środa, 16 kwietnia 2014

Pudry, róże i bronzery - moja mała kolekcja :)

Cześć ♥

Jak Wam mija tydzień Skarby moje Kochane? Mam nadzieję, że macie się dobrze, mimo kapryśnej pogody ...
Przybywam do Was z moją małą, skromną kolekcją pudrów, róży i bronzerów, w najbliższym czasie pokażę Wam również mini kolekcję fluidów i podkładów w kremach :)





Mało co mi go już zostało :) Jeden z ulubionych pudrów sypkich w "transparencie" :) Bez obaw używam i wiem, że nie przyciemni fluidu, bez problemu trzyma się ok 4 godz na mojej mieszanej cerze, potem buzia zaczyna się lekko świecić, wymaga poprawek.
Ładnie matuje, nie zapycha, lubię go, taki mój niezbędny codziennik w makijażu :)



Kolejny ulubieniec z Marizy :) Pięknie ujednolica, matuje i nadaje naturalności , idealnie stapia się i współgra z podkładem :) Mój pierwszy mineralny puder :)



W działaniu bardzo podobny do transparentnego  kolegi, matuje i jest idealny do wykończenia mojego makijażu.



Najukochańszy ♥ bronzer mineralny od Loreal , wiernie modelował kości policzkowe dobrze ponad rok :) Zawsze świetnie wygląda, zarówno latem na opalonej twarzy, jak i zimą na bladym licu ;)
Została końcóweczka na kilka użyć :(



Najukochańszy ♥ tym razem róż od Bourjois :) Najlepszy wypiekany róż z jakim miałam do czynienia :) Mam odcień Rose de Jaspe, delikatny, bardzo naturalnie wygląda na twarzy, mój nr 1 :)



Kolekcję ulubieńców zamyka Antybakteryjny puder Synergen. To moje KWC, absolutny niezbędnik, zużyłam już "naście" opakowań i raczej już z niego nie zrezygnuję. Świetnie matuje, nie podkreśla suchych skórek, do tego tani jak barszcz. Kocham, kocham, kocham ♥

A Wy macie swoje ukochane pudry, róże i bronzery ??? Z chęcią poznam Waszych ulubieńców, może skuszę się na coś sprawdzonego i zachwalanego :-)

Buziaki Miśki Moje :-***

Tulipanki od mężuśka ♥

Wasza Glam ♥♥♥

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

LOREAL Sublime MOUSSE 415 Subtelny Zmrożony Kasztan, czyli o farbie w piance ...

Witam ♥

Jakiś czas temu skusiłam się na farbę w piance od Loreal, była w Rossmannie w promocji za 21,99,-
Kiedyś używałam farb - pianek ze Schwarzkopfa Perfect Mousse i byłam bardzo zadowolona, więc pomyślałam, że warto wypróbować kolejną delikatną farbę tego typu.
Ciekawe efektów i działania ? Zapraszam na relację z farbowania ;)


Farba zapakowana w elegancki kartonik, w środku emulsja rozwijająca 1, buteleczka z kolorem 2, pięknie pachnąca odżywka 3, wysokiej jakości rękawiczki, pompka, instrukcja.


Cała procedura jest szybka, łatwa i przyjemna :) Do większej buteleczki z emulsją rozwijającą 1 wlewamy wybrany przez nas kolor 2.


Delikatnie, kilka razy obracamy buteleczkę, aby składniki się wymieszały, producent zakazuje energicznego "trzepania" ;)

Po chwili otrzymujemy ...


... i możemy zaczynać :)

Farbę przyjemnie i bardzo szybko się aplikowało, nic nie spływało, jedno opakowanie starczyło w zupełności na dokładne pokrycie całych  włosów, lekko sięgających za ramiona.
Farba nie śmierdziała, nie szczypała skóry głowy.
Niby wszystko pięknie i cudownie, aczkolwiek nie jestem do końca zadowolona z tej pianki.
Liczyłam na lekki efekt, a włosy w rzeczywistości wyszły dużo ciemniejsze niż tego oczekiwałam.
Najgorsze jednak ze wszystkiego jest to, że STRASZNIE WYSUSZYŁA włosy, nawet super odżywka dołączona do farby nie dała rady, włosy kilka dobrych dni były baaardzo suche i szorstkie!!! Mało tego, na drugi dzień na skalpie zaczęły pojawiać się swędzące strupki ...
 Wwrrrr, nie kupię jej więcej, pianka od Schwarzkopfa spisuje się u mnie o wiele lepiej...

Ocena: 3/5

Efekt w cieniu:


Efekt w świetle słońca przy oknie :


Używałyście tej pianki??? Jakie macie zdanie na jej temat? Też Wam tak wysusza włosy ?
Ja na pewno więcej jej nie kupię !!!
Miłego wieczoru Moje Kochane :-***
Wasza Glam ♥

środa, 9 kwietnia 2014

Pielęgnacja twarzy z Eveline Argan Oil.

Cześć Dziewczyny :-)

Chciałam się z Wami podzielić dzisiaj moimi odczuciami po stosowaniu serii z Eveline Argan Oil.
Jesteście ciekawe jak się spisała u mnie ta linia? Zapraszam na recenzję :)



Całą serię zakupiłam w Rossmannie na promocji. Cena regularna to 16 zł za szt, mnie się udało kupić po 9 zł każdy produkt :) Żal było nie wziąć na wypróbowanie :)

KREM NA DZIEŃ




No cudownie ♥ Same świetne składniki :)
No to jeszcze zoom na SKŁAD:


Bardzo dobry :) Bogaty jak na krem na dzień :)
Krem ma lekką, wodnistą konsystencję, bardzo dobrze się wchłania, dobrze nawilża, nie zapycha, idealny pod makijaż.
Po miesięcznej kuracji zauważyłam poprawę cery, skóra była dobrze nawilżona, nabrała blasku, krem służył buzi.

Ocena: 5/5

KREM NA NOC




SKŁAD:


Tutaj również mamy bardzo dobry skład.
Krem miał cudowną konsystencję, jak takie masełko do ciała, bardzo odżywczy i treściwy.
Po nocy skóra była mięciutka, nawilżona i wypoczęta, po miesiącu drobne zmarszczki się wygładziły.
Trochę jednak przeszkadzała mi ta treściwa, gęsta konsystencja, rano buzia świeciła się, a ja miałam uczucie lekkiego dyskomfortu zanim umyłam twarz.

Ocena: 4/5

KREM POD OCZY


SKŁAD:


Z kremem pod oczy szybko się pożegnałam niestety, kolejny krem pod oczy z Eveline, który bardzo mnie podrażniał.
Po aplikacji oczy piekły jak diabli, zachodziły mgłą, a powieki były tak opuchnięte, że wyglądałam jakbym miała oczy otwarte do połowy ;)
Nie chcę go jednak źle oceniać, ponieważ wiem, że wielu z Was służy bardzo dobrze, a moje uczulenie to kwestia indywidualna.

Ocena: 3/5

Podsumowując cała seria bardzo ładnie się prezentuje w łazience :) Kremiki mają ładne dla oka opakowania, takie ekskluzywne, szklane słoiczki, złote etykiety.
Polecam wypróbować całą linię albo krem, który najbardziej wpadł Wam w oko :)

Miałyście? Jak u Was się spisywały?
Buziaki, miłego dnia ♥♥♥
Glam :-*

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

WYNIKI Urodzinowego Rozdania !!!

Hej :-*

Na wstępie jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za komentarze pod wczorajszym postem i za to, że mnie odwiedzacie ♥
Dziękuję również za liczny udział w rozdaniu :)
Nie będę Was dłużej trzymać w niepewności, oto wyniki !!!
Zwycięzców proszę o kontakt na maila :)

Nagrodę główną otrzymuje :



Nagrody pocieszenia otrzymują :



ORAZ



GRATULACJE!!!!!!
 
 

niedziela, 6 kwietnia 2014

♥ ♥ ♥ PIERWSZE URODZINY BLOGA ♥ ♥ ♥

Witajcie :-*

Wciąż do mnie nie dociera, że właśnie dzisiaj mija ROK odkąd założyłam bloga i napisałam pierwszą krótką notkę, recenzję nieudolnie skleconą ;-P
Wszystko zaczęło się od wielkiej miłości do Waszych blogów, ponieważ od prawie dwóch lat wcześniej przesiadywałam w blogsferze i czytałam ulubione blogi :)


Najważniejszym jednak powodem do założenia bloga był mój włosowy dramat ( he he jak do dzisiaj często ;) ), kiedy po kilkukrotnym rozjaśnianiu praktycznie spaliłam kudły żywcem ;) i z dłuuugich włosów została króciutka kępka siana ... Byłyście najlepszą inspiracją ♥
Przyznam, że to właśnie dzięki Wam ogarnęłam temat, dowiedziałam się co to są proteiny, humektanty, emolienty i inne "magiczne" słowa :)))
Za to, że jesteście pragnę Wam dzisiaj z całego serca podziękować :-***


Dzięki prowadzeniu bloga poznałam wiele wspaniałych osób, choć początkowo bałam się, że nikt do mnie nie będzie zaglądać, że nie uda się tego wszystkiego rozkręcić, a w rzeczywistości przerosło to moje najśmielsze oczekiwania :-*
Nie wyobrażam sobie już życia bez bloga i bez Was, bo tylko dzięki Wam to wszystko ma sens, każdy Wasz komentarz, słowa otuchy kiedy trzeba i same pozytywne wibracje jakie od Was otrzymuję sprawiają, że jestem szczęśliwszym człowiekiem :-***

Przez ten rok napisałam dla Was 99 postów, odwiedziliście mnie 36 tysięcy razy :) A podczytuje mnie 274 z Was, dla mnie to całe morze wspaniałych osób, z którymi czuję się bardzo związana :) Razem napisałyśmy 2917 komentarzy ;)
Najchętniej czytacie moje włosowe eksperymenty, licznie bierzecie udział w rozdaniach co mnie bardzo cieszy :)
No właśnie pamiętajcie, że jeszcze do końca dnia możecie wziąć udział w URODZINOWYM ROZDANIU :) Zapraszam serdecznie :)



Czas na włosy, bo to w końcu włosowy w większości blog :)

MOJE WŁOSY ROK TEMU:


I OBECNIE:

 
 
Wiele się zmieniło od tamtej pory na lepsze :) Nauczyłam się świadomej pielęgnacji i tego co lubią moje włosy i choć do stu procentowej włosomaniaczki wciąż wiele mi brakuje z racji, że wciąż za często katuję moje włosy zabiegami farbowania to nie są już tak drastycznie zniszczone :)
Regularnie je podcinam co 3 miesiące, olejuję i dbam najlepiej jak potrafię :) Sporo urosły i odwdzięczają się za pielęgnację :)
 
Dziękuję Wam za ten rok bycia ze mną ♥ ♥ ♥
Całuję Was mocno Skarby :-*

czwartek, 3 kwietnia 2014

Projekt DENKO - Marzec

Hej Girls :-***

Kolejny miesiąc za nami, to już moje 10 - te denko na blogu, czas leci nieubłaganie, za trzy dni pierwsze urodziny bloga :)
Jak tam Wasze zużycia w marcu ? Zapraszam na moje comiesięczne denko :)


WŁOSY:


1. Herbatka z pokrzywy - KUPIĘ
2. Palette Intesive Color Creme - fajna trwała farba, chętnie sięgnę po jakiś inny odcień - KUPIĘ
    o farbowaniu tą farbą możecie poczytać TUTAJ
3. Love 2 Mix Organic - Szampon z efektem laminowania. Najlepszy jaki do tej pory używałam :)
    RECENZJA  - KUPIĘ
4. Mrs. Potter's Szampon Nasturcja i ekstrakt perłowy, całkiem przyjemny, ale do szału mnie doprowadzało, że mie szło go wydusić z butelki, raczej NIE KUPIĘ
5. Gliss Kur Million Gloss Odżywka do matowych włosów - NIE KUPIĘ
    Więcej o niej możecie poczytać TUTAJ
6. DoppelHerz Na włosy + Biotyna , suplement, po którym moje włosy szybciej rosną KUPIONY
7. Timotei Odżywka Drogocenne Olejki - świetna odżywka KUPIĘ
    RECENZJA

CIAŁO:


8. Avon Odżywczy krem do rąk, Fajnie wygładzał, polubiłam go - KUPIĘ, szkoda tylko, że w zwykłym opakowaniu, bo to była wersja limitowana.
9. Avon Glicerynowy balsam do ciała - fajny balsam , kolejna śliczna limitowanka - KUPIĘ w standardowym opakowaniu.
10. Avon Płyn do kąpieli Biała Lilia, ślicznie pachniał, urocza buteleczka - NIE KUPIĘ, bo nie ma tego płynu w stałej ofercie.
11. Balea Żel pod prysznic Kokos&Nektaryna - ukochane żele, chętnie po nie sięgam KUPIĘ
12. Facelle Płyn do higieny intymnej KWC KUPIONY jak co miesiąc :P
13. Nivea Antyperspirant dry comfort w sprayu  polubiliśmy, nowy już w użyciu KUPIONY
14. Avon Pur Blanca Elegance - orientalno-owocowa woda toaletowa z dzikich jagód, jaśminu i białego piżma to jeden z moich ulubionych zapachów - KUPIONA kolejna buteleczka

TWARZ:


15. Cien Żel do mycia twarzy - jeden z moich żelowych ulubieńców KUPIĘ
      RECENZJA
16. Eveline Oczyszczający płyn micelarny - bubelek, słabo sobie radził z makijażem NIE KUPIĘ
17. Lovely Podkład matujący Matte&Fresh skin - bardzo mi pasował, tani jak barszcz, pięknie krył, zapach tylko mnie wkurzał :) Kiedyś na pewno znowu KUPIĘ RECENZJA
18. Mariza Peeling drobnoziarnisty z olejkiem migdałowym - najlepszy jaki do tej pory miałam, zużyłam już ze cztery tubki, piąta nabyta :) KUPIONY

Znacie coś z moich pustaczków???

A w związku z denkiem wczoraj szybciutko wstąpiłam do Rosska po nowy podkład, którego zapragnęłam, odkąd zobaczyłam reklamę, poczekałam na promocję i upolowałam :)


... ale były promocje :-))) balsam z Sorayi za 5 zł w CenieNaDowidzenia, balsamy Ziaji po 9 zł też CnD, kolejna farba na wypróbowanie, tym razem Loreal w piance 21,99,- Mega antyperspirant Garniera 250ml za 9,90,-
NOWOŚĆ od Lovely Tusz do rzęs Up Up to the Sky za niecałe 12 zł podkręcająco - pogrubiający, rano było pierwsze malowanie i jestem zachwycona :))))
Na koniec podkład, który sobie upatrzyłam Maybelline Better Skin z 39,99 na 27, 99 ,-


Miałyście go może? Mam nadzieję, że nie będzie bublem ;)
Buziaki Skarby Moje Kochane :-***

wtorek, 1 kwietnia 2014

Pudełko PinkJoy - Włochy - już u mnie...

Cześć Kochane :-*

Kiedy przegapiłam pudełko PinkJoy'a z rosyjskimi kosmetykami długo miałam do siebie o to żal ;) Polubiłam ich FunPage na FB, zapisałam się do newsletter'a i czekałam z niecierpliwością na kolejną edycję pudełeczka :)
Jakoś nigdy nie kusiły mnie sławne pudełka GLOSSY czy SHINY - box'a , ale gdy ujrzałam na Waszych blogach "rosyjskiego" PinkJoya zapragnęłam własnego pudełka niespodzianki :)
W tej kampanii tematem przewodnim były WŁOCHY. Nie zastanawiałam się ani sekundy i zamówiłam swoje pierwsze w życiu pudełeczko :)
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o pudełkach odsyłam Was na ich stronę PinkJoy

Dziś kurier zawitał z paczuszką... Jesteście ciekawe moich wrażeń ??? Zapraszam na relację z otwarcia :)


Pierwsza myśl po wydobyciu pudełka z paczki ??? " PRIMA APRILIS??? WTF??? Czemu pudełko nie jest różowe??? " Wyobraźnia kreowała piękne fasony pudełka, a tu ot zwykły karton jak na buty ;) Przyznam, że jestem trochę rozczarowana, ale pomyślałam, że nie ma co oceniać wartości po okładce ...
W środku już trochę milej, weselej ...



W środku pod kołderką moim oczom ukazały się następujące włoskie niespodzianki:


Dziewczyny, sama nie wiem, albo jestem dzisiaj jakaś "nie w sosie" albo zatraciłam radość odkrywania, ale jestem rozczarowana zawartością swojego pierwszego, wymarzonego pudełka :(



1. Omnia Botanica - Krem do twarzy z olejem arganowym, naprawdę piękny skład i chyba z tego produktu jestem najbardziej zadowolona, szkoda tylko, że to saszetka 10 ml.

2. Omnia Botanica - Żel pod prysznic. Ładna szata graficzna, zapach też fajny, produkt pełnowymiarowy. Zobaczymy jaki będzie w akcji :)


3. MISS BRODWAY  - Eyeliner. Nie używam linerów. Wolę kredki... hhmmm
4. MISS BRODWAT - Wysuszacz do lakieru do paznokci z zakraplaczem. Paznokcie maluję od wielkiego dzwonu, więc kolejny dla mnie zbędny gadżet :/



Do pudełka dołączone były dwie próbki polskich kosmetyków:
Krem do rąk Czekoladowy z Pomarańczą oraz malutkie mydełko Mandarynka&Bergamotka.

Jakoś słabo jak dla mnie.... Może po prostu kosmetyki nie trafiły w mój gust, nie wiem...
Może następna kampania bardziej trafi w mój gust ;)

Koszt pudełka z wysyłką 49,90 ,-

A Wy macie już swoje pudełeczka??? Jak Wasze wrażenia z włoskiej kampanii? Jesteście zadowolone czy też kręciłyście nosami???

Miłego wieczoru, Glam :-***


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...