- W najbliższym czasie NIE KUPIĘ bo mam milion innych w kolejce do zużycia ;)
6. ALVERDE Szampon z kofeiną przeciw wypadaniu włosów
- Mam już recenzję, powiem tylko, że jestem bardzo zadowolona :)
- KUPIĘ
7. CELIA Maska do włosów głęboko nawilżająca ALGI + MARAKUJA + PROTEINY SOI
- bardzo fajna maseczka w saszetce, kolejna wspaniała wygrana u Mariki
- ładnie nawilżała włosy
- NIE KUPIĘ, bo nigdzie jej u mnie nie ma :/
PIELĘGNACJA:
8. FACELLE Płyn do higieny intymnej
- Moje KWC
- Kolejny miesiąc, kolejna butla i tak bez końca :)
- KUPIONY i już w użyciu
9. BeBEAUTY Płyn micelarny.
- Kolejne KWC
- Kolejna buteleczka, kolejny miesiąc, nasza miłość wciąż trwa :)
- KUPIONY, już w użyciu.
10. AA Nawilżający żel do mycia ciała Słodka Morela
- Kolejny hit z paczuszki rozdaniowej Marioli :)
- Pięknie pachniał, świetnie się pienił
- KUPIĘ
11. VICHY Aqualia Thermal próbka nawilżającego kremu
- Nie za wiele mogę powiedzieć bo za mało go było, aby ocenić działanie, ot krem ;)
- Raczej NIE KUPIĘ
KOLORÓWKA:
12. SYNERGEN Antybakteryjny puder kompaktowy piaskowy Nr 05
- Moje KWC
- Nie zliczę ile zużyłam już opakowań, choć wydaje mi się, że stara wersja byłą odrobinę lepsza
- KUPIONE kolejne 2 opakowania ( aktualnie w Rossmannie w promocji )
13. AVON ColorTrend Pogrubiający tusz do rzęs
- Jedyny tusz ze zwykłą szczoteczką po który bardzo lubię sięgać i do niego wracać :) Zazwyczaj lubię te z silikonowymi szczoteczkami, ale do tego mam słabość sprzed lat :)
- Ładnie pogrubia, nie skleja rzęs, a im go mniej tym efekt jeszcze lepszy :)
- KUPIĘ
Myślę, że poszło całkiem nieźle, widocznie moje zapasy maleją, co mnie ogromnie cieszy :)))
Wiadomo, że topniejące zapasy oznaczają jedno :)))) ZAKUPY :))))))
Widziałam, że Wasze denka też całkiem pokaźne były w minionym miesiącu i oby tak dalej Kochane :-***
Miłej soboty, Glam :-***
Jak tam u Was, dalej wiatrzysko szaleje? Bbbbrrrr, u mnie wciąż mocno wieje, aż się nie chce nosa wychylać z domu ....
Przybywam ze spóźnionym denkiem, miałam laptopa w naprawie, stąd tyle zaległości znowu mam...
No, ale dość paplania, zobaczcie co udało mi się wykończyć w minionym miesiącu :)
WŁOSY:
W tej kwestii działo się u mnie ostatnio najwięcej ;) Szykuję dla Was aktualizację włosową, zmieniłam kolor włosów, podcięłam je i w ogóle dużo kombinowałam hehe :)
1. JOANNA Rozjaśniacz Super Blond do pasemek
- bardzo dobry rozjaśniacz, użyłam go do kąpieli rozjaśniającej, ale o tym opowiem Wam następnym razem ;)
- KUPIĘ jeśli jeszcze kiedyś zajdzie taka potrzeba ;)
2. WELLAton Krem koloryzujący Jasny Popielaty Blond 8.1
- Fajna farba, aczkolwiek mimo popielu wyszła trochę ciepło, rudawo
- KUPIĘ
3. JOANNA Serum wygładzająco - regenerujące do końcówek włosów
- Fajne kremowe serum, wygładzające na pewno, ale regenerujące? Nie, ale warto wypróbować. Ja jednak wolę sera w formie olejków.
- Raczej NIE KUPIĘ ponownie.
4. KALLOS Maska do włosów w kremie z wyciągiem keratyny proteiny mlecznej do włosów suchych, łamiących się i po zabiegach chemicznych.
- Dzięki wygranej u Mariki - Marioli :-**** odkryłam CUDO wszechczasów :))))
- Moje włosy pokochały tę maskę od pierwszego użycia, są miękkie, lśniące, boskie :)
- Podzieliłam się z najbliższymi przyjaciółkami, dałam im odlewki, wszystkie jesteśmy zachwycone :) Efekt??? Zamówione na allegro kolejne puchy dla każdej :)
- Niedługo recenzja na blogu, ale już POLECAM!!!!!!!
- KUPIONA :))))
5. CeCe Szampon z mleczkiem kokosowym i biotyną zapobiegający wypadaniu włosów.
- Mocny szampon z sls, dodawałam go do kąpieli rozjaśniającej żeby się lepiej pieniło.
- Ładnie pachniał i domywał oleje
- W najbliższym czasie NIE KUPIĘ bo mam milion innych w kolejce do zużycia ;)
6. ALVERDE Szampon z kofeiną przeciw wypadaniu włosów
- Mam już recenzję, powiem tylko, że jestem bardzo zadowolona :)
- KUPIĘ
7. CELIA Maska do włosów głęboko nawilżająca ALGI + MARAKUJA + PROTEINY SOI
- bardzo fajna maseczka w saszetce, kolejna wspaniała wygrana u Mariki
- ładnie nawilżała włosy
- NIE KUPIĘ, bo nigdzie jej u mnie nie ma :/
PIELĘGNACJA:
8. FACELLE Płyn do higieny intymnej
- Moje KWC
- Kolejny miesiąc, kolejna butla i tak bez końca :)
- KUPIONY i już w użyciu
9. BeBEAUTY Płyn micelarny.
- Kolejne KWC
- Kolejna buteleczka, kolejny miesiąc, nasza miłość wciąż trwa :)
- KUPIONY, już w użyciu.
10. AA Nawilżający żel do mycia ciała Słodka Morela
- Kolejny hit z paczuszki rozdaniowej Marioli :)
- Pięknie pachniał, świetnie się pienił
- KUPIĘ
11. VICHY Aqualia Thermal próbka nawilżającego kremu
- Nie za wiele mogę powiedzieć bo za mało go było, aby ocenić działanie, ot krem ;)
- Raczej NIE KUPIĘ
KOLORÓWKA:
12. SYNERGEN Antybakteryjny puder kompaktowy piaskowy Nr 05
- Moje KWC
- Nie zliczę ile zużyłam już opakowań, choć wydaje mi się, że stara wersja byłą odrobinę lepsza
- KUPIONE kolejne 2 opakowania ( aktualnie w Rossmannie w promocji )
13. AVON ColorTrend Pogrubiający tusz do rzęs
- Jedyny tusz ze zwykłą szczoteczką po który bardzo lubię sięgać i do niego wracać :) Zazwyczaj lubię te z silikonowymi szczoteczkami, ale do tego mam słabość sprzed lat :)
- Ładnie pogrubia, nie skleja rzęs, a im go mniej tym efekt jeszcze lepszy :)
- KUPIĘ
Myślę, że poszło całkiem nieźle, widocznie moje zapasy maleją, co mnie ogromnie cieszy :)))
Wiadomo, że topniejące zapasy oznaczają jedno :)))) ZAKUPY :))))))
Widziałam, że Wasze denka też całkiem pokaźne były w minionym miesiącu i oby tak dalej Kochane :-***
Miłej soboty, Glam :-***
piątek, 6 grudnia 2013
CIEN Żel do mycia twarzy, mój HIT z LIDLA :)
Hello :)
Dzisiaj przybywam do Was z recenzją żelu do twarzy , który jest moim ulubieńcem ostatnich tygodni :)
Odkryłam go dzięki przyjaciółce, która podarowała mi go w prezencie zachwycona jego zaletami :)
Żel dostępny jest w Lidlu, kosztuje 4,99 za pojemność 150 ml, więc taniusi :))))
Skład:
PLUSY:
+ tani
+ dostępny w każdym lidlu
+ wygodna, miękka buteleczka z zamykaniem na klik
+ dozuje tyle ile trzeba
+ bardzo wydajny
+ gęsta konsystencja, niewielka ilość pozwala na dokładne umycie twarzy
+ pieni się w sam raz :) (aczkolwiek dla fanek mega spieniania może być za słabo pieniący)
+ świetnie zmywa makijaż
+ nie podrażnia
+ nie wysusza, nie ściąga skóry
+ przyjemny, delikatny zapach
MINUSY:
- naprawdę nie odnotowałam żadnych :))))
Moja ocena: 5/5
Myślę, że z czystym sumieniem mogę go polecić na wypróbowanie każdej z Was, bo to dobry i tani kosmetyk :))))
Buziole dla Was :-****
Glam :)
Dzisiaj przybywam do Was z recenzją żelu do twarzy , który jest moim ulubieńcem ostatnich tygodni :)
Odkryłam go dzięki przyjaciółce, która podarowała mi go w prezencie zachwycona jego zaletami :)
Żel dostępny jest w Lidlu, kosztuje 4,99 za pojemność 150 ml, więc taniusi :))))
Skład:
PLUSY:
+ tani
+ dostępny w każdym lidlu
+ wygodna, miękka buteleczka z zamykaniem na klik
+ dozuje tyle ile trzeba
+ bardzo wydajny
+ gęsta konsystencja, niewielka ilość pozwala na dokładne umycie twarzy
+ pieni się w sam raz :) (aczkolwiek dla fanek mega spieniania może być za słabo pieniący)
+ świetnie zmywa makijaż
+ nie podrażnia
+ nie wysusza, nie ściąga skóry
+ przyjemny, delikatny zapach
MINUSY:
- naprawdę nie odnotowałam żadnych :))))
Moja ocena: 5/5
Myślę, że z czystym sumieniem mogę go polecić na wypróbowanie każdej z Was, bo to dobry i tani kosmetyk :))))
Buziole dla Was :-****
Glam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































