wtorek, 9 lipca 2013

Wielka WYPRZ bez szału ;))))

Witajcie moje Kochane :-***


... ależ ja się za Wami stęskniłam :-***
Dzisiaj luźny, poweekendowy pościk zakupowy, czyli o szale wyprzedaży letnich, w który miałam ochotę wpaść, ale nie było za bardzo w co wpadać .... ;P

Powoli kompletuję letnie ubrania na urlop, który zaczynam 1-go sierpnia ;))))) Nie mogło więc zabraknąć letnich sukienek oraz bikini ;)

 
Letnia sukienka maxi za 25 zł i legginsy w paski ombre i we wzorki po 10 zł na słynnym wrocławskim targu na Dworcu Świebodzkim ;)
 

Podkoszulka 19,99 zł oraz dresowa sukienka 24,99 zł zakupiona w HOUSE-ie.
 
 
 
Dwie sukienki Fishbone zakupione w sh za 12 zł obie ;))))
 
 
Bikini z Textil Market za 19,99 ,- za sztukę.
 
 
 
 
Olejek Alterra Migdały i Papaja w Rossku w promocji za 14 zł. Każdy zna, zresztą co Wam będę mówić, wspaniała recenzja u Ciasteczka w Zakątku ;)
 
 
 
 
Zainspirowana wspaniałymi efektami po skalperze również  w Ciasteczkowym Zakątku zakupiłam najnowszy numer SHAPE z płytą Ewki, speed effect na brzuch, uda i pośladki w 4 tyg :) Akurat tyle mam czasu do urlopu, aby zgubić chociaż troszkę sadełka z brzucholka pod to bikini ;))))
Mam tylko nadzieję, że zapału wystarczy, bo ja mam bardzo słabą silną wolę hi hi
 
A Wam udało się coś upolować na letnich wyprzedażach czy też raczej bez szału???
Ściskam, Wasza Glam :-***
 


piątek, 5 lipca 2013

Bingo Spa - Kuracja do włosów słabych i wypadających ... DZIAŁA :)))

Witajcie moje Piękne :)

Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją maski od BingoSpa z 40-stoma aktywnymi składnikami, która bardzo pomogła mi w walce z wypadającymi kłaczkami :)))



Zobaczcie ile wspaniałości w sobie kryje :)







Odkąd postanowiłam, że ostro biorę się za walkę z wypadaniem faktycznie od tamtej pory sumiennie wykonuję założony przez siebie plan pielęgnacyjny ;)))

Wcześniej za każdym razem do mycia używałam innego zestawu, co powodowało, że nie do końca wiedziałam co robi włosom dobrze, a co im szkodzi. Teraz postawiłam na monotonną pielęgnację, aby zobaczyć czy rzeczywiście dany kosmetyk zadziała :)

Włosy myję co drugi dzień i za każdym razem używam właśnie maski BingoSpa przeciw wypadaniu, po umyciu wcieram ją w skalp i na całą długość, trzymam pod czepkiem minimum 30 min.
Po dwóch tygodniach regularnego stosowania zauważyłam ogromne zmiany, włosów wypada o połowę mniej :)))) Jaka ja jestem szczęśliwa z tego powodu :)))

Dodatkowo wspomagam się tabletkami Celebrin , wcierką Jantar i Joanna Rzepa, więc nie wiem czy również nie jest to po części ich zasługa, ale maska i tak jest jak najbardziej godna polecenia :)

PLUSY :

+ HAMUJE WYPADANIE!!!!!!!!!
+ nie spływa z włosów, mimo dość rzadkawej konsystencji
+ nie plącze, ułatwia rozczesywanie
+ włosy są mięciutkie, dobrze nawilżone
+ wydajna
+ skóra głowy jest ukojona, wyciszona :)
+ cena 16 zł za 500 ml (swoją kupiłam w Auchan)

MINUSY :

- włosy po niej nie błyszczą jak po LadySpa czy Nutri-Gładkim ;)
- dla niektórych pewnie zapach, choć mnie się nawet podoba :)

OCENA :    5-/5       ( mały minusik za ten właśnie brak blasku )



A tu już dzisiejsze włoski, wygładzone, mniej wypadające, aczkolwiek blaskiem nie powalają, jednak bardziej mnie cieszy, że maska zahamowała wzmożone wypadanie :) No i podrosły troszkę :)

Miałyście do czynienia z tą maską? Lubicie Bingo?

Buziaki, Glam :-***

środa, 3 lipca 2013

KRÓLOWA włosowej półki ;)))

Hej moje Kochane :-*

Było o włosowym królu, dziś przychodzi pora na królową ;) Prawdziwą damę wśród moich masek, którą chcę Wam dzisiaj polecić :)


LadySpa - CASHMERE mask,  czyli maska regenerująca.



 
 


Tak na dobrą sprawę to moje włosy są po niej prawie tak jak po Garnierze Nutri - Gładki, aczkolwiek czasem wydaje mi się, że jeszcze bardziej lśnią i błyszczą, ale to pewnie dlatego, że moje włosy są bardzo zniszczone i potrzebują protein, a maska jest w nie wyposażona ;)

Zakupiłam ją w hurtowni fryzjerskiej za 29 zł, myślę, że to nie dużo za 1 litr :)

PLUSY:

+ z pewnością dla włosów zniszczonych, po dekoloryzacji ;)
+ wygładza
+ nawilża
+ włosy są elastyczne i mięsiste
+ lśnią
+ zapach ( nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z pysznymi cukierkami)
+ ułatwia rozczesywanie
+ cena adekwatna do pojemności
+ bardzo wydajna
+ nie spływa z włosów
+ miła i tłuściutka konsystencja
+ mam wrażenie, że poprawiła kondycję włosów
+ KWC

MINUSY:

- dostępność ( hurtownie fryzjerskie, allegro )
- przetrzymana może obciążyć, oklap murowany ;)

Ocena :  5/5

Myślę, że jednak plusy równoważą minusy i warto mieć ją w swoich zbiorach :)


Znacie kosmetyki LadySPA ??? Lubicie, czy dyskwalifikacja za silikon?

Yours Glam :-***

wtorek, 2 lipca 2013

KRÓL włosowej półki :)

Witam serdecznie,

Pragnę się dzisiaj podzielić z Wami recenzją na temat mojej ukochanej maski do włosów, w której zakochałam się od pierwszego użycia, o jakiej masce mowa??? Zapraszam do recenzji ;)

GARNIER FRUCTIS  -  NUTRI GŁADKI  czyli maseczka wzmacniająco - wygładzająca :)

 
 
 
SKŁAD: Aqua/water, cetearyl alcohol, elaeis guineensis oil/palm oil, behentrimonium chloride, niacinamide, saccharum officinarum extract/sugar cane extract, hydrolyzed corn protein, hydrolyzed soy protein, hydrolyzed wheat protein, phenoxyethanol, stearamidopropyl dimethylamine, argania spinosa oil/argania spinosa kernel oil, chlorhexioine digluconate, xylose, limonene, camellia sinensis extract/camellia sinensis leaf extract, linalol, benzyl salicylate, benzyl alcohol, isopropyl alcohol, pyrus malus extract/apple fruit extract, pyridoxine hci, citric acid, butylphenyl methylpropional, citrus medica limonum peel extract, hexyl cinnamal, glycerin , parfum
 
 
Myślę, że skład cudowny , na wielki plus :)
 
 
Kupiłam tą maskę w Bierdonce za 10,99 ,- a ostatnio jak byłam w Biedrze to jest w wyprzedaży za 8,49 ,- więc jest to rewelacyjna cena za wspaniały produkt o poj. 300 ml !!!! Mało tego jest to francuska wersja tej maski !!!!
 
 
Efekty są po prostu powalające, nawet jak na moje sianowate, zniszczone włosy :)
 
 
PLUSY:
 
+ wydajna
+ pachnie tak cudnie, że masz ochotę ją zjeść ;) owocowo, świeżo, pysznie ;)
+ cena
+ 300 ml
+ wydajna
+ gęsta, nie spływa z włosów
+ włosy mięciutkie i nawilżone, po prostu lśnią
+ śliskie, dobrze się rozczesują, widać odżywienie
+ szybkie działanie w 1 minutę ;)
+ nie obciąża włosów, no chyba, że naprawdę za dłuuuugo się przetrzyma
+ po prostu KWC <3
 
MINUSY:
 
- absolutny brak minusów ;)
 
OCENA:  5/5
 
Jestem już uzależniona od tej maseczki, zrobiłam sobie nawet zapasik ;) Uwielbiam włosy po jej zastosowaniu, pięknie pachną, są błyszczące (co u mnie mega trudno osiągnąć ) , lejące, mięciutkie, dotykam ich co chwilę, tak się jaram jej działaniem :))))
 
 
 
 
Polecam wszystkim dziewczynom ze zniszczonymi lub puszącymi się włosami, maseczka naprawdę wygładza, dociąża, ale absolutnie nie obciąża włosów.
Warto wypróbować i się ..... zakochać ;)))))))
 
Miałyście, używałyście tej maseczki? Jakie macie zdanie na jej temat? Zachwycacie się jak ja, czy raczej średnia dla Was?
 
Buziaki, Yours Glam :-***
 
 

 
 

poniedziałek, 1 lipca 2013

Pierwsze blogowe dno.... czerwiec ;)))

Hejka :*

Pozazdrościłam Wam comiesięcznych denek, więc ostro w czerwcu zawzięłam się i postanowiłam, że też będę miała u siebie pierwsze denko, hehe :)))


Przyznam szczerze, że to chyba ta mobilizacja sprawiła, że wreszcie cokolwiek zużyłam ;) Po pierwsze mam straszne ilości kosmetyków w łazience, tzn po kilka szamponów ,odżywek, kremów itp. których używam na przemian, więc ciężko coś szybko wykończyć ;P Po drugie teraz postanowiłam, że będę konsekwentnie wykańczać produkty, za którymi nie przepadam lub te, których jest już niewiele ;)
No i wstrzymam się z dokupowaniem nowych, bo tonie łazienka i szafa (składzik zapasików ;) ) i chyba już trochę przesadzam ...


WŁOSY:

1. AVON - Odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym
- Dobry zabezpieczacz końcówek, bomba silikonowa, za duża ilość szybko obciążała włosy.
- Czy kupię ponownie??? Nie wykluczam,że kiedyś wrócę do tego serum, póki co testuję serum miodowe z Joanny i jedwab z GP.

2. AVON - Luksusowa regenerująca maseczka z ekstraktem z czarnego kawioru.
- BUBEL, strasznie obciążał włosy, cieszę się, że go wykończyłam, choć końcówka poszła do golenia nóg i w tej roli była ok ;)
- NIE kupię nigdy więcej ...
- pisałam o niej TUTAJ

3. ISANA - Odżywka połysk koloru
- Bardzo lubię odżywki Isany, ta była dobra, ale nie tak dobra jak niebieska nawilżająca, stosowałam ją zarówno do mycia jak i jako odżywkę
- KUPIĘ, ale nie prędko, za dużo mam do zużycia ;)

4. TONI&GUY - Nawilżający spray nadający włosom blask.
- Dostałam od koleżanki na urodziny, pomyślałam "WOW, to będzie super produkt, w końcu droga i dobra firma ;)"
- Nic bardziej mylnego, robił masakrę moim włosom , skład to same alkohole i najcięższe z możliwych silikonów, obciążał włosy w stopniu tak wielkim, że nadawały się do ponownego mycia po myciu ;)))
- Wielkie, ogromne NIEEEEE !!!!!!!!!!

 
 
CIAŁO:
 
5. ISANA - Krem do ciała Granat & Figa
- Świetny krem, super nawilżał, był mega wydajny, pięknie pachniał, mój faworyt
- Pisałam o nim więcej TUTAJ
- Na pewno KUPIĘ i to nie raz ;)
 
6. DOVE - żel pod prysznic Silk Glow
- Super żel, nawilżał naprawdę skórę, nie ściągał jej, pięknie pachniał , relaksował ;)
- KUPIĘ znowu
 
7. FACELLE - płyn do higieny intymnej
- Zużyłam już tyle butli, że trudno zliczyć ;)
- Mój pewniak, nie podrażnia, jest delikatny
- KWC
- Nigdy nie myłam nim włosów, choć słyszałam, że się świetnie nadaje ;)
- Już KUPIŁAM ;)
 
8. FA - antyperspirant Nutri Skin
- Średniaczek, denerwował mnie zapach, zdradziłam z nim Rexonę i to był błąd ;)
- NIE kupię więcej
 
 
 
TWARZ:
 
9. EVELINE - bio Argan Oil krem do twarzy
- pisałam o nim tutaj KLIK
- Bardzo fajny kremik, jednak pod sam koniec troszkę zaczął zapychać, chyba przez mineral oil ;) w składzie
- W najbliższym czasie NIE kupię, bo w poczekalni czekają kolejne kremy na wypróbowanie ;)
 
10. BINGO SPA - maska do twarzy proteiny kaszmiru i jedwabiu
- BUBEL, konsystencja żelu do włosów, podrażniała skórę, nic kompletnie nie robiła, nie polecam
- NIGDY więcej...
 
11. AVON - maseczka błotna do twarzy z minerałami z Morza Martwego
- Jedna z ulubionych masek, zwężała pory, relaksowała, pięknie pachniała
- Z pewnością KUPIĘ ponownie :)
 
12. AVON - Scrub do twarzy Owoc Granatu
- Świetnie się sprawował, nie zdzierał za agresywnie, kremowa konsystencja sprawiała, że buzia była po nim mięciutka i nawilżona , godny polecenia.
- Kiedyś KUPIĘ znowu, chwilowo wygryzł go peeling z MARIZY ;)
 
 
 

RESZTA :

13. NAILTY - zmywacz do paznokci z Biedry
- Nie trzeba go chyba przedstawiać, świetny zmywacz za niewielką kasę, jedyny, który mi nie wysusza paznokci
- KUPIĘ na pewno

14. ORIFLAME - krem do rąk Jojoba&Mango
- Bardzo fajny kremik, mieszkaniec mojej torebki ;) Pięknie pachnie, super nawilża.
- KUPIONY ponownie ;)

15. ISANA - krem do rąk z mocznikiem
- absolutne KWC, żaden krem tak nie nawilżał i nie regenerował dłoni, używam zawsze na noc, na dzień trochę za ciężki ;)
- KUPIĘ ponownie

16. BEYONCE - Heat Rush
- bardzo przyjemnie pachnie, świeżo, energetycznie, to już moja trzecia buteleczka
- z pewnością znowu KUPIĘ

17. SYNERGEN - puder w kompakcie
- podobnie jak żelu facelle zużyłam już dziesiątki opakowań i nie zamierzam go zdradzać z innym, świetnie matuje, idealny do poprawek w ciągu dnia, mój HIT
- KUPIONY

18. BARWA - Siarkowa Moc maseczka
- pisałam o niej TU
- mój HICIOR, nic tak nie wysusza prycholi jak ona
- KUPIONA

19. BIELENDA - maseczka 2 kroki Ogórek&Limonka
- bardzo przyjemna, relaksująca maseczka, matuje skórę, odświeża ją bardzo, warta uwagi
- KUPIĘ ponownie

20. PERFECTA - antybakteryjna maseczka z gruszką i glinką
- taka sobie, przyjemnie posiedzieć z nią jak się lubi maseczkowanie ;) ale nie robi nic szczególnego, mam jeszcze jedną do zużycia...
- NIE KUPIĘ więcej

21. YVES ROCHER - próbka zapachu Evidence
- piękny urzekający zapach, kobiecy, romantyczny
- może kiedyś skuszę się na zakup


Miałyście któryś ze zdenkowanych przeze mnie kosmetyków? Znacie, a jak Wasze denka? Udało się coś wykończyć?
Miłego dnia Kochane :**** Glam

sobota, 29 czerwca 2013

Leniwa sobota :)))

Cześć Dziewczyny :)

Jak Wam mija weekend? U mnie dzisiaj piękna pogoda, można wreszcie wskoczyć w sandałki i krótki rękaw, miła odmiana po kilkudniowym laniu i zawiejach ;)

 
 
 
 
 
 
Jak co sobotę poleciałam na targ, ale dzisiaj słabo kupiłam tylko jedną bluzkę, ot zwykła do śmigania na codzień ;) Dałam 15 zł ;)
 
 
Jak co tydzień trzeba było iść do Rosska po jedzenie dla piesia ;)
 
 

 
Do koszyka powędrowały 2 maseczki Siarkowa Moc ( moje ulubione ostatnio ) po 3,39 za szt, , po kilka maseczek każdego rodzaju z Ziaji, żal było nie wziąć na spróbę, bo w promo po 1,29 :) a ja bardzo lubię "paćkać" się glinkowymi maseczkami, więc tym bardziej musiałam brać :P
Zamiast kremu z siarką skusiłam się na Serum do punktowego stosowania na prycholce za 11,99,-
 
Trzy mini produkty :
- odżywka Alterry  2,49 ,-
- płyn do płukania ust 2,39 ,-
- mimi pasta do zębów 2,39 ,-
To tak już z myślą, że może przyda się na urlopie, a teraz w Rossku jest dużo promocji na mini produkty...
 
No i najważniejsze dzisiaj miejsce w koszyku zajął GREEN PHARMACY  Jedwab w płynie, czyli serum na łamliwe końcówki w promocji za 7,99 jako NOWOŚĆ :)
Oczywiście silikon na pierwszym miejscu, ale spodobało mi się bardzo, że ma wiele cennych ekstraktów dodatkowo, więc to nie tylko taki zwykły zalepiacz końcówek :)
Mam nadzieję, że okaże się super produktem :))))
 
 
 
 
Jak już jesteśmy przy kosmetykach to dotarły do mnie również wczoraj zamówione z Marizy i Avonu:
 
 

 
 
 
To tyle weekendowych zdobyczy ;)
 
Chata posprzątana, nadszedł czas na zasłużony relaksik :) Zrobiłam kawkę i zasiadam do czytania Waszych blogów, to mnie relaksuje najlepiej, lubię wiedzieć co tam u Was nowego słychać :)))
 

 
 
No dobra, dobra, w międzyczasie looknę jeszcze na nową gazetkę Rossmanna i wyprzedażowy katalog Avon ;PP
 
A jak Wam mija weekend, leniuchujecie czy macie coś zaplanowane ?
 
Buziaki , Glam :-***
 
 
 



czwartek, 27 czerwca 2013

Włosowa nostalgia ....

Witajcie Perełki :-***

Tak mnie wzięło dzisiaj na oglądanie starych zdjęć i ogarnęła mnie tytułowa włosowa nostalgia :)
Usiłuję dociec kiedy tak spierniczyłam sprawę z włosami, tak uwielbiałam swoje długie włosiska, tęsknię za nimi...
No i po jakiego czorta zaczęłam z nimi tak cudować, że nic z nich nie zostało?????
Zobaczcie , eehhhh , co straciłam, czasami mam wrażenie jak patrzę w lustro, że bezpowrotnie ....






 
 
 
 
 
 
 
 
 
Włosy miały różne kolory, od jasnego po ciemny brąz, ale wiecie co jest najlepsze??? Że wtedy praktycznie nie dbałam o włosy, szampon odżywka i to wszystko, żadnego cudowania, a one i tak były mięciutkie i błyszczące :)
 
A teraz co??? Niby włosomaniaczka co wszystkie rozumy pozjadała, a na łbie reklama nędzy i rozpaczy ;) Biję dziś w ironiczny ton, bo jak mówią " no ręcę i cycki opadają czasami " :))))
 
 
Na koniec pragnę Wam jeszcze pokazać mój cel, tzn wymarzony kolor włosów, znalazłam szperając w internecie i zakochałam się we włosach tej Pani :))))
 
 
 
 
Póki co marnie mi idzie i zapuszczanie i dochodzenie do koloru, ale pomarzyć i mieć nadzieję to jest to hehe :P
 
 
A Wy moje Kochane zrobiłyście sobie, swoim włosom coś czego do dziś nie możecie sobie wybaczyć??? Chętnie poczytam o Waszych tragediach lub włosowych wpadkach ;))))
 
Buziaki Glam :***


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...