Hej :)
Zanim wyjadę na urlop chciałabym Wam pokazać co udało mi się zużyć w lipcu :)
Trochę udaje mi się wydenkować kosmetyków, aczkolwiek bilans i tak jest taki, że więcej kupuję niż zużywam :)
Postanawiam sobie co miesiąc, że się poprawię i to zmienię, ale za każdym razem jak jestem w Rossie po jedzonko dla pieska to i tak wychodzę obładowana promocjami i/lub upatrzonymi kosmetykami :)
A oto wydenkowani w lipcu :
TWARZ:
1. MARIZA Nawilżający żel do mycia twarzy z bawełną i olejkiem awokado
- bardzo dobrze mył i domywał, ładny zapach, fajna kremowa konsystencja, wygodna pompka
- na pewno KUPIĘ ponownie :)
2. AVON Tonik oczyszczający pory z 0,5% kwasem salicylowym
- pisałam o nim TUTAJ
- na razie NIE KUPIĘ, bo w kolejce czeka matujący tonik MARIZY
3. BE BEAUTY Płyn micelarny
- hicior z Biedry, którego nie trzeba przedstawiać
- już KUPIONY :)
4. ORIFLAME Krem korekcyjno-pielęgnacyjny Pure Skin Hide
- fajny na prycholce, stosowałam punktowo, dzięki niemu obcy szybko znikali :) trochę również maskował :)
- na razie zakupiłam punktowy żel z Siarkowej Mocy, ale nie wykluczam, że KUPIĘ ponownie, bo był dobry :)
5. ORIFLAME Korektor pod oczy
- dla mnie bubel, nie maskował cieni, brzydki żółty odcień z drobinkami, tzw. "nic nie robek" ;)
- NIE KUPIĘ
6. ZIAJA maseczki z glinkami
- uwielbiam te maseczki, stosuję regularnie, zawsze mam kilkanaście w domu :)
- KUPIONE
7. BARWA Siarkowa Moc maseczka
- pisałam o niej TU
- KUPIONA
8. LUKSJA próbka Mleczka pod prysznic z balsamem z olejem z pestek z dyni
- ot sfotografowała się w dziale twarzowym hehe :)
- nie podpasował mi ten żel, strasznie mi wysuszył skórę, była ściągnięta i swędziała
- NIE KUPIŁABYM pełnowymiarowego opakowania :/
CIAŁO:
9. 10. REXONA antyperspiranty
- bardzo je lubię, jeden zużyłam w pracy, drugi w domu, lubię ich zapachy i na mnie działają
- KUPIONY nowy
11. JOHNSON'S BABY Łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3 w 1
- mój KWC
- mega łagodny , wielozadaniowy kosmetyk, służył do mycia włosów, ciała, jako żel intymny, suuuper, polecam każdemu, fajny skład, łagodny
- KUPIĘ znowu na bank ;)
12. DOVE Bezzapachowy balsam
- pisałam o nim TUTAJ
- NIE KUPIĘ, dobry, ale za brak zapachu NIE :)
13. GREEN PHARMACY Żel do higieny intymnej
- RECENZJA
- NIE KUPIĘ
WŁOSY:
14. Alterra Odżywka nawilżająca Granat i Aloes
- KWC każdy chyba zna, uwielbiam ją, teraz miałam mini produkt
- KUPIĘ na pewno nie raz
15. JOANNA NATURIA Szampon z makiem i bawełną
- fajny oczyszczacz, polubiliśmy się
- KUPIĘ na pewno ten albo inny z rodzinki :)
16. GREEN PHARMACY Olejek łopianowy z czerwoną papryką
- pisałam o nim TU
- KUPIĘ ponownie, bo jest suuuuper :)
A jak tam Wasze zużycia w tym miesiącu? Pracujecie nad wykańczaniem swoich kosmetyków, czy wciąż kupujecie więcej niż zużywacie?
Buziaki, Glam :-***
wtorek, 30 lipca 2013
poniedziałek, 29 lipca 2013
Moja wakacyjna kosmetyczka :)))
Hej Moje Kochane :-***
Na blogach zapanowała wakacyjna atmosfera, wszystkie gdzieś wyjeżdżają i pokazują co ze sobą zabierają :) Postanowiłam, że i ja pokażę Wam co planuję zabrać na tegoroczny urlop :)
Czekają mnie jednak jeszcze trzy dni ciężkiej pracy w te upały na drugiej zmianie :( Nie wiem jak to wytrzymam, ale myśl, że w czwartek będę już daleko stąd dodaje sił i myślę, że jakoś ostatkiem siły woli doczekam wyjazdu ;)
WŁOSY:
Oj radziłam się wielu dziewczyn na blogach co zabrać, żeby ochronić włosy przed słońcem :) Lecę do Egiptu, gdzie temperatura i słońce jeszcze większe niż u nas , więc najbardziej zależało mi na czymś co zabezpieczy włosy przed nadmiernym wysuszeniem :)
Zdecydowałam się po długich namysłach na całą serię Gliss Kura Oil Nutritive, skład ma naprawdę super, mnóstwo olejków w składzie plus silikon, który powinien troszkę włoski ochronić :)
Do tego olejek do włosów Alterra i Joaśka z cytryną i miodem b/s :) Zapomniałam dodać do kompletu serum do zabezpieczania końcówek, ale też oczywiście biorę :)))
TWARZ:
Biorę żel do mycia twarzy matujący ( muszę odlać do mniejszej buteleczki ) , micel AA już przelany ;), krem do twarzy mój ulubieniec pełen cennych olejków :) Johnsons baby, dwufazowy płyn do demakijażu z Ziajki, pomadka ochronna Alterra, maseczka do twarzy z glinką Avon oraz zdecydowałam się na zakup wodoodpornego tuszu do rzęs. Na co dzień bardzo nie lubię takich tuszy, nie używam ich, bo masakra ze zmywanie m tego z oczu ;) Ale pomyślałam, że jednak większość czasu będziemy spędzać w morzu lub basenie, więc się przyda. Wzięłam pierwszy lepszy, tańszy tusz z Miss Sporty, zobaczymy jak się spisze ;)
CIAŁO i cała reszta ;)
Żel antybakteryjny do rąk, żel pod prysznic, żel facelle, krem do rąk, pianka do golenia nóg, balsam, antyperspirant, chusteczki nawilżane. Dojdzie jeszcze kolorówka i jakaś perfuma :)
Do tego wszystkiego zamówiłyśmy z koleżanką cały zestaw ochronnych filtrów Vichy z wysokim faktorem, ale kosmetyki są u niej, więc Wam dzisiaj nie pokażę :)
Trochę się tego nazbierało, zobaczymy czy przy pakowaniu coś odrzucę ;) Myślę, że jeszcze niektóre kosmetyki poprzelewam do małych buteleczek z Rossmanna :)
Na koniec pokażę Wam jeszcze jaką piżamkę upolowałam w Pepco za 24,99 ;)
Jak myślicie? Pomyślałam o wszystkim czy o czymś zapomniałam?
A Wy już po urlopie? Czy tak jak ja jeszcze przed?
Yours Glam :-***
Na blogach zapanowała wakacyjna atmosfera, wszystkie gdzieś wyjeżdżają i pokazują co ze sobą zabierają :) Postanowiłam, że i ja pokażę Wam co planuję zabrać na tegoroczny urlop :)
Czekają mnie jednak jeszcze trzy dni ciężkiej pracy w te upały na drugiej zmianie :( Nie wiem jak to wytrzymam, ale myśl, że w czwartek będę już daleko stąd dodaje sił i myślę, że jakoś ostatkiem siły woli doczekam wyjazdu ;)
WŁOSY:
Oj radziłam się wielu dziewczyn na blogach co zabrać, żeby ochronić włosy przed słońcem :) Lecę do Egiptu, gdzie temperatura i słońce jeszcze większe niż u nas , więc najbardziej zależało mi na czymś co zabezpieczy włosy przed nadmiernym wysuszeniem :)
Zdecydowałam się po długich namysłach na całą serię Gliss Kura Oil Nutritive, skład ma naprawdę super, mnóstwo olejków w składzie plus silikon, który powinien troszkę włoski ochronić :)
Do tego olejek do włosów Alterra i Joaśka z cytryną i miodem b/s :) Zapomniałam dodać do kompletu serum do zabezpieczania końcówek, ale też oczywiście biorę :)))
TWARZ:
Biorę żel do mycia twarzy matujący ( muszę odlać do mniejszej buteleczki ) , micel AA już przelany ;), krem do twarzy mój ulubieniec pełen cennych olejków :) Johnsons baby, dwufazowy płyn do demakijażu z Ziajki, pomadka ochronna Alterra, maseczka do twarzy z glinką Avon oraz zdecydowałam się na zakup wodoodpornego tuszu do rzęs. Na co dzień bardzo nie lubię takich tuszy, nie używam ich, bo masakra ze zmywanie m tego z oczu ;) Ale pomyślałam, że jednak większość czasu będziemy spędzać w morzu lub basenie, więc się przyda. Wzięłam pierwszy lepszy, tańszy tusz z Miss Sporty, zobaczymy jak się spisze ;)
CIAŁO i cała reszta ;)
Żel antybakteryjny do rąk, żel pod prysznic, żel facelle, krem do rąk, pianka do golenia nóg, balsam, antyperspirant, chusteczki nawilżane. Dojdzie jeszcze kolorówka i jakaś perfuma :)
Do tego wszystkiego zamówiłyśmy z koleżanką cały zestaw ochronnych filtrów Vichy z wysokim faktorem, ale kosmetyki są u niej, więc Wam dzisiaj nie pokażę :)
Trochę się tego nazbierało, zobaczymy czy przy pakowaniu coś odrzucę ;) Myślę, że jeszcze niektóre kosmetyki poprzelewam do małych buteleczek z Rossmanna :)
Na koniec pokażę Wam jeszcze jaką piżamkę upolowałam w Pepco za 24,99 ;)
Jak myślicie? Pomyślałam o wszystkim czy o czymś zapomniałam?
A Wy już po urlopie? Czy tak jak ja jeszcze przed?
Yours Glam :-***
niedziela, 28 lipca 2013
DOVE Pure&Sensitive balsam do ciała - hypoalergiczny.
Witajcie :)
U mnie taki upał dzisiaj od samego rana, że dosłownie nie ma czym oddychać :) Mimo wszystko bardzo się cieszę, że mamy tak piękne i upalne lato, po długiej i srogiej zimie przysięgałam sobie, że nie będę narzekać na upały i nie narzekam, wolę żar z nieba, niż paskudny mróz, albo deszcz bbrrr...
Poza tym w taki upał zawsze można zrobić tak ;))))
To tyle wstępu ;) Przechodzę już do dzisiejszej recenzji, której bohaterem będzie balsam do ciała Dove Pure&Sensitive. Ciekawe jesteście czy przypadł mi do gustu? Zapraszam do lektury :)
Skład : Aqua, glycerin, petrolatum, stearic acid, glycol stearate, dimethicone, isopropyl isostearate, tapioca starch, potassium lactate, sodium PCA, isomerized linoleic, , urea, collagen amino acids, lactic acid, glyceryl stearate, stearamide AMP, triethanolamine, cetyl alcohol, magnesium aluminium silicate, carbomer, disodium EDTA, phenoxyethanol, methylparaben, propylparaben, CI 77891
- woda, gliceryna (nawilżenie), wazelina kosmetyczna (zmiękcza skórę, zapobiega odparowywaniu wody), kwas stearynowy (emulgator, chroni przed wysuszeniem), zagęstnik, emulgator (pozostawia uczucie gładkości) , emolient, regulator lepkości, olej słonecznikowy, mocznik, aminokwasy kolagenu, kwas mlekowy, składniki nawilżające i wygładzające, parabeny
Przyznam, że balsam ma bardzo fajny skład :) Dużo nawilżających substancji, które sprawiają , że skóra jest gładka i przyjemna w dotyku.
Swój balsam kupiłam w Rossmannie za 6, 49,- Tanio, bo był pod etykietką Cena Na Dowidzenia ;)
Jest hypoalergiczny, bez alkoholu i zapachu :) No właśnie to mi najbardziej przeszkadza, zapach, a raczej jego brak.... Mimo to wyczuwam jakąś taką dziwną woń, jakby smaru ;) oleju mineralnego, nie wiem, może to wina petrolatum, bądź co bądź co pochodna parafiny niestety....
Balsam dobrze się rozprowadza, ma fajną mleczną konsystencję, szybko się wchłania, chwilkę po aplikacji zostawia lepką warstwę, ale po chwili szybko się wchłania odsłaniając niebiańsko miękką i gładką skórę :)
Moja ocena to 4/5 właśnie z powodu zapachu..... Jeśli już poświęcam czas na balsamowanie się to niech chociaż będzie z tego zapachowa przyjemność, odprężająca zmysły :)
Ja ponownie go raczej już nie kupię, ale myślę, że jest godny polecenia ze względu na wspaniałe nawilżenie jakie zapewnia, jeśli komuś nie przeszkadza, że jest bezzapachowy to powinien być zadowolony :)))
Miałyście go? Lubicie balsamy Dove? Macie swoje ulubione?
Miłej upalnej niedzieli, Glam :-***
U mnie taki upał dzisiaj od samego rana, że dosłownie nie ma czym oddychać :) Mimo wszystko bardzo się cieszę, że mamy tak piękne i upalne lato, po długiej i srogiej zimie przysięgałam sobie, że nie będę narzekać na upały i nie narzekam, wolę żar z nieba, niż paskudny mróz, albo deszcz bbrrr...
Poza tym w taki upał zawsze można zrobić tak ;))))
To tyle wstępu ;) Przechodzę już do dzisiejszej recenzji, której bohaterem będzie balsam do ciała Dove Pure&Sensitive. Ciekawe jesteście czy przypadł mi do gustu? Zapraszam do lektury :)
Skład : Aqua, glycerin, petrolatum, stearic acid, glycol stearate, dimethicone, isopropyl isostearate, tapioca starch, potassium lactate, sodium PCA, isomerized linoleic, , urea, collagen amino acids, lactic acid, glyceryl stearate, stearamide AMP, triethanolamine, cetyl alcohol, magnesium aluminium silicate, carbomer, disodium EDTA, phenoxyethanol, methylparaben, propylparaben, CI 77891
- woda, gliceryna (nawilżenie), wazelina kosmetyczna (zmiękcza skórę, zapobiega odparowywaniu wody), kwas stearynowy (emulgator, chroni przed wysuszeniem), zagęstnik, emulgator (pozostawia uczucie gładkości) , emolient, regulator lepkości, olej słonecznikowy, mocznik, aminokwasy kolagenu, kwas mlekowy, składniki nawilżające i wygładzające, parabeny
Przyznam, że balsam ma bardzo fajny skład :) Dużo nawilżających substancji, które sprawiają , że skóra jest gładka i przyjemna w dotyku.
Swój balsam kupiłam w Rossmannie za 6, 49,- Tanio, bo był pod etykietką Cena Na Dowidzenia ;)
Jest hypoalergiczny, bez alkoholu i zapachu :) No właśnie to mi najbardziej przeszkadza, zapach, a raczej jego brak.... Mimo to wyczuwam jakąś taką dziwną woń, jakby smaru ;) oleju mineralnego, nie wiem, może to wina petrolatum, bądź co bądź co pochodna parafiny niestety....
Balsam dobrze się rozprowadza, ma fajną mleczną konsystencję, szybko się wchłania, chwilkę po aplikacji zostawia lepką warstwę, ale po chwili szybko się wchłania odsłaniając niebiańsko miękką i gładką skórę :)
Moja ocena to 4/5 właśnie z powodu zapachu..... Jeśli już poświęcam czas na balsamowanie się to niech chociaż będzie z tego zapachowa przyjemność, odprężająca zmysły :)
Ja ponownie go raczej już nie kupię, ale myślę, że jest godny polecenia ze względu na wspaniałe nawilżenie jakie zapewnia, jeśli komuś nie przeszkadza, że jest bezzapachowy to powinien być zadowolony :)))
Miałyście go? Lubicie balsamy Dove? Macie swoje ulubione?
Miłej upalnej niedzieli, Glam :-***
sobota, 27 lipca 2013
Wiśniowo - porzeczkowy peeling do ciała od Farmony :)
Witam Was w ten upalny dzień :)
Chciałabym Wam pokazać peeling do ciała od Farmony "tutti frutti" o aromatycznym zapachu dojrzałej wiśni i orzeźwiającej porzeczki :)))
Peeling zamknięty w dosyć twardej buteleczce 120 ml z otwieraną na zatrzask nakrętką. Dozuje odpowiednią ilość kosmetyku, aczkolwiek im go mniej tym trudniej go wycisnąć, ale to chyba jedyny minusik tego kosmetyku ;)
Pokochałam ten peeling od pierwszego użycia :))))))
Dziewczyny mówię Wam jak on pachnie :) Obłędnie, ma się ochotę go zjeść, przeważa wiśnia zdecydowanie, czuję naturalny nie chemiczny zapach.
Teraz działanie :) Peeling ma fajną konsystencję, świetnie się pieni. Jestem zwolenniczką mocniejszych zdzieraków i ten taki właśnie jest :) Skóra dzięki niemu jest gładka, a czas spędzony z peelingiem to czysta przyjemność i mega relaks dzięki cudownemu zapachowi :)
Cena : 3,45 ,- Swój kupiłam w Inermarche.
Ocena: -5/5
Polecam szczerze :) Jest to tani i bardzo dobry kosmetyk do zdzierania martwego naskórka ;)
Miałyście go? Używacie peelingów do ciała? Jakie są Wasze ulubione?
Buziakuję Was mocno,
Glam :-***
Chciałabym Wam pokazać peeling do ciała od Farmony "tutti frutti" o aromatycznym zapachu dojrzałej wiśni i orzeźwiającej porzeczki :)))
Peeling zamknięty w dosyć twardej buteleczce 120 ml z otwieraną na zatrzask nakrętką. Dozuje odpowiednią ilość kosmetyku, aczkolwiek im go mniej tym trudniej go wycisnąć, ale to chyba jedyny minusik tego kosmetyku ;)
Pokochałam ten peeling od pierwszego użycia :))))))
Dziewczyny mówię Wam jak on pachnie :) Obłędnie, ma się ochotę go zjeść, przeważa wiśnia zdecydowanie, czuję naturalny nie chemiczny zapach.
Teraz działanie :) Peeling ma fajną konsystencję, świetnie się pieni. Jestem zwolenniczką mocniejszych zdzieraków i ten taki właśnie jest :) Skóra dzięki niemu jest gładka, a czas spędzony z peelingiem to czysta przyjemność i mega relaks dzięki cudownemu zapachowi :)
Cena : 3,45 ,- Swój kupiłam w Inermarche.
Ocena: -5/5
Polecam szczerze :) Jest to tani i bardzo dobry kosmetyk do zdzierania martwego naskórka ;)
Miałyście go? Używacie peelingów do ciała? Jakie są Wasze ulubione?
Buziakuję Was mocno,
Glam :-***
poniedziałek, 22 lipca 2013
Pojedynek żeli do higieny intymnej :)
Cześć,
Po kilkudniowej nieobecności wpadam do Was z porównawczą recenzją żeli do higieny intymnej :)
Facelle intim - Sensitive
Skład:
Bardzo mi się podoba ;) Kwas mlekowy, mocznik, ekstrakt z rumianku i awokado, alantoina.
+ super skład z łagodnymi substancjami myjącymi
+ działa łagodząco, kojąco, gojąco ;)
+ konsystencja w sam raz, nie za gęsta, nie za rzadka
+ fajnie się pieni
+ ma wiele zastosowań, wiem, że większość włosomaniaczek myje nim włosy :) , można także myć całe ciało plus twarz
+ tani ( w promocji 4,99 )
+ dostępny ( Rossmann )
Na minus zaliczam chyba tylko zapach, jakiś taki nijaki, nie bardzo mi podchodzi :)
Ocena: 5/5
Green Pharmacy - Szałwia lekarska i Alantoina
Skład:
Po kilkudniowej nieobecności wpadam do Was z porównawczą recenzją żeli do higieny intymnej :)
Facelle intim - Sensitive
Skład:
Bardzo mi się podoba ;) Kwas mlekowy, mocznik, ekstrakt z rumianku i awokado, alantoina.
+ super skład z łagodnymi substancjami myjącymi
+ działa łagodząco, kojąco, gojąco ;)
+ konsystencja w sam raz, nie za gęsta, nie za rzadka
+ fajnie się pieni
+ ma wiele zastosowań, wiem, że większość włosomaniaczek myje nim włosy :) , można także myć całe ciało plus twarz
+ tani ( w promocji 4,99 )
+ dostępny ( Rossmann )
Na minus zaliczam chyba tylko zapach, jakiś taki nijaki, nie bardzo mi podchodzi :)
Ocena: 5/5
Green Pharmacy - Szałwia lekarska i Alantoina
Skład:
Hhmmm w składzie widzimy sls, więc nie wiem, z której strony ta delikatna pielęgnacja ;)
Ponadto obiecany ekstrakt z szałwii i alantoina.
+ dzięki sls dobrze się pieni
+ pięknie pachnie :)
I to chyba tyle z plusów, nie zauważyłam łagodzącego działania, czy uczucia ukojenia.
Ocena: 2/5
Pojedynek definitywnie wygrywa Facelle :) Ma wspaniały, łagodny skład, ma wiele zastosowań, jest delikatny i z pewnością będę go jeszcze dłuuugo używać :) , a przygoda z Green Pharmacy była jednorazowa ;)
Używacie Facelle? Dalej jest dla Was wielkim hitem?
Jakich używacie płynów do higieny intymnej? Co polecacie ?
Buziaki od Glam :-***
Etykiety:
facelle,
Green Pharmacy,
żel do higieny intymnej
wtorek, 16 lipca 2013
Dzień przemiłych niespodzianek :)
Hej Moje Kochane :)
Nie dość, że piękna pogoda u mnie dzisiaj, byłam na odwiedzinach u najlepszej przyjaciółki :-* To do tego spotkała mnie dzisiaj super promocja w mojej małej drogeryjce :)
Poleciałam do niej z myślą o zakupie BB kremu z Bell, który polecała Kasia z Włosowo-jedzeniowo-kosmetycznie , niestety nie było już dostępnych, może w przyszłym tygodniu dowiozą :)
Na szczęście jednak nie była to bezowocna wizyta w drogerii ;) Moje oczy rozszerzyły się w szaleńczej euforii na widok promocji produktów z Green Pharmacy :) Zaczęłam szybko biegać oczami co jest ciekawego i wreszcie go dojrzałam :) Jeeeeest :) Olejek Łopianowy z Arganowym :)
Mało do góry nie podskoczyłam z radości :)
Promocja polegała na tym, że przy zakupie dwóch produktów GP otrzymujemy krem do rąk GRATIS :) A że polowałam na ten olejek arganowy, a paprykowy już się powoli kończy połakomiłam się jeszcze na łopianowy ze skrzypem polnym :) Tak oto dostało mi się Aloesowy kremik do rąk :))) Olejki kosztowały 8 zł za sztukę.
Drugą miłą niespodzianką jest wizyta Pani listonoszki sprzed kilku minut :), która dostarczyła mi paczuszkę z niemieckimi kosmetykami, na które skusiłam się dzięki cynkowi Kosmetasi o darmowej wysyłce w sklepie Anna Cosmetic :)
Skusiłam się na dwa obłędnie pachnące żele pod prysznic, olejek do włosów, szampon z kofeiną oraz profesjonalną maskę naprawczą z olejami :)
Uśmiech nie schodzi mi z twarzy taka jestem zajarana :) Nigdy nie miałam jeszcze nic z Balei, ani Alverde :)
Znacie moje dzisiejsze zdobycze? Używacie, lubicie?
Ściskam Was mocno, Glam :-*
Nie dość, że piękna pogoda u mnie dzisiaj, byłam na odwiedzinach u najlepszej przyjaciółki :-* To do tego spotkała mnie dzisiaj super promocja w mojej małej drogeryjce :)
Poleciałam do niej z myślą o zakupie BB kremu z Bell, który polecała Kasia z Włosowo-jedzeniowo-kosmetycznie , niestety nie było już dostępnych, może w przyszłym tygodniu dowiozą :)
Na szczęście jednak nie była to bezowocna wizyta w drogerii ;) Moje oczy rozszerzyły się w szaleńczej euforii na widok promocji produktów z Green Pharmacy :) Zaczęłam szybko biegać oczami co jest ciekawego i wreszcie go dojrzałam :) Jeeeeest :) Olejek Łopianowy z Arganowym :)
Mało do góry nie podskoczyłam z radości :)
Promocja polegała na tym, że przy zakupie dwóch produktów GP otrzymujemy krem do rąk GRATIS :) A że polowałam na ten olejek arganowy, a paprykowy już się powoli kończy połakomiłam się jeszcze na łopianowy ze skrzypem polnym :) Tak oto dostało mi się Aloesowy kremik do rąk :))) Olejki kosztowały 8 zł za sztukę.
Drugą miłą niespodzianką jest wizyta Pani listonoszki sprzed kilku minut :), która dostarczyła mi paczuszkę z niemieckimi kosmetykami, na które skusiłam się dzięki cynkowi Kosmetasi o darmowej wysyłce w sklepie Anna Cosmetic :)
Skusiłam się na dwa obłędnie pachnące żele pod prysznic, olejek do włosów, szampon z kofeiną oraz profesjonalną maskę naprawczą z olejami :)
Uśmiech nie schodzi mi z twarzy taka jestem zajarana :) Nigdy nie miałam jeszcze nic z Balei, ani Alverde :)
Znacie moje dzisiejsze zdobycze? Używacie, lubicie?
Ściskam Was mocno, Glam :-*
poniedziałek, 15 lipca 2013
Letnie rozdanie w Ciasteczkowym Zakątku :))))
Hej Dziewczęta :-*
Dzisiaj przybiegam ze wspaniałą wiadomością na temat rozdania w Ciasteczkowym Zakątku :)
Chciałam wszystkich serdecznie zachęcić do wzięcia udziału w losowaniu i odwiedzeniu tego wspaniałego bloga :)
Nagrody są wspaniałe, zobaczcie same :
Można zgarnąć :
Timotei - Intensywna Odbudowa
Biovax - Intensywnie regenerująca maseczka z cennymi olejami :)
Jantar - znana wszystkim sprawdzona i genialna wcierka do skóry głowy
Uważam, że nagrody są bardzo cenne i wspaniałe, nie tak łatwo zdobyć ( przynajmniej u mnie ) te świetne kosmetyki :)
Na koniec pragnę tylko dodać, że nagrody nagrodami, ale Dziewczyny :) Najważniejszy w tym wszystkim jest sam blog Ciasteczka :)
Odkąd założyłam własnego bloga, Ciasteczkowy Zakątek był jednym z pierwszych blogów, które tak bardzo mnie zaciekawiły i wciągnęły :)
Ciacho pisze wspaniałe posty, pełne cennych rad, ponadto zawsze chętnie służy pomocą i nigdy nie zostawi Was z problem czy bez odpowiedzi na ważne dla Was zapytanie :)
Nie jest to zwykły blog , ale pełen inspiracji i ciekawie poruszanych tematów Ciasteczkowy Zakątek :))))) w którym każdy na pewno znajdzie coś dla siebie :)
Bierzcie udział w rozdaniu i zaglądajcie, zapewniam, że zostaniecie na zawsze :)
Link do rozdania:
ROZDANIE W CIASTECZKOWYM ZAKĄTKU :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia wszystkim biorącym udział w zabawie :)
Yours Glam :*
Dzisiaj przybiegam ze wspaniałą wiadomością na temat rozdania w Ciasteczkowym Zakątku :)
Chciałam wszystkich serdecznie zachęcić do wzięcia udziału w losowaniu i odwiedzeniu tego wspaniałego bloga :)
Nagrody są wspaniałe, zobaczcie same :
Można zgarnąć :
Timotei - Intensywna Odbudowa
Biovax - Intensywnie regenerująca maseczka z cennymi olejami :)
Jantar - znana wszystkim sprawdzona i genialna wcierka do skóry głowy
Uważam, że nagrody są bardzo cenne i wspaniałe, nie tak łatwo zdobyć ( przynajmniej u mnie ) te świetne kosmetyki :)
Na koniec pragnę tylko dodać, że nagrody nagrodami, ale Dziewczyny :) Najważniejszy w tym wszystkim jest sam blog Ciasteczka :)
Odkąd założyłam własnego bloga, Ciasteczkowy Zakątek był jednym z pierwszych blogów, które tak bardzo mnie zaciekawiły i wciągnęły :)
Ciacho pisze wspaniałe posty, pełne cennych rad, ponadto zawsze chętnie służy pomocą i nigdy nie zostawi Was z problem czy bez odpowiedzi na ważne dla Was zapytanie :)
Nie jest to zwykły blog , ale pełen inspiracji i ciekawie poruszanych tematów Ciasteczkowy Zakątek :))))) w którym każdy na pewno znajdzie coś dla siebie :)
Bierzcie udział w rozdaniu i zaglądajcie, zapewniam, że zostaniecie na zawsze :)
Link do rozdania:
ROZDANIE W CIASTECZKOWYM ZAKĄTKU :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia wszystkim biorącym udział w zabawie :)
Yours Glam :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)

