wtorek, 21 stycznia 2014

Ku Przestrodze, czyli jak się wywinęłam z tragedii włosowej :)

Hej Skarby :-***

Jak Wam mija tydzień, bo mnie coś ciężko idzie, ale nie ma sensu się żalić na wszelkie przeciwności losu ;) Trzeba brać na klatę życiowe perypetie ;)
Chciałam w tym poście zrobić włosową aktualizację, ale stwierdziłam, że innym razem to zrobię, a dziś przedstawię Wam efekty niefortunnego farbowania jedną farbą i ratunku drugą ;P
Ciągle szukałam idealnego odcienia dla siebie, dążyłam do czegoś w stylu beżowego blondu, ale bez żadnych rudych refleksów, tego nie jestem w stanie znieść na swej łepetynie ;)
Nie przedłużając szybka fotorelacja ;)

BYŁO TAK:


DECYZJA:

Żeby nie rozjaśniło masakrycznie włosów zamieniłam wody z 9% na 6%, aby uzyskać delikatny efekt.
Włosy farbowałam wieczorem, więc dopiero rano ujrzałam "KRZYWDĘ" jaką sobie wyrządziłam :/

PO:

Tragedia ;)

WTF ???

"Oh My God" pomyślałam !!!! Nie dość, że farba MEGA śmierdziała podczas aplikacji, że ledwo dało się oddychać w łazience, okropnie przesuszyła włosy to jeszcze TO !!! Plamy, nierówny kolor, wiele różnych tonów na jedną głowę to zdecydowanie za dużo jak dla mnie ;)

DECYZJA była NATYCHMIASTOWA ( ach jak dobrze mieć w domu składzik farb )


Przyciemnić jak najszybciej i zapomnieć o tym KOSZMARZE ;D

PO:


Wybaczcie jakość zdjęć, ale nie było męża, żeby zrobić włosową aktualizację, więc posiłkowałam się komórką.

Jestem zadowolona z efektu, kolor nie wyszedł dramatycznie ciemny, czego się obawiałam, włosy odzyskały troszkę blasku, kolor zrobił się jednolity, aczkolwiek zniszczenia poczynione przez poprzedniczkę są ogromne i cała pielęgnacja na marne, trzeba zacząć wszystko od nowa :(

Dlatego Dziewczyny !!!! Zastanówcie się 100 razy znim zrobicie coś równie spontanicznego (czyt. DURNEGO!!!) jak ja... Zniszczeń nie da się odwrócić, włosy jak nic trzeba będzie podciąć :(

Kończąc chciałam Wam podziękować bardzo za to, że jesteście ze mną :)
Jest Was już :
DZIĘKUJĘ !!!!

Przypominam również o mojej "Oddawajce" , jeszcze 2 dni :)



Buziaki :-***
Wasza Glam :-***

30 komentarzy:

  1. nie jest tak źle, ja farbuje włosy henną:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać efekty, jest coraz lepiej :) Ja prostowałam włosy codziennie, lecz od tygodnia nie prostuję już ich oraz stosuję różne odżywki i spray`e :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojj nie było tak źle, spodziewałam się gorszej masakry. 7.0 wyszło Ci ładnie, jeśli chcesz zimniej to popróbuj z niebieską maską na płukance albo gencjanie. Przynajmniej po zdjęciach nie widać, żeby były jakoś mocno zniszczone, spoko, dojdą do siebie ;) Moje mają się gorzej.
    P.S. Ja też mam siwosze! Masakra :D
    Buziaki Kochana, trzymam kciuki za Ciebie i włoski :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz wyglądają na prawdę świetnie! Ten kolor bardzo Ci pasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny kolorek masz teraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niecały rok temu sama próbowałam rozjaśnić włosy. skończyło się tym, że w ciągu kilku dni farbowałam je 3 razy i nadal walcze z efektami mojej bezmyślności. Ps. ostatecznie wyszedł bardzo fajny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana-nie podcinaj-nie widzę aż tak pogorszonego stanu włosów-olejuj,używaj masek!Nic na marne!Wyglądasz jak dziewczynka na zdjęciu ,gdzie widać buźkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostateczny wynik jest bardzo fajny. Zawsze bałam się farbowani włosów, efekt to zawsze lekka loteria.

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślałam, że będzie masakra a mi kolorek bardzo się podobał:) Chyba nawet bardziej niż przed drugim farbowaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Póki co powracam do naturalek.
    Włosy nie pogorszyły się aż tak, nie ma co przesadzać. Pielęgnuj, a znowu wrócą do formy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja od dłuższego czasu rozjaśniam włosy tylko rozjaśniaczem od Sayossa, na moich włosach działa wspaniale, rozjaśnia do jasnego, wręcz białego blondu, nie niszcząc moich włosków. By uniknąć plam, nakłada mi go znajoma, a że mam w miare nie długie włosy, zawsze zostanie coś na wszelki wypadek plam. Ale pomysł z przyciemnieniem był genialny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz masz ładny kolor włosów.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja kilka lat temu zrobiłam sobie coś takiego, tyle,że mi wyszedł żółty, dosłownie żółty... teraz nie kombinuje, zeszłam do swojego koloru i tak jest mi lepiej:) a Twój aktualny kolorek jest śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie farbuję włosów, więc trochę nie mogę się odnieść w oparciu o własne doświadczenia, ale wydaje mi się, że ta z avonu ładnie złapała ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Efekt po Avonowskiej farbie nie jest taki zły, przynajmniej nie widac tak zniszczeń. Głowa do góry, wszystko da się odbudować

    OdpowiedzUsuń
  16. Też kiedyś zrobiłam sobie taką krzywdę. Jasne farby okropnie przesuszają włosy .. Swoją drogą, śliczny kolor masz teraz, bardzo naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. teraz wygląda jak mój naturalny kolor :D na szczęście nie farbuję włosiąt :d i nie jest tak źle :*

    OdpowiedzUsuń
  18. nie jest źle :) ja mam podobny naturalny kolor do Twoich teraźniejszych, a jeszcze ich nie farbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na zdjęciach ta "tragedia" nie wygląda aż tak źle, nawet ładny kolor, fakt, że bardzo jasny no i jak się żle czułaś trzeba było ratować ;) Po farbie z Avonu fajny wyszedł kolor, wygląda naturalnie i wcale nie aż tak ciemno jak na modelce na pudełku, jednak dobrze radzą, żeby się tym nie sugerować. Koniecznie daj zdjęcie całej buzi i pokaż grzywkę bo widzę, że masz a nie miałaś?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale Ty młodziutko wyglądasz Aniu ;-)
    Nie jest tak źle! Oleje, oleje i będzie dobrze! :-) ;-) ;-*

    OdpowiedzUsuń
  21. też tak sobie raz pomalowałam włosy, w pracy stwierdzili, że mam tęczę na głowie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Włoski odrosną, troszkę podetniesz i będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A mi sie ten kolorek po Palette podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. dlatego nie farbuję włosów .. mi isę najbardziej podobały na początku ;-)

    zapraszam do mnie na rozdanie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na zdjęciach nie wyglądało źle aczkolwiek po Twojej reakcji domyślam się że w rzeczywistości bardziej było widać przebarwienia itd stąd Twoja rozpacz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Może na zdjęciach tego tak nie widać, ale mnie efekt po Palette podobał się o wiele bardziej niż po Avonie. Ochłodziłabym jedynie srebrną płukanką.
    Powodzenia w dochochodeniu do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdjęcia nie ukazują tragedii, a wręcz efekt po Palecie bardzo mi się podoba :). Ale najważniejsze, byś to Ty czuła się dobrze. Zyczę efektywnej pielęgnacji!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za każdy pozostawiony komentarz :)
Każdy jest dla mnie bardzo ważny, motywuje do dalszego działania :)
Na pewno na każdy odpowiem i z chęcią odwiedzę komentującego :)
Zapraszam do pogawędki :-***

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...